REKLAMA

Co dalej z ugodami w sprawach frankowych? ZBP apeluje o ustawę

2023-11-28 14:04
publikacja
2023-11-28 14:04

ZBP liczy, że nowy rząd, ale nie ten na dwa tygodnie, zajmie się kwestią ustawowego usankcjonowania ugód zawieranych przez banki z posiadaczami kredytów frankowych. Prezes ZBP Tadeusz Białek podczas wtorkowej konferencji prasowej mówił także o konieczności zmiany obciążeń podatkowych banków.

Co dalej z ugodami w sprawach frankowych? ZBP apeluje o ustawę
Co dalej z ugodami w sprawach frankowych? ZBP apeluje o ustawę
fot. Leonhard Foeger / /  Reuters / Forum

Podczas wtorkowej konferencji prasowej przedstawiciele Związku Banków Polskich mówili o swoich oczekiwaniach w stosunku do nowego rządu.

„Mam na myśli nie ten rząd, który został zaprzysiężony wczoraj, dwutygodniowy, ale ten rząd, który zostanie zaprzysiężony za dwa tygodnie” – zaznaczył prezes Związku Banków Polskich Tadeusz Białek podczas wtorkowej konferencji prasowej.

Dodał, że Związkowi zależy na wznowieniu dialogu między rządem a przedstawicielami biznesu i ocenił, że „każda izba gospodarcza apeluje o szeroki dialog z udziałem rządu i przedstawicieli branż, reprezentowanych przez te izby”.

„W ostatnim roku większość projektów ustaw składanych była z pominięciem procesu konsultacji społecznych, ustawy były składane w formie poprawek albo na konsultacje było wręcz kilka godzin” – powiedział szef ZBP. „Potrzeba silnego dialogu banków z przedstawicielami rządu na temat roli i zdolności banków do finansowania przedsięwzięć gospodarczych” – dodał.

WIBOR WIRON-owi nierówny

Powiedział także, że bankom zależy na włączeniu ich w realizację Krajowego Planu Obudowy, aby mogły aktywnie brać udział w finansowaniu inwestycji, które w ramach KPO miałyby być realizowane. Poza tym prezes ZBP zwrócił uwagę na konieczność wspierania przez rząd „wiarygodności i niepodważalności wskaźników referencyjnych, w szczególności WIBOR”, które to wskaźniki uznał za „serce umów kredytowych”.

„Jednak reforma, polegająca na zamianie wskaźników referencyjnych, musi zostać dokończona. Takie są światowe trendy, o reformie w Polsce była już mowa w 2019 r., lecz plany zakłóciła pandemia. Ta reforma nie ma charakteru politycznego, jest to reforma o charakterze eksperckim. Nie da się jej cofnąć, musi zostać przeprowadzona w sposób ekspercki. Po ostatniej nowelizacji mapy drogowej, dotyczącej reformy wskaźników, zostanie ona przeprowadzona w sposób cywilizowany, a więc w okresie, jaki taka reforma zajmowała w innych krajach, czyli w ciągu ok. 5 lat” – powiedział prezes ZBP.

W Polsce reforma ma polegać na odejściu od wskaźnika WIBOR, który jest oparty o oprocentowanie pożyczek udzielonych innym bankom, a jeśli takich transakcji nie było, brane są pod uwagę prognozy bankowców, na rzecz wskaźnika WIRON, który jest opary na oprocentowaniu depozytów overnight a następnie odpowiednio przeliczany. Reforma zaczęła się w połowie 2022 r. i pierwotnie miała się zakończyć z końcem 2024 r., jednak ostatnio termin został przesunięty na 2027 r.

Pomoc, ale nie wakacje kredytowe?

„Zależy nam także, aby zogniskować działania pomocowe dla kredytobiorców na osobach, które mają problemy z obsługą tych kredytów i żeby wykorzystywać przy tym głównie Fundusz Wsparcia Kredytobiorców. Chodzi o to, aby pomagać ludziom, którzy pomocy potrzebują, a nie fundować populistyczne wakacje kredytowe dla wszystkich, które to rozwiązanie jest ze wszech miar błędne” – stwierdził Białek.

Podkreślił, że zaproponowane przez poprzedni rząd przedłużenie wakacji kredytowych na 2024 r. „jest rozwiązaniem błędnym i wypaczającym ideę pomocy”, gdyż jest skierowane do wszystkich. Zwrócił uwagę, że w projekcie nie ma żadnych limitów w przypadku kredytów do 400 tys. zł, co powoduje, że jest to „rozwiązanie powszechnych wakacji kredytowych dla wszystkich”.

„Ważne jest systemowe rozwiązanie umów kredytów we frankach szwajcarskich poprzez usankcjonowanie w drodze ustawy procesu zawierania ugód. Nie chcemy przymusowych konwersji, żadnych zmian ustawowych, tylko wzmocnienie instrumentarium procesu zawierania ugód. Aby tych ugód, których jest już 75 tys., było więcej” – powiedział prezes ZBP.

Zwrócił także uwagę na konieczność „zagwarantowania pewności prawnej umów kredytowych. Ocenił, że „mamy do czynienia z masowym podważaniem umów” oraz „z patologicznym poszukiwaniem sposobów, aby uwolnić się od zobowiązań kredytowych”. Podkreślił, że „wykorzystywanie abuzywności do unikania zobowiązań musi być zakończone”.

Najwyższa stawka w UE

Tadeusz Białek zaznaczył także, że konieczna jest zmiana metody wypracowywania stanowiska rządu w przypadku procesów przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Podkreślił, że stanowiska powinny być wypracowywane „efektywnie i rzetelnie” i że powinny być one tworzone przez rząd, a nie przez samo Ministerstwo Sprawiedliwości. Odniósł się także do kwestii podatkowych.

„Sektor bankowy w Polsce jest obciążony najwyższą efektywną stawką opodatkowania w Unii Europejskiej, przekraczającą 40 proc. Przy takich obciążeniach nie da się finansowań gospodarki w stosunku do potrzeb i do oczekiwań. Sektor bankowy się kurczy, w tym roku aktywa w stosunku do PKB spadną z 88 proc. do 83 proc.” – stwierdził.

Ocenił, że konieczna jest zmiana sposobu naliczania podatku, tak aby nie obejmował on aktywów, bo to powoduje, że „bank jest karany za aktywność kredytową", im więcej pieniądza dostarcza gospodarce, tym większe są jego obciążenia. Tadeusz Białek dodał także, że banki liczą także, iż część wpływów z podatku bankowego będzie zasilać Bankowy Fundusz Gwarancyjny. 

autor: Marek Siudaj

ms/ mmu/

Źródło:PAP
Tematy
Najtańsze konta firmowe dla oszczędzających z premią

Najtańsze konta firmowe dla oszczędzających z premią

Komentarze (3)

dodaj komentarz
dasbot
Tak długo, jak pieniądz jest wyczarowywany z powietrza, banki nie powinny obciążać kredytobiorców odsetkami. Z jakiego tytułu? Jeśli jednym kliknięciem generuję zapis na koncie banku (bez kosztów, bez wysiłku, ale w imię prawa, które chroni banki i im służy), a ten musi mi tylko odprowadzić rezerwę obowiązkową (np. 2,5% wartości Tak długo, jak pieniądz jest wyczarowywany z powietrza, banki nie powinny obciążać kredytobiorców odsetkami. Z jakiego tytułu? Jeśli jednym kliknięciem generuję zapis na koncie banku (bez kosztów, bez wysiłku, ale w imię prawa, które chroni banki i im służy), a ten musi mi tylko odprowadzić rezerwę obowiązkową (np. 2,5% wartości kliknięcia), a potem pożycza komu i jak chce 97,5% wartości kliknięcia, żąda od tego wynagrodzenia (odsetek), to ja się pytam za co? Gdyby akcja kredytowa była finansowana depozytami ludności i bank nie mógłby pożyczyć więcej niż ma tych depozytów, a dodatkowo najlepiej na aktywa, które będą produkowały przepływy pieniężne, które nie tylko pozwolą oddać pożyczony kapitał, przejść na własność kredytobiorcy, etc, ale które będą służyć wielu ludziom, bo dobra przez nie produkowane, będą tworzyły wartość dla kupujących. A co mamy? Spekulacje i bańki wszędzie, np. wyceny nieruchomości, wyceny spółek (oczywiście w większości nieprodukujących, tylko usługujących lub informujących albo bawiących - np. akcje producentów gier), a wkoło ludzie narzekają, gdzie jest ten gospodarczy cud? Ilu czuje ten dobrobyt tak naprawdę po prawie 35 latach transformacji? Jak ich dzieci poradzą sobie w tej dżungli, kiedy wszystko już rozkradzione lub sprzedane nielicznym..........Oligarchia żyje jak pączki w maśle, pchają się na salony, ba pragną uwielbienia i pochwał za ich "przedsiębiorczość", a wszędzie armie lobbystów, sowicie opłacanych, aby taki system trwał, tylko każdego roku przybywa pracujących "za miskę ryżu".....Clown world.
mba_tomy
Drogi Tadeuszu. Ugody powinny być proponowane od 2010 roku, jak było wiadome, że Banki chciały oszukać (jak w Australii w latach 80-tych), ale się nie udało.

Ustawy trzeba było wprowadzić przed wyrokami TSUE, a nie po... prawo nie działa wstecz. A ugody powinny być takie proponowane, aby człowiek po ich otrzymaniu nie śmiał
Drogi Tadeuszu. Ugody powinny być proponowane od 2010 roku, jak było wiadome, że Banki chciały oszukać (jak w Australii w latach 80-tych), ale się nie udało.

Ustawy trzeba było wprowadzić przed wyrokami TSUE, a nie po... prawo nie działa wstecz. A ugody powinny być takie proponowane, aby człowiek po ich otrzymaniu nie śmiał się z chciwości banków. Wtedy skończyłyby się sprawy sądowe i zarobek adwokatów.

Zamiast wakacji kredytowych zaproponujcie na pewien okres np. 5 lat zmniejszenie swojej prowizji w trwających kredytach. Często prowizje bankowe wynoszą więcej niż oprocentowanie kredytu gotówkowego w innych krajach przed światową inflacją.

Proponujcie proste i zrozumiałe umowy zgodne z prawem, to nikt ich nie będzie podważał. Bez ukrytych kosztów i bez marketingowego bełkotu. Więcej uczciwości mniej zachłanności, aby ludzie znów mogli zaufać Instytucji Zaufania Publicznego... pewnie zapomniałeś co to jest?
pagodzik
"Aby tych ugód było więcej” – powiedział prezes ZBP."

A moze niech banki zaczna proponowac realne ugody?

Jesli na 99.99% sad nakaze bankowi zwrot wplaconych przez klienta rat i na 50% nakaze klientowi zwrot otrzymanych przez niego pieniedzy, to realna ugoda polega na tym, ze bank zwroci pieniadze klientowi,
"Aby tych ugód było więcej” – powiedział prezes ZBP."

A moze niech banki zaczna proponowac realne ugody?

Jesli na 99.99% sad nakaze bankowi zwrot wplaconych przez klienta rat i na 50% nakaze klientowi zwrot otrzymanych przez niego pieniedzy, to realna ugoda polega na tym, ze bank zwroci pieniadze klientowi, a klient zwroci bankowi 50% kredytu.
Bank zaoszczedzi na kosztach procesowych i odsetkach.

Zamiast tego bank proponuje, ze nic nie zwroci klientowi, a w zamian za to, klient bedzie miec do splacenia wiecej niz otrzymal od niego pieniedzy.

Powiązane: Frankowcy w sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki