REKLAMA
WAŻNE

B. prezesi ARR walczą o uniewinnienie od zarzutów przekroczenia uprawnień

2013-06-04 13:53
publikacja
2013-06-04 13:53

Obrońcy skazanych za przekroczenie uprawnień przy zatrudnianiu pracowników b. prezesów Agencji Rynku Rolnego zaskarżyli wyrok białostockiego sądu rejonowego - poinformowało PAP we wtorek biuro prasowe tego sądu.

W styczniu sąd skazał Bogdana T. na 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na 3 lata, trzyletni zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w instytucjach państwowych i 5 tys. zł grzywny. Władysława Ł. - na rok więzienia w zawieszeniu na 2 lata, dwuletni zakaz zajmowania stanowisk kierowniczych w instytucjach państwowych i 2 tys. zł grzywny.

Obrońcy obu b. prezesów Agencji Rynku Rolnego wyroki zaskarżyli. Termin do złożenia apelacji mija 10 czerwca, ale prokuratura, choć chciała nieco surowszych kar, uznała wyrok za odpowiadający jej żądaniu i nie zamierza odwoływać się.

Proces przed Sądem Rejonowym w Białymstoku trwał kilka lat i dotyczył zatrudniania pracowników w białostockim oddziale ARR. W ocenie prokuratury, w 2008 roku ówczesny dyrektor tego oddziału był naciskany, by - wbrew przepisom obowiązującym w Agencji - w taki sposób przeprowadzić procedurę konkursową, by zatrudnić dwie konkretne osoby.

Zatrudnienie na wysokim stanowisku jednej z nich wiązałoby się też ze zwolnieniem innej osoby, z odpowiednimi kwalifikacjami i doświadczeniem zawodowym.

Naciskającymi w sprawach kadrowych mieli być Bogdan T. i Władysław Ł., którzy w tamtym czasie kierowali Agencją. Obaj przez całe postępowanie nie przyznali się do zarzutów i chcieli uniewinnienia.

W ocenie sądu pierwszej instancji dowody w procesie wykazały, iż obaj prezesi ARR przekroczyli uprawnienia im przysługujące. Za wiarygodne uznał on zeznania głównego świadka, którym był ówczesny dyrektor białostockiego oddziału ARR.

Postępowanie w tej sprawie zaczęło się kilka lat temu, właśnie od zawiadomienia złożonego do CBA przez dyrektora oddziału ARR w Białymstoku Andrzeja S.

Był on pod koniec 2008 r. jednym z negatywnych bohaterów prowokacji dziennikarzy programu TVN "Teraz my", którzy pokazali, że w bydgoskim i białostockim oddziale ARR można załatwić pracę, powołując się w rozmowie telefonicznej na znajomości w resorcie rolnictwa.

Po prowokacji S. stracił pracę w Agencji. Zawiadomił wówczas CBA o przypadkach naciskania na niego przez ówczesnych prezesów ARR w sprawie zatrudniania osób, które - jego zdaniem - nie miały stosownych kompetencji.

W oddzielnym śledztwie został oskarżony o przekroczenie uprawnień przy konkursach dotyczących zatrudnienia dwóch osób. Prawomocnie zakończyło się ono warunkowym umorzeniem postępowania wobec niego.(PAP)

rof/ itm/

Źródło:PAP
Tematy
Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Indywidualna opieka Doradcy, kursy walut Premium, ochrona przed cyber przestępcami.

Advertisement

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki