Minister finansów (skarbu) USA Scott Bessent wyraził przekonanie w czwartkowym wywiadzie dla Fox Business Network, że Chiny będą dążyć do porozumienia w sprawie ceł. Podkreślił, że w pierwszej kolejności potrzebna jest "deeskalacja" napięć handlowych, a negocjacje będą "wieloetapowe".


Bessent podkreślił, że Chiny muszą zredukować wysokie cła, które nazwał "równoważnikiem embarga". Dopiero po ich ograniczeniu "zaczniemy koncentrować się na większej umowie handlowej" – dodał.
Minister zwrócił uwagę, że chiński model biznesowy opiera się na sprzedaży "tanich towarów" do USA i że "sprzedają nam około 5 razy więcej niż my im". Ostrzegł, że w wyniku trwającej wojny handlowej "ich fabryki się zamykają", a dalsza eskalacja może być "druzgocąca" dla chińskiej gospodarki, jeśli zamówienia na produkty świąteczne, które powinny teraz wpływać do chińskich fabryk, nie zostaną złożone.
Zwrócił również uwagę na "znaczne spowolnienie" gospodarcze Chin oraz szacunki utraty "od 5 do 10 mln miejsc pracy" w Chinach.
Polityk przyznał, że obecne wysokie cła, czyli 145 proc. na import z Chin i 125 proc. na towary przywożone do Chin, są "nie do utrzymania".
Jednym z kluczowych elementów rozmów, których harmonogramu nie ujawnił, ma być weryfikacja umów zakupu zawartych w ramach pierwszej fazy porozumienia handlowego z Chinami ze stycznia 2020 roku. Bessent chce się upewnić, czy Chiny honorują te zobowiązania, w tym zakupy produktów rolnych, z których Pekin się dotychczas wycofał.
Minister stwierdził, że administracja Trumpa dąży do "uczciwego handlu" z Chinami, i dodał, że jest to "najbardziej niezrównoważona gospodarka w historii świata". Jego zdaniem Chiny muszą pójść w kierunku "większej konsumpcji", podczas gdy USA, dzięki działaniom Trumpa, ukierunkowują się na gospodarkę produkcyjną. "Jeśli moglibyśmy się wspólnie zrównoważyć, to byłaby to wielka sprawa" – dodał.
Oprócz kwestii ceł i zamówień minister wymienił również inne obszary sporne w relacjach handlowych z Chinami, takie jak kradzież własności intelektualnej, cyberataki i inne "nieuczciwe bariery handlowe". Zaznaczył, że wszystkie te kwestie mogą zostać wzięte pod uwagę w negocjacjach.
Bessent potwierdził, że spotkał się już z delegacjami innych państw azjatyckich, w tym z przedstawicielami Japonii i Korei Płd., a także z indonezyjskim ministrem finansów. Zasugerował również, że "deeskalacja" w relacjach z Chinami może nastąpić szybciej niż zawarcie umów z innymi krajami. (PAP)
krp/ kar/


























































