Śląsko-dąbrowska Solidarność uważa, że spółka JSW Koks jest w katastrofalnej sytuacji finansowej, ma problemy z utrzymaniem bieżącej produkcji i zagrożone są miejsca pracy. Związek oczekuje interwencji Ministerstwa Aktywów Państwowych, m.in. programu wsparcia dla sektora koksowniczego.


PAP przesłała MAP prośbę o odniesienie się do postulatów strony społecznej; do czasu publikacji depeszy nie otrzymała odpowiedzi.
Spółka JSW Koks przyznaje, że jest w trudnej sytuacji ekonomicznej w konsekwencji niekorzystnych warunków rynkowych. Deklaruje działania w celu: poprawy sytuacji finansowej, dostosowania działalności do warunków rynku oraz stworzenia warunków do dalszego funkcjonowania i utrzymania zdolności produkcyjnych.
W czwartek śląsko-dąbrowska Solidarność poinformowała o przesłaniu stanowiska ws. spółki do ministra aktywów państwowych Wojciecha Balczuna. Związkowcy napisali m.in., że JSW Koks od wielu miesięcy znajduje się w katastrofalnej kondycji finansowej i ma problemy z płynnością oraz utrzymaniem produkcji.
„Brak zdecydowanej reakcji może doprowadzić do nieodwracalnych strat gospodarczych i społecznych, których skutki odczują nie tylko pracownicy spółki i ich rodziny, ale również całe otoczenie gospodarcze” – zaznaczyli.

Śląsko-dąbrowska Solidarność domaga się pilnego opracowania programu wsparcia dla sektora koksowniczego, zapewniającego przedsiębiorstwom płynność i stabilność finansową, a także środki na niezbędne inwestycje i utrzymanie bezpieczeństwa pracy.
Związek wezwał też rząd do działań na forum Unii Europejskiej w celu ochrony europejskiego rynku przed nadmiernym importem koksu spoza UE w sytuacji, w której przedsiębiorstwa koksownicze spoza UE nie są obciążone kosztami unijnej polityki klimatyczno-energetycznej.
Śląsko-dąbrowska Solidarność postuluje wprowadzenie ochronnych instrumentów polityki celnej, w tym kontyngentów taryfowych na koks sprowadzany na terytorium UE.
Związkowcy zarzucają władzom spółki brak spójnego planu wyjścia z kryzysu, brak strategii dającej załodze perspektywę odbudowy stabilności firmy, brak konstruktywnego dialogu ze stroną społeczną, niedotrzymywanie uzgodnień i pozostawianie bez odpowiedzi związkowych pism.
Związkowcy uważają, że dotychczasowe działania oszczędnościowe w JSW Koks obejmują tylko pracowników. Według nich obsady wydziałów ograniczono do minimum, a wynagrodzenia obniżono (zarobki znacznej części pracowników mają kształtować się na poziomie płacy minimalnej). Według źródeł Solidarności brakować ma środków na bieżące naprawy i remonty.
W stanowisku przesłanym PAP przez rzecznika JSW Koks Bartosza Chmielewskiego spółka przyznała, że jest w trudnej sytuacji ekonomicznej, w konsekwencji niekorzystnych warunków rynkowych w sektorze koksowniczym. Zapewniła, że podejmuje działania w celu poprawy sytuacji finansowej, dostosowania działalności do uwarunkowań rynkowych oraz stworzenia warunków do dalszego funkcjonowania i utrzymania zdolności produkcyjnych.
„Sytuacja ta wymaga podejmowania trudnych, ale koniecznych decyzji, z uwzględnieniem zarówno interesów spółki, jak i jej pracowników” - zastrzegła JSW Koks.
Przypomniała, że we wrześniu br. grupa JSW rozpoczęła realizację programu naprawczego, który obejmuje też tę spółkę. Program zakłada uporządkowanie majątku, koncentrację na podstawowej działalności, dostosowanie zatrudnienia do skali prowadzonej działalności – przy zabezpieczeniu pracowników, których ew. zmiany mogą dotyczyć – oraz aktualizację zakresu inwestycji i remontów.
Priorytetem mają być zadania niezbędne dla zapewnienia bezpieczeństwa i ochrony pracowników oraz stabilnego prowadzenia podstawowej działalności.
Zarząd JSW Koks podkreślił znaczenie komunikacji w procesie zmian organizacyjnych i ekonomicznych. Zapewnił, że spółka na bieżąco przekazuje pracownikom informacje o najważniejszych decyzjach i działaniach związanych z programem naprawczym przez oficjalne kanały komunikacji.
Spółka deklaruje też regularne spotkania ze stroną społeczną: w tym roku, do czwartku miało ich być 21; planowane są kolejne. Zarząd podtrzymał gotowość do dialogu z organizacjami związkowymi i omawiania istotnych kwestii dot. przyszłości spółki, wskazując jednocześnie na konieczność działań ograniczających skutki sytuacji rynkowej i dających podstawy do poprawy kondycji ekonomicznej.
JSW Koks jest częścią grupy kapitałowej Jastrzębskiej Spółki Węglowej. Spółka zatrudnia ok. 2,4 tys. pracowników. W jej skład wchodzą trzy koksownie: Przyjaźń w Dąbrowie Górniczej, Radlin w Radlinie i Jadwiga w Zabrzu.
W II kwartale br. produkcja koksu w grupie JSW spadła o 10,9 proc. wobec I kw. br.: z 754 tys. ton do 672 tys. ton. Cena koksu kwartał do kwartału wzrosła z 923,58 zł za tonę do 993,58 zł. Jednostkowy Cash Convertion Cost wzrósł w II kw. br. do 328,08 zł za tonę koksu, przy 274,16 zł za tonę w I kw., przede wszystkim ze względu na spadek produkcji.
Solidarność przypomina, że JSW Koks jest największym w Polsce producentem koksu. Uważa, że jego stabilne dostawy mają kluczowe znaczenie dla krajowego hutnictwa, szczególnie w kontekście planów odbudowy zdolności produkcji stali i rozwoju przemysłu zbrojeniowego. Ratowanie spółki i sektora ma być więc elementem ochrony przemysłu i bezpieczeństwa gospodarczego. (PAP)
mtb/ pad/































































