Dziś przed południem trzymiesięczne kontrakty na miedź były na Londyńskiej Giełdzie Metali (LME) wyceniane na około 3.328 USD za tonę – to o 10 dolarów taniej niż na wczorajszym zamknięciu notowań i o niecałe 3% mniej niż wynosił ustanowiony przed miesiącem rekord wszechczasów.
Dolar zaczął dziś odrabiać na światowych rynkach walutowych straty poniesione w ciągu kilku ostatnich dni. Słaby dolar oznaczał dla inwestorów operujących innymi walutami niższe ceny metali notowanych w walucie amerykańskiej. Metale stały się dla nich atrakcyjniejszą inwestycją. Dzisiejszy wzrost notowań amerykańskiej waluty skłonił część inwestorów do wyzbywania się kontraktów na metale.
Rynek miedzi jest jednak według analityków ciągle narażony na zakłócenia podaży. Wczoraj strajk zaczęli pracownicy największej huty miedzi w Zambii – oznacza to zmniejszenie światowej podaży tego metalu o 600 ton dziennie. Ciągle nie pracują też kopalnie korporacji Grupo Mexico na południu USA. W takiej sytuacji obserwatorzy rynku przewidują utrzymanie się notowań miedzi powyżej poziomu 3300 USD za tonę.
Dziś na LME spadły też dziś notowania aluminium – za tonę tego metalu trzeba obecnie zapłacić około 1790 USD, o 15 dolarów mniej niż wczoraj na zamknięciu.
BaP


























































