„Chodzi o strach. Obawy dotyczą głębokości globalnej recesji oraz czasu jej trwania – to wywołuje przecenę na wszystkich rynkach finansowych” – powiedział agencji Bloomberga Robert Laughlin, starszy broker w londyńskiej firmie MF Global Ltd.
Coraz częściej pojawiają się też prognozy zakładające stagnację lub spadek popytu na ropę w przyszłym roku. Według ekspertów z Centre for Global Energy Studies po raz pierwszy od 15 lat mamy do czynienia ze spadkiem globalnego zużycia ropy. Wcześniej swoje oczekiwania co do dynamiki tego wskaźnika redukowali analitycy z OPEC, Międzynarodowej Agencji Energii oraz amerykańskiego Departamentu Energii.
Oprócz spodziewanego spadku popytu cenę ropy obniża aprecjacja dolara. Dzisiaj kurs EUR/USD po raz pierwszy od kwietnia 2006 roku znalazł się poniżej poziomu 1,24$. Mocniejszy dolar sprawia, że surowce stają się droższe dla posiadaczy innych walut, co zazwyczaj prowadzi do spadku cen wyrażonych w amerykańskiej walucie.
O godzinie 13:50 baryłka ropy Brent kosztowała 60,55$ i była o 3,4% tańsza niż w piątek. Za baryłkę amerykańskiej ropy gatunku Light Crude trzeba było zapłacić 62,68$, a więc o 3,1% mniej niż przed weekendem. Od początku miesiąca ropa potaniała już o 38% - jest to największa przecena w 20 letniej historii handlu tymi kontraktami w Nowym Jorku.
K.K.



























































