Giełdy w regionie Azji i Pacyfiku zanotowały we wtorek mocne spadki, podążając za wyprzedażą spółek technologicznych na Wall Street. Przecenie przewodzili czołowi producenci półprzewodników, co łączono z doniesieniami o postępach technologicznych chińskiego rywala CXMT. Według agencji Reutera wśród inwestorów narastają również wątpliwości co do trwałości zysków z boomu na sztuczną inteligencję oraz rosnących kosztów pozyskiwania kapitału.


Najgłębszą przecenę w Azji zanotował we wtorek parkiet w Korei Południowej, gdzie indeks KOSPI stracił 6%, a w trakcie sesji spadał o nawet 7,4%, co doprowadziło do automatycznego, 5-minutowego wstrzymania handlu programowanego. Stratom przewodziły SK Hynix (-10%) i Samsung (-7,4%), które odpowiadają samodzielnie za blisko połowę kapitalizacji giełdy w Seulu. W obu przypadkach kurs zameldował się w trakcie sesji na najniższych poziomach od sierpnia.
Wyraźne straty odnotowały również pozostałe kluczowe rynki regionu - japoński Nikkei osunął się o 1,82%, a na Tajwanie przecena indeksu TAIEX sięgnęła 1,95%. Giełdę w Tokio pociągnęły w dół akcje technologicznego giganta SoftBank Group, które runęły o 8,5%. Mocno tracili też japońscy producenci chipów, w tym Tokyo Electron (-7,15%) i Advantest (-2,9%).
Ponure nastroje z sesji azjatyckiej przełożyły się na kontrakty terminowe na rynki bazowe - notowania kontraktów futures na Nasdaq spadły o blisko 0,8%, a kontrakty na indeksy europejskie zniżkowały o 0,4%.
Producenci chipów czują presję z Chin
Spadki na giełdach w Azji zbiegły się z doniesieniami o nowej architekturze pamięci opracowanej przez chińskie ChangXin Memory Technologies (CXMT), co wzbudziło obawy o szybsze niż zakładano doganianie zachodniej konkurencji przez podmioty z Państwa Środka.

Według analityków cytowanych przez "CNBC" chińscy producenci nie zagrażają w krótkim terminie dominacji koreańskich liderów w zaawansowanych pamięciach HBM. Skala wyprzedaży pokazuje jednak rosnącą nerwowość inwestorów wokół wycen całego sektora AI, do czego dołożyły się poniedziałkowe ostrzeżenia szefów Intela i Broadcomu dotyczące dostępu do kapitału i nadmiernego optymizmu.
Inwestowanie w AI jak wizyta w kasynie - szef technologicznego giganta ostrzega
Części inwestorów lokujących kapitał w sektorze sztucznej inteligencji nie rozumie technologii, na którą stawia, a ich strategia przypomina hazard - ocenił dyrektor generalny firmy Broadcom Hock Tan, cytowany przez agencję Bloomberga. Szef amerykańskiego producenta komponentów dla centrów danych zakwestionował też długoterminową rentowność laboratoriów AI i wskazał na nieefektywne wydawanie środków na projekty technologiczne.
Przytaczany przez agencję Reutera Kyle Rodd, starszy analityk Capital.com, podkreślał natomiast, że sedno problemu tkwi w potencjalnym zaostrzeniu konkurencji i presji na marże dotychczasowych liderów, jeśli technologiczny dystans dzielący Chiny od USA zacznie topnieć.
Droga ropa i obligacje ciążą spółkom wzrostowym
Presję na rynki akcji potęgują powracające obawy o inflację napędzane sytuacją na rynku surowców. Kontrakty terminowe na ropę naftową Brent wzrosły we wtorek do 106 USD za baryłkę, zbliżając się do dwutygodniowych maksimów.
Pomimo początkowych niewielkich spadków na rynku ropy, inwestorzy z rezerwą potraktowali deklaracje Donalda Trumpa o rozejmie energetycznym między Rosją a Ukrainą. Równolegle w rejonie Zatoki Perskiej trwają ataki na statki, co utrzymuje ryzyko podażowe na Bliskim Wschodzie.
Wyższe ceny energii przekładają się na presję na rynku długu, co może odbijać się na wycenach drogich spółek wzrostowych. Rentowności amerykańskich 10-letnich obligacji skarbowych wynosiły w trakcie handlu w Azji 5,195%, utrzymując się blisko 24-letnich maksimów osiągniętych w ubiegłym tygodniu.
Wzrost awersji do ryzyka wspiera bezpieczne przystanie - indeks dolara porusza się w pobliżu 18-miesięcznych szczytów, spychając kurs euro w rejon 1,1157 USD oraz jena do 158,50 za dolara.
Test dla Wall Street - wyniki banków i inflacja CPI
W dalszej części wtorku uwaga inwestorów przenosie się na Nowy Jork, gdzie startuje sezon publikacji wyników finansowych za trzeci kwartał. Raporty przedstawią dziś cztery z sześciu największych amerykańskich instytucji finansowych: JPMorgan Chase, Goldman Sachs, Citigroup oraz Wells Fargo. Ich wyniki dadzą rynkowi wgląd w to, jak podwyższone stopy procentowe i rosnące rentowności długu wpłynęły na akcję kredytową, rynek fuzji oraz wydatki konsumentów.
Kolejnym kluczowym punktem odniesienia będą środowe dane o amerykańskiej inflacji konsumenckiej (CPI), które zaważą na kolejnych krokach Rezerwy Federalnej. Z danych narzędzia CME FedWatch wynika, że inwestorzy wyceniają obecnie prawdopodobieństwo braku zmian stóp procentowych przez Fed na najbliższym posiedzeniu na 80,6%, wobec 51% jeszcze miesiąc wcześniej.
Oprac. MM





























































