REKLAMA
ZAGŁOSUJ

Predyspozycje, a nie doświadczenie. Firmy zmieniają podejście do rekrutacji

Alan Bartman2021-11-08 06:00Redaktor
publikacja
2021-11-08 06:00
Predyspozycje, a nie doświadczenie. Firmy zmieniają podejście do rekrutacji
Predyspozycje, a nie doświadczenie. Firmy zmieniają podejście do rekrutacji
fot. tsyhun / / Shutterstock

Trudności ze znalezieniem odpowiednio wykwalifikowanego specjalisty zgłasza 8 na 10 pracodawców  wynika z raportu Manpower Group. Jako najskuteczniejszy sposób pozyskania dobrego pracownika z rynku pracy badane firmy wskazały szkolenia i opiekę mentorską. Oznacza to, że coraz ważniejsze stają się predyspozycje pracowników, a nie ich doświadczenie.

Autorzy raportu zadali badanym firmom pytanie (z możliwością wielokrotnego wyboru odpowiedzi – red.) o sposoby pozyskiwania talentów na rynku pracy. Z odpowiedzi wynika, że najczęściej wybierane i uważane za najskuteczniejszy sposób są szkolenia i opieka mentorska. Pakiet podnoszący kwalifikacje pracowników wybrało 60 proc. ankietowanych. Na drugim miejscu znalazł się system poleceń wewnątrz firmy i wynikającego z niego bonusy (46 proc.), natomiast trzecie miejsce przypadło pomysłowi o podniesieniu wynagrodzenia (45 proc.). Tuż za podium znalazły się benefity pozapłacowe (32 proc.), obniżenie oczekiwań dotyczących kwalifikacji lub doświadczenia (32 proc.) oraz większa elastyczność w wyborze miejsca pracy (26 proc.).

Jednak pracodawcy zauważają też trudności związane z realizacją najchętniej wybieranego wabika na nowych pracowników. Co czwarty ankietowany (po wskazaniu tylko jednej odpowiedzi – red.) twierdzi, że największą barierą to przeprowadzania szkoleń i programów podnoszących kwalifikacje są finanse (25 proc.). Blisko co piąta osoba wskazuje, że nie ma na to czasu (21 proc.). Co dziesiąty badany stwierdził, że realizację szkoleń utrudnia mu brak dostępu od odpowiednich partnerów, którzy mieliby to szkolenie poprowadzić (10 proc.).

– Specjalistów na rynku w tak wąskiej dziedzinie, którą się zajmujemy, brakuje. Bo to nie dość, że IT, nie dość, że wdrożenia, to jeszcze konkretnych oprogramowań. Dlatego musieliśmy dostosować się do wymogów rynku i zmienić sposób działania i pozyskiwania talentów – opowiada w rozmowie z Bankier.pl Tomasz Kozłowski, Marketing Director w firmie Bonair/Fellowmind. – Akademia, którą zorganizowaliśmy, miała na celu odnalezienie pracowników na stanowisko konsultantów merytorycznych, którzy mieliby zająć się kontaktem z klientami. Na przykład wiedza osób, które trafiły do nas z księgowości, miałaby zostać wykorzystana w przypadku relacji z firmami, dla których wdrożyliśmy systemy księgowe.

Tomasz Kozłowski zdradził nam, że w przypadku procesu poszukiwania talentów, w którym brał udział, najważniejszymi cechami kandydatów były m.in.: zaangażowanie i determinacja do rozwoju i nauki branży IT, wykształcenie kierunkowe i minimum roczne doświadczenie w branży, do której się aplikowało, np. logistyka, rachunkowość lub finanse, znajomość języka angielskiego na poziomie co najmniej B2 oraz pakiet umiejętności miękkich, takich jak otwartość, zespołowość, czy umiejętność analitycznego myślenia.

Na kandydatów czekały testy z zakresu wiedzy merytorycznej z danej branży, testy na myślenie analityczne, krótki test na inteligencję oraz mieli rozmowę z lektorem, który sprawdzał znajomość języka angielskiego. Końcowym etapem rekrutacji było spotkanie w siedzibie firmy, na które zaproszenie otrzymało 10 osób. Na ostatniej prostej kandydaci brali udział w zadaniu grupowym, w krótkich rozmowach z rekruterami, zarówno po polsku jak i po angielsku, oraz przeprowadzali prezentację na wybrany temat.

– Chcieliśmy pokazać, że można ludzi motywować wewnętrznie, zespołowo. Jest to kosztowne, biorąc pod uwagę pełną organizację procesu rekrutacji, ponieważ chcieliśmy utrzymać przez cały proces zaangażowanie u kandydatów. Ale było warto – zdradza nam Tomasz Kozłowski.

Źródło:

Redaktor Bankier.pl. Absolwent dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim. Zajmuje się domowymi finansami i rynkiem pracy.

Tematy
Pożyczka gotówkowa w PKO Banku Polskim RRSO 7,45%

Pożyczka gotówkowa w PKO Banku Polskim RRSO 7,45%

Komentarze (57)

dodaj komentarz
arfeneusz
Heh
70% IT to januszostwo. Nie mają pojęcia o informatyce, zatrudniają tanich specjalistów, nawet jak są dobrzy, dlatego, że wiedzą, ze dobrych firm IT jest 10%. Da się tam dostać, ale trzeba swoje odpracować w januszexach. Ja nie polecam, wybrałem swoją firmę. Dzisiaj klientów mam sporo, stawki niewiele wyższe
Heh
70% IT to januszostwo. Nie mają pojęcia o informatyce, zatrudniają tanich specjalistów, nawet jak są dobrzy, dlatego, że wiedzą, ze dobrych firm IT jest 10%. Da się tam dostać, ale trzeba swoje odpracować w januszexach. Ja nie polecam, wybrałem swoją firmę. Dzisiaj klientów mam sporo, stawki niewiele wyższe niż rok temu, może to powoduje, że klienci się pojawiają częściej niż zwykle. Nawet Januszsoft zapłaci, jeśli ma ciśnionko oraz nie maa kto mu zrobić dobrze. Do tego jak musi to zrobić raz na rok dajmy na to. Gdyby na etat zatrudniał, nie posypałby tak dużo
Dobre firmy (10% rynku) płacą i pięciocyfowo. Większość płaci 5000-6000 zł brutto/netto zależy od dobrego humoru szefa. Ja poszedłem w kierunku zarabiania nie pracy i jestem zadowolony. Januszex by mi tyle nie zapłacił ile wyciągam
2ku
Zmieniają podejście ?? , bzdura rynek pracy to rynek pracodawcy. Szukają specjalisty a w ogłoszeniu piszą o swoich wymaganiach. Dla pracownika maja do zaoferowania jakieś zbędne benefity. 99% firm nie pisze a nawet nie rozmawia o zarobkach. Wymaga od kandydata udowodnienia ,ze to jest właśnie ta firma, ze to właśnie tutaj Zmieniają podejście ?? , bzdura rynek pracy to rynek pracodawcy. Szukają specjalisty a w ogłoszeniu piszą o swoich wymaganiach. Dla pracownika maja do zaoferowania jakieś zbędne benefity. 99% firm nie pisze a nawet nie rozmawia o zarobkach. Wymaga od kandydata udowodnienia ,ze to jest właśnie ta firma, ze to właśnie tutaj chce żyć, to ma być i będzie moje miejsce na ziemi. Osoba szukająca pracy zwykle na oslep wysyła swoje kandydatury i przeważnie nie myśli i nie analizuje firm do których wysyła swoja kandydaturę. Z punktu widzenia firmy to jest skandal gdyż to nasza firma jest spełnieniem marzeń, a wiec jak tak można? Pierwsza rozmowa bardzo wstępna to czytanie przez jakaś dziewczynkę z HR z wydrukowanej kartki wymagań. A na końcu tracenia czasu pytanie ile chcesz zarabiać ? Jeżeli specjalista ma czelność WYMAGAĆ 3500/4000 na reke to rozmowa konczy sie szybko. Zadzwonimy :). Na profilach fb,instagram firm często można zrozumieć dlaczego rozmowa tak szybko sie konczy. Firma nie szuka zadnego specjalisty tylko najchetnie studenta wyjdzie taniej a lider tych paru rzeczy jakoś nauczy.
demeryt_69
Zandberg: "Niech samorządy gwarantują zatrudnienie tym, którzy chcą pracować"

Kosher commie!

demeryt_69
W tym 'portalu' są zatrudnieni niemal tylko i wyłącznie ludzie z Wrocka i nie wchodząc nawet w ich pochodzenie etniczne wartałoby się zastanowić jakie kryteria naboru tu dycydowały.

Nawet za Barankewitza nie było aż tak zabawnie - $zalom!

demeryt_69
Tomasz Kozłowski, Marketing Director w firmie Bonair/Fellowmind - te tytuły są tak żałosne, że pejsy bolą ... $zalom!

demeryt_69 odpowiada 300_pala
Co to zdradza, Pała?

300_pala odpowiada demeryt_69
Że masz kompleksy
demeryt_69 odpowiada 300_pala
Bujaj się namolny pajacu!

300_pala odpowiada demeryt_69
Bite me

Powiązane: Praca

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki