Banki ziemi deweloperów się kurczą, a dostępnych działek coraz mniej

redaktor Bankier.pl

Rośnie napięcie na rynku gruntów największych miast Polski. Banki ziemi deweloperów się kurczą, a nowych terenów do kupienia zostaje coraz mniej. Ceny tych działek, które są jeszcze dostępne, rosną o kilkadziesiąt procent w ciągu roku. Bez zmian regulacyjnych sytuacja będzie się tylko zaogniać.

Choć najwięksi gracze na rynku deweloperskim zapewniają, że ziemi wystarczy im jeszcze na kilka lat, to reszta nie może mieć równie spokojnej głowy na myśl o najbliższym horyzoncie czasowym. Teraz wszyscy budują na potęgę, ale co, jeśli nie będzie już gdzie budować?

Spokojny sen wielkich

– Firmy deweloperskie od dłuższego czasu sygnalizują, że pozyskiwanie gruntów stało się niezwykle trudnym zadaniem, a zgromadzone dotąd zasoby zaczynają się kurczyć. Tylko niewielki procent branży posiada dzisiaj na tyle duży bank ziemi, aby móc planować swoje inwestycje na wiele lat wprzód – mówi w rozmowie z Bankier.pl Karol Kępka z Polskiego Związku Firm Deweloperskich.

Na najbliższe miesiące ze spokojem mogą patrzeć liderzy  odpowiedni zasób ziemi deklaruje m.in. Murapol czy Atal, którzy mogą pochwalić się sporym poziomem dywersyfikacji geograficznej. PZFD zapowiada jednak, że obecny poziom zaspokajania potrzeb mieszkaniowych stoi pod znakiem zapytania, jeśli nie zostaną wprowadzone regulacje prawne.

Niemniej nawet giganci przyznają, że choć nadal istnieje możliwość zakupu względnie taniej i dobrze położonej działki, to jest to faktycznie trudniejsze. – Już w ubiegłym roku mogliśmy zaobserwować wzmożoną konkurencję o atrakcyjne inwestycyjnie tereny oraz idący za tym wzrost cen – wyjaśnia Nikodem Iskra, prezes Murapol SA.

Coraz trudniej o atrakcyjną działkę w Warszawie, Krakowie i Gdańsku

Najgorzej jest obecnie w Warszawie, Krakowie i Gdańsku, choć to nie oznacza, że w pozostałych miastach wojewódzkich jest łatwo. – Najtrudniej o dobry grunt w rozsądnej cenie jest w Warszawie, gdzie konkurencja wśród deweloperów jest największa – mówi Zbigniew Juroszek, prezes ATAL. Część firm przeniosła się z tego powodu na południowy-wschód. Juroszek dodaje, że narastający problem z uzyskaniem atrakcyjnych działek w Krakowie wynika właśnie z tego, że tym rynkiem zainteresowało się więcej firm, które do tej pory budowały głównie w stolicy.

Informacja o cenach mieszkań i sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych w Polsce w IV kwartale 2017 r. (NBP na podstawie danych GUS)
Informacja o cenach mieszkań i sytuacji na rynku nieruchomości mieszkaniowych i komercyjnych w Polsce w IV kwartale 2017 r. (NBP na podstawie danych GUS) (NBP)

Ożywienie pojawiło się także w Trójmieście i Poznaniu, a Wrocław od lat nie należy do najłatwiejszej lokalizacji. W stolicy Dolnego Śląska od zawsze była duża konkurencja wśród deweloperów.

Ceny rosną, możliwości się kurczą

– Zmiany związane z malejącą dostępnością działek pod zabudowę oraz wzrostem cen takich nieruchomości obecnie wydają się największym problemem dla deweloperów. Znaczenie wspomnianej kwestii potwierdzają obliczenia NBP – w III kw. 2017 roku bank ziemi przeciętnej dużej firmy deweloperskiej wystarczał na dalszą budowę mieszkań przez ok. 10 miesięcy. Na początku 2013 roku analogiczny wynik był 6-7 razy wyższy – tłumaczy Andrzej Prajsnar, ekspert portalu RynekPierwotny.pl.

Te firmy, które nie mają zbudowanego kilka lat temu pokaźnego banku ziemi, muszą godzić się na ceny rynkowe gruntów, jeśli chcą realizować kolejne inwestycje. Tutaj jednak mogą spotkać się ze ścianą w postaci stawek o 20-30 proc. wyższych niż przed rokiem w przypadku gruntów w największych miastach. Na dodatek do wysokich cen gruntów deweloperzy wciąż muszą doliczać podwyżki kosztów realizacji projektów. – Ceny gruntów i realizacji powodują, że wartości, za jakie należałoby dzisiaj sprzedawać mieszkania w najodleglejszych dzielnicach Warszawy, winny przekraczać 8 tys. zł za m2, co jest niewyobrażalną ceną dla klientów. Aby w miarę zrównoważyć rosnące koszty realizacji, ceny gruntów musiałyby spaść o połowę, co nie będzie miało miejsca co najmniej do końca 2018 r. – komentował Michał Kubicki, prezes Unimax Development w ramach najnowszej prognozy eksperckiej Cenatorium.

Bez zmian w prawie się nie obędzie?

Polski Związek Firm Deweloperskich twierdzi, że spadku tempa powstawania nowych inwestycji nie da się zatrzymać, jeśli nie zmieni się prawo regulujące obrót gruntami pod budowę.

– Do intensyfikacji problemu z dostępnością gruntów pod zabudowę mieszkaniową przyczyniły się m.in. takie kwestie, jak wprowadzenie przepisów ograniczających obrót działkami rolnymi i rezerwacja niektórych gruntów na potrzeby programu „Mieszkanie Plus” – komentuje Prajsnar.

Kępka z PZFD dodatkowo wskazuje, że wciąż jest bardzo dużo gruntów rolnych położonych w granicach administracyjnych dużych miast. Odrolnienie tych gruntów zwiększyłoby możliwości nabywcze deweloperów i w konsekwencji liczbę budowanych mieszkań.

Mateusz Gawin

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 0 (usunięty)

(wiadomość usunięta przez moderatora)

! Odpowiedz
4 7 silvio_gesell

https://pl.wikipedia.org/wiki/Podatek_od_wartości_gruntu

! Odpowiedz
6 5 jasiek2017

Nadawalbys sie na ministra PiS. Bylaby to kolejna jedna z setek durnych decyzji.

! Odpowiedz
1 8 silvio_gesell odpowiada jasiek2017

E tam, po prostu napisałem wstęp do tego artykułu.

! Odpowiedz
0 1 a_smith odpowiada jasiek2017

Każdego entuzjastę katastru i w ogóle opodatkowania należałoby gruntownie wytarzać w słomie i pierzach i przegonić ulicami. Złodziejskie nasienie.

! Odpowiedz
4 34 y2767651

Jeszcze troche tak sie beda zalic, to az zaczne wspolczuc tym biednym deweloperom :]

! Odpowiedz
1 16 fred_

Do Jasiek:
Jak wyliczyles te 90% kolego, jezeli Twoj komentarz jest pierwszy?

! Odpowiedz
3 0 jasiek2017

spytaj sie kogos madrzejszego

! Odpowiedz
3 0 jasiek2017

spytaj sie kogos madrzejszego od siebie

! Odpowiedz
20 8 jasiek2017

Czyli tropem myslenia 90% komentujacych drozsza ziemia i drozsza robocizna spowoduja spadek cen mieszkan. )))))

! Odpowiedz
Zapisz się na bezpłatny newsletter Bankier.pl