REKLAMA

Business as usual? Część SPD sprzeciwia się zbrojeniom i chce rozmów z Rosją

2025-06-11 15:31
publikacja
2025-06-11 15:31

Kilku prominentnych polityków współrządzącej w Niemczech SPD wyraziło w manifeście sprzeciw wobec rządowych planów zwiększenia wydatków na obronność. Zamiast tego proponują stopniowe wznawianie dialogu z Rosją.

Business as usual? Część SPD sprzeciwia się zbrojeniom i chce rozmów z Rosją
Business as usual? Część SPD sprzeciwia się zbrojeniom i chce rozmów z Rosją
fot. Stefan Boness/IPON / SZ-Photo / / FORUM

Z treścią manifestu zapoznał się tygodnik "Stern", który w środę poinformował o dokumencie zatytułowanym "Zapewnienie pokoju w Europie poprzez zdolności obronne, kontrolę zbrojeń oraz zrozumienie".

Manifest poparli niektórzy prominentni politycy partii. Wśród sygnatariuszy figurują Norbert Walter-Borjans (lider SPD w latach 2019-2021), Hans Eichel (minister finansów w latach 1999-2005) czy niedawnego szefa frakcji parlamentarnej SPD Rolf Muetzenich (2019-2025). Zgodnie z informacjami "Sterna" podpisów pod manifestem jest ponad 100, w tym prócz posłów Bundestagu także reprezentanci parlamentów krajów związkowych.

Minister obrony Niemiec Boris Pistorius (SPD) skrytykował w środę manifest części socjaldemokratycznych polityków, w którym wezwano do stopniowego wznowienia dialogu z Rosją i ograniczenia wydatków na zbrojenia. Opowiedział się ze negocjacjami z Kremlem "wyłącznie z pozycji siły".

Pistorius ocenił w rozmowie z agencją dpa, że manifest stanowi "zaprzeczenie rzeczywistości" i "nadużywa pragnienia" Niemców, by zakończyć wojnę w Ukrainie.

Przypomniał przy tym, że przywódca Rosji Władimir Putin do tej pory ignorował oferty Kijowa dotyczące bezwarunkowego zawieszenia broni i zamiast tego "bombarduje miasta na Ukrainie z jeszcze większą brutalnością".

Polityk SPD opowiedział się za negocjacjami z Władimirem Putinem "wyłącznie z pozycji siły", jednoznacznie oceniając, że Rosja nie dąży do pokoju. "To Putin realizuje konfrontacyjną strategię. Nie my" - zaznaczył. Przywołał przy tym postać Willy'ego Brandta, socjaldemokratycznego kanclerza z lat 1969-74, którego rząd "wydawał na obronność, w relacji do PKB, znacznie więcej niż przeznacza się obecnie".

"Stern" informuje, że sygnatariusze dokumentu wzywają do "podjęcia niezwykle trudnej próby wznowienia dialogu z Rosją po zawieszeniu broni", a także już teraz do "zintensyfikowania wysiłków dyplomatycznych przez wszystkie państwa europejskie". Nie wspominają przy tym, że przywódca Rosji Władimir Putin dotychczas nie wykazywał żadnego poważnego zainteresowania trwałym wstrzymaniem wojny.

Chcą powrotu do relacji i współpracy z Moskwą 

Podpisani pod listem postulują "stopniowy powrót do łagodzenia relacji i współpracy z Rosją".

Jednocześnie w dokumencie czytamy że "poparcie dla Ukrainy na polu prawa międzynarodowego musi być powiązane z uzasadnionymi interesami wszystkich w Europie w zakresie bezpieczeństwa i stabilności".

Sygnatariusze krytykują plany NATO dotyczące zwiększenia wydatków na obronność, cel 5 proc. PKB uznając za "nieracjonalny". "Retoryka wzmożenia wojskowego i masowe programy zbrojeniowe nie tworzą większego bezpieczeństwa dla Niemiec i Europy, ale raczej prowadzą do destabilizacji i wzmocnienia wzajemnego postrzegania siebie jako zagrożenie przez NATO i Rosję" - cytuje dokument "Stern".

W manifeście wzywa się także do wstrzymania rozmieszczania nowych amerykańskich pocisków średniego zasięgu w Niemczech.

Manifest jest wyrazem sprzeciwu wobec kierownictwa współrządzącej w Berlinie SPD i reprezentującego tą partię ministra obrony Borisa Pistoriusa. Pod koniec czerwca socjaldemokraci planują konferencję partyjną, na której dyskutować będą nad swoim programem politycznym. W lutowych wyborach do Bundestagu SPD uzyskała rozczarowujące dla siebie 16,4 proc. głosów, przegrywając nie tylko z Unią CDU/CSU ale także Alternatywą dla Niemiec (AfD).

Dokument spotkał już się z wewnątrzpartyjną krytyką. Socjaldemokratyczny poseł Sebastian Fiedler stwierdził w rozmowie z telewizją NTV, że inicjatywa jego kolegów spowodowała jego "irytację, zaniepokojenie oraz złość". Wykluczył przy tym jakąkolwiek współpracę z Putinem, którego nazwał "zbrodniarzem wojennym".

Zgodnie ze słowami Pistoriusa Bundeswehra musi być "gotowa do wojny" do 2029 r. Niemiecki parlament uchwalił w marcu ustawę autorstwa CDU/CSU i SPD reformującą zapisany w Ustawie Zasadniczej (niemieckiej konstytucji) "hamulec zadłużenia", zakazujący zwiększania deficytu budżetowego powyżej 0,35 proc. PKB. Wprowadzone zmiany przewidują, że wydatki na wojsko, obronę cywilną, służby i cyberbezpieczeństwo przekraczające 1 proc. PKB nie będą podlegać ograniczeniom budżetowym, a na ich sfinansowanie możliwe będzie zaciąganie kredytów.(PAP)

mobr/ mal/

Źródło:PAP
Tematy
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków
Te konta firmowe mogą być darmowe. Sprawdź oferty banków

Komentarze (7)

dodaj komentarz
fox-
Czytając komentarze.
Skąd ta rusofoba, która jest jednym z największych błędów i nieszczęść naszego narodu.
Polacy po rozbiorach mogli co najmniej dwukrotnie nie tylko odzyskać niepodległość, ale jeszcze opanować bez jednego wystrzału całe imperium rosyjskie.
Trzeci raz przy użyciu niewielkich sił i środków wspierając głównodowodzącego
Czytając komentarze.
Skąd ta rusofoba, która jest jednym z największych błędów i nieszczęść naszego narodu.
Polacy po rozbiorach mogli co najmniej dwukrotnie nie tylko odzyskać niepodległość, ale jeszcze opanować bez jednego wystrzału całe imperium rosyjskie.
Trzeci raz przy użyciu niewielkich sił i środków wspierając głównodowodzącego sił zbrojnych Rosji przeciw Bolszewikom, gen. Denikina z matki Polki i wychowanego w Polsce (uznającego się za Rosjanina).
Nie byłoby Katynia, a pewnie i września '39.
Zresztą gen. Denikin napisał list otwarty do Polaków dokładnie przewidując, co nas spotka, kiedy żył na wygnaniu we Francji.
men24a
Kanclerz Merz prawdopodobnie rzymianin chce innego rozwiązania, ma duże ciągnoty do podtrzymania a nawet rozszerzenia konfliktu
mesten
Konflikt podtrzymuje putin i jego klika. Nikt inny.
uniqe odpowiada mesten
A jestes pewien? Putinowi wojna jest na rękę, ale wojnę podtrzymują i Niemcy i Ukraina, a już napewno USA. Posrednio tez Chiny, którym zależy nie na Ukrainie a na zwasalowaniu Rosji, a ponuekad równiez Afryki (przez brak w tamtym rejonie konkurencji w postaci Rosji). Niestety przez tą politykę traci szary obywatel i Ukrainy i Unii A jestes pewien? Putinowi wojna jest na rękę, ale wojnę podtrzymują i Niemcy i Ukraina, a już napewno USA. Posrednio tez Chiny, którym zależy nie na Ukrainie a na zwasalowaniu Rosji, a ponuekad równiez Afryki (przez brak w tamtym rejonie konkurencji w postaci Rosji). Niestety przez tą politykę traci szary obywatel i Ukrainy i Unii Europejskiej (zamiast budowania ekonomicznego dobrobytu, ladowanie pieniędzy w worek bez dna, tj. wojnę, a i glupkowate regulacje wspierajace tylko Chiny).
Takze mi się wydaje ze najbardziej na tym bałaganie zyskuja Chiny (ekonomicznie) i USA (militarnie).
samsza
Trzeba ich otoczyć kordonem sanitarnym, a urząd ochrony konstytucji niech ich uzna za ekstremistyczne ugrupowanie.
stok1
Możemy mieć rosyjskie armie nad Bugiem.

Powiązane: Rosja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki