Czasy się zmieniają, Uber wciąż przepala pieniądze

2020-05-08 07:49
publikacja
2020-05-08 07:49

Warunki działalności Ubera mocno się zmieniają, jednak jedno pozostaje stałe – spółka wciąż przepala pieniądze.

/ fot. Mateusz Szymański / Bankier.pl

W pierwszym kwartale 2020 r. strata netto Ubera wyniosła 2,9 mld dolarów. To dwukrotnie więcej od oczekiwań analityków, których konsensus wynosił 1,4 mld dolarów. Dla porównania, w całym 2019 r. Uber stracił 8,5 mld dolarów.

Największy wpływ na rozmiary straty miały odpisy w spółkach kontrolowanych przez Ubera (-2,1 mld USD), głównie związanych z rynkiem azjatyckim. Inwestorzy optymistycznie nastawieni do Ubera zwrócą jednak uwagę, że korzystający na pandemii segment Uber Eats zanotował wzrost przychodów o 54 proc. w ujęciu rocznym. Dla porównania, przychody z przejazdów spadły w tym czasie o 3 proc.

- Chociaż segment przewozowy mocno oberwał w czasie pandemii, podjęliśmy szybkie działania w celu ograniczenia tego wpływu. Więcej środków przeznaczyliśmy na Uber Eats, przygotowujemy się na każdy scenariusz ożywienia – powiedział prezes Ubera Dara Khosrowshani.

Szef zarządu spółki wlał w serca inwestorów dodatkową nadzieję mówiąc, że już teraz firma notuje poprawę wyników segmentu przewozowego, w przypadku którego dołek przypadł na połowę kwietnia.

To właśnie tym słowom przypisywany jest wzrost cen akcji Ubera w handlu pozasesyjnym o 6 proc., do poziomu 32 dolarów. To i tak cena wyraźnie niższa od 47 dolarów, które inwestorzy płacili za akcje Ubera w czasie jego giełdowego debiutu w maju 2019 r.

Wczoraj Uber ogłosił plan zwolnienia 3700 pracowników. To kolejna fala zwolnień po tym, jak pod koniec 2019 r. spółka zredukowała zatrudnienie o 1000 etatów. Ponadto, mimo wzrostu popytu na usługi dostarczania posiłków, Uber Eats postanowił zrezygnować z 8 nierentownych rynków.

Michał Żuławiński

Źródło:
Tematy
 Poznaj bogatą ofertę samochodów używanych Audi. Wybierz najlepszy dla siebie!

Poznaj bogatą ofertę samochodów używanych Audi. Wybierz najlepszy dla siebie!

Advertisement

Komentarze (3)

dodaj komentarz
33karol33
przyczyną jest ślepe zapatrzenie w rynki growth - spółki które obiecują, że już już niebawem zaczną zarabiać pieniądze. A że koronakryzys był dla tych firm łagodny (w sporej mierze bazują na pracy zdalnej) bądź sprzyjał pewnej gałęzi działalności (Uber eats zamiast chodzenia do knajp) to ślepi zwolennicy tych przyczyną jest ślepe zapatrzenie w rynki growth - spółki które obiecują, że już już niebawem zaczną zarabiać pieniądze. A że koronakryzys był dla tych firm łagodny (w sporej mierze bazują na pracy zdalnej) bądź sprzyjał pewnej gałęzi działalności (Uber eats zamiast chodzenia do knajp) to ślepi zwolennicy tych spółek mamią się dalej rychłym wzrostem
kumatygosc
Czy ktos mi moze wytlumaczyc tak na logike - firma, ktora przynosi ogromne straty i jest nierentowana jak rozumiem, rosnie na gieldzie. Czy są jakies granice spekulacji?
fanquilen
Największy biznes w tym momencie robi się nie tyle na własnym produkcie czy usłudze co raczej na platormie do wymianych tychże. Platformy takie jak AirBnB, Uber, Facebook, Snapchat, Tinder, PayPal i wiele innych byłyby niczym bez swoich użytkowników. Ale jak już uda się zebrać masę krytyczną użytkowników, to bardzo Największy biznes w tym momencie robi się nie tyle na własnym produkcie czy usłudze co raczej na platormie do wymianych tychże. Platformy takie jak AirBnB, Uber, Facebook, Snapchat, Tinder, PayPal i wiele innych byłyby niczym bez swoich użytkowników. Ale jak już uda się zebrać masę krytyczną użytkowników, to bardzo ciężko konkurencji będzie się wybić. Google próbowało konkurować z Facebookiem, tworząc własną platormę społecznościową, ale nie udało im się, mimo kilku prób.
Jeśli Uberowi uda się zmonopolizować rynki na których działa (Taxi, dostawa jedzenia), to bardzo ciężko będzie im zagrozić. I na to liczą inwestorzy (spekulanci, jak wolisz). Ale żeby zebrać masę krytyczną użytkowników, to trzeba najpierw spalić dużo pieniędzy. Takie czasy.

Powiązane: Uber

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki