Po długiej spadkowej serii, czwartek na warszawskiej giełdzie przyniósł odbicie, a jej indeksy należały do ścisłej europejskiej czołówki. Gwiazdą sesji były notowania Grupy Azoty, a wśród blue chipów prym wiodły akcje mBanku i LPP.


Czwartek wyłamał się ze spadkowej serii, która z drobnymi przerwami trwa na warszawskiej giełdzie od początku września. Indeks WIG20 zyskał podczas sesji 1,41%, kończąc dzień notowań na poziomie 2294,32 pkt. WIG umocnił się o 1,50%. Indeks MWIG40 zyskał aż 2,58%, podczas gdy SWIG80 spadł o 0,14%.
WIG20 oraz WIG były w czwartek nieomal najmocniejszymi indeksami giełdowymi w Europie, ustępując jedynie duńskiemu OMX Copenhagen 25, który zyskał w tym dniu 1,80%. Obroty na warszawskiej giełdzie sięgnęły 1,23 mld złotych, z czego handel akcjami spółek z WIG20 wygenerował nieco ponad 1 mld złotych.
Najważniejszym wydarzeniem makroekonomicznym czwartku była obniżka stóp procentowych Europejskiego Banku Centralnego. Zgodnie z przewidywaniami drugie już cięcie stopy depozytowej EBC miało rozmiar 25 pb. Obniżka refinansowej stopy sięgnęła natomiast 60 pb.
Gwiazdy czwartkowej sesji
W indeksie blue chipów warszawskiej giełdy liderów wzrostu były notowania mBanku (+4,63%). Być może miało to związek z wydarzeniami wokół Commerzbanku, który jest jego głównym akcjonariuszem. Niemiecki rząd sprzedał włoskiemu UniCredit 9% akcji banku. Andrea Orcel, prezes UniCredit powiedział Bloombergowi, że nie wyklucza przejęcia Commerzbanku.
Mocno drożały również walory JSW (+3,93%). W komunikacie po zamknięciu sesji w środę spółka poinformowała, że jej rada nadzorcza zgodziła się umorzyć certyfikatów inwestycyjne JSW Stabilizacyjnego Funduszu Inwestycyjnego Zamkniętego (FIZ) o łącznej wartości ok. 400 mln zł w ramach limitu ustalonego na 2024 rok.
Na trzecim miejscu w rankingu głównych pociągowych WIG20 znalazły się w czwartek akcje LPP (+3,44%). Podczas konferencji prasowej 11 września spółka poinformowała, że przygotowuje się do zatrudnienia kilkuset osób. Na półmetku znajdują się już prace związane z rozbudową Centrum Dystrybucyjnego LPP w Brześciu Kujawskim.
Jedynymi spółkami z indeksu WIG20, których notowania zakończyły czwartek pod kreską były Dino (-1,64%), Orlen (-0,75%), Orange (-0,16%) i Kruk (-0,14%). Orlen podpisał list intencyjny z Grupą Azoty, który dotyczy polimerów, w tym ze szczególnym uwzględnieniem spółki Grupa Azoty Polyolefins realizującej projektu Polimery Police.
Akcje Grupy Azoty, które były wyceniane we wrześniu najniżej od ponad 14 lat, wystrzeliły w czwartek o 19,96%. Wieści o możliwym ocaleniu spółki przez Orlen nie przyćmiły przedstawione w tym dniu wyniki finansowe, które zgodnie z wcześniejszymi prognozami pokazały ogromne straty.
Na tzw. szerokim rynku, obok notowań Azotów, na uwagę zasługiwały akcje Develii (+13,67%). Deweloper przedstawił rewelacyjne wyniki finansowe za pierwsze półrocze 2024 roku. Zysk netto spółki okazał się w tym okresie trzykrotnie wyższy niż przed rokiem i dwukrotnie wyższy od oczekiwań analityków.
Największej przeceny na GPW doświadczyły akcje Pekabeksu (-12,73%). Spółka budowlana przedstawiła swoje wyniki za II kwartał i jak wykazała, jej zysk stopniał w tym okresie o prawie 70% w ujęciu rdr. Portfel zamówień grupy wynosił na koniec czerwca 1,76 mld zł.
W ujęciu sektorowym na warszawskiej giełdzie najlepiej radziły sobie w czwartek WIG-Chemia (+12,78%), WIG-Nieruchomości (+4,13%) i WIG-Odzież (+3,49%). Najsłabszymi branżowymi indeksami były natomiast WIG-Informatyka (-0,39%), WIG-Paliwa (-0,73%).
Mapa rynku (WIG20 i mWIG40) za: https://t.co/dDXzOrSxA9 pic.twitter.com/Xxu4CPWteF
— blogi.bossa.pl (@BlogiBossaPL) September 12, 2024
MM























































