Czy wykupiliście już polisy?
Kurs euro odbił się od poziomu 0,8850 dolara tak, jak przypuszczałem. Niestety za sprawą umocnienia się wczoraj złotówki względem całego koszyka (po połowie złożonego z USD i EUR) nastąpił spadek kursu euro względem złotego do najniższego poziomu od początku sierpnia 1997 roku (to już ponad trzy i pół roku!!). Na koniec dnia za euro płacono na Foreksie tylko 3,6653 (minimum dnia 3,6631) złotego wobec 3,6865 na koniec ubiegłego tygodnia). Oczywiście dolar spadł wczoraj bardziej. Na koniec dnia płacono za niego 4,0980 złotego wobec 4,1330 w piątek. W konsekwencji kurs koszyka spadł z 3,9097 w piątek do 3,8816 obecnie.
Jak sądzę wysoki poziom kursu złotego podtrzymuje oczekiwanie na obniżkę stóp procentowych na najbliższym posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej. Wczoraj na przetarg bonów skarbowych zgłoszono dużo większy popyt niż tydzień temu. Co ciekawe zwiększenie popytu było bardziej widoczne dla dłuższych bonów – 52 i 26 tygodniowych. To może być przedsmak najbliższego przetargu na obligacje o stałej stopie procentowej (patrz komentarz pieniężny). Realizuje się więc oczekiwany przeze mnie scenariusz stabilizacji kursu złotego względem koszyka na obecnym poziomie. Powstaje powoli trend horyzontalny. To może być dobra baza do wybicia się kursów w górę. Ale spokojnie. Skoro tyle już czekaliśmy na ten moment, to warto uzbroić się jeszcze w odrobinę cierpliwości. Ja w każdym razie zbieram powoli kapitał, by wejść w momencie przebicia poprzedniego szczytu (patrz kurs koszyka) umieszczonego na poziomie 3,97 złotego za koszyk. Oczywiście będą zdarzały się wahania kursu dolara i euro wywołane wzajemnymi relacjami na rynku EUR/USD. Tam jak wiemy zmiany kursów często są bardzo duże nawet wciągu dnia. Odsyłam do komentarz tygodniowego, w którym zasygnalizowałem budującą się odwrócona formacje RGR na tamtym rynku. Dziś można to jeszcze dokładnie zauważyć patrząc na wykresy umieszczone po prawej stronie - szczególnie te oznaczone dopiskiem “trendy”.
Kurs dolara osłabł wczoraj nie tylko do euro i złotego, ale także do jena japońskiego. Opór techniczny na wielu rynkach (dojście do poziomu 0,8850 na euro, do 125 jenów na rynku japońskim, itp.) spowodował wzmożoną aktywność sprzedających dolary. Na razie jednak nic jeszcze nie jest przesądzone. W moich subiektywnych prognozach nic się nie zmienia jak na razie. Życzę udanych inwestycji. Ach i jeszcze jedno. Jeśli ktoś, kto za parę tygodni-miesięcy ma do zapłacenia fakturę zagranicznemu dostawcy towarów, nie wykupił jeszcze polisy zabezpieczającej przed wzrostem kursu walut obcych do złotego (czyli zwykła opcja kupna), powinien to zrobić jak najszybciej. Teraz zmienność kursów jest jeszcze niewielka, a to oznacza niższe ceny za opcje. Jak na rynku zaczną się większe wahania kursów, ceny opcji mogą być nawet o 1% wyższe. Nie ma co zwlekać. Spekulanci też mogą się zabawić kupując teraz opcje walutowe bez pokrycia. W końcu ryzykują tylko 1-2% wartością inwestycji. Można stracić 1-2% kapitału a zyskać kilkunastokrotnie więcej. (JM)


























































