Chińskie władze zakazały dużym firmom kupowania mikroprocesorów od amerykańskiego producenta Micron Technology. Pekin twierdzi, że stanowią one poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.


W niedzielę 21 maja spór pomiędzy Pekinem i Waszyngtonem doczekał się kolejnej odsłony. Tego dnia chińska administracja cyberprzestrzeni ogłosiła wyniki kontroli amerykańskiej spółki Micron, czyli największego producenta mikroprocesorów w Stanach Zjednoczonych. Lakoniczny komunikat nie przedstawiał szczegółów na temat badania, ale pozostawiał jasny wniosek. Z powodu poważnego zagrożenie bezpieczeństwa "operatorzy krytycznej infrastruktury informacyjnej w Chinach powinni przestać kupować produkty od Micron Co" - podała chińska agencja.
Sekretarz handlu Stanów Zjednoczonych, Gina Raymondo, odniosła się do działań Chin sugerując, że Waszyngton będzie musiał przekonać południowokoreańskie firmy, aby zrezygnowały z wypełniania luki powstałej na rynku.
“Działanie to, wraz z ostatnimi nalotami i atakami na inne amerykańskie firmy, jest niezgodne z twierdzeniami [Pekinu], że otwiera swoje rynki i zobowiązuje się do przejrzystych ram regulacyjnych” - skomentowała Gina Raymondo, cytowana przez portal Axios.
Podczas piątkowego zamknięciu handlu na giełdach w USA akcje Micron Technology znajdowały się na tegorocznym szczycie z wyceną około 68 dolarów za sztukę, zyskując ponad 34% od początku 2023 r.
Chiński odwet za embargo
Chińska administracja cyberprzestrzeni ogłosiła, że zbada spółkę Micron 4 kwietnia kilka godzin po tym, jak Japonia dołączyła do Stanów Zjednoczonych nakładając ograniczenia na dostęp Chin do technologii produkcji chipów. Cała sprawa wygląda więc na demonstrację ze strony komunistycznego rządu. Reakcja jest jednak odpowiednio skalibrowana, ponieważ Chiny nie mogą pozwolić sobie na całkowite odcięcie od zachodnich półprzewodników.
Państwo Środka sprowadza do kraju chipy za 300 mld dolarów rocznie i usiłuje rozwinąć własną produkcję. W tej chwili krajowy przemysł potrafi tworzyć tylko niskiej jakości układy, które można wykorzystywać w sprzęcie AGD i samochodach. Nie nadają się one jednak do obsługi zaawansowanych technologii, takich jak smartfony i sztuczna inteligencja.
W październiku ubiegłego roku administracja Joe Bidena nałożyła ograniczenia eksportowe, których celem jest zmniejszenie zdolności Chin do wytwarzania zaawansowanych półprzewodników. Najnowocześniejszych urządzeń do produkcji mikroprocesorów nie sprzedają Pekinowi także Japonia oraz Holandia. W odpowiedzi na działania Stanów Zjednoczonych Pekin powołał w październiku sztab kryzysowy z udziałem producentów układów scalonych. Dwa miesiące później USA zakazały sprzedaży nowych urządzeń telekomunikacyjnych kilku chińskich firm, w tym Huawei Technologies i ZTE.
























































