REKLAMA
WAŻNE

Auschwitz chce zakazać Pokemon Go na swoim terenie

Agnieszka Ślęzak2016-07-14 15:17redaktor Bankier.pl
publikacja
2016-07-14 15:17

Gra Pokemon Go w mgnieniu oka podbiła serca graczy na całym świecie. Wirtualne stworki niekoniecznie jednak pojawiają się w odpowiednich miejscach. Pokemony można złapać m.in. w Muzeum Auschwitz-Birkenau. Władze byłego obozu koncentracyjnego chcą ukrócić tę zabawę i zabronić grania w Pokemon Go na swoim terenie.

Muzeum Auschwitz apeluje: nie grajcie w Pokemon Go / fot. Jakub Porzycki / FORUM

Pokemon Go to gra łącząca świat wirtualny z rzeczywistym. Gracz ma za zadanie za pomocą smartfona złapać jak najwięcej pokemonów. W tym celu musi wyjść z domu i przemieszczać się po okolicy w ich poszukiwaniu. Wygląda jednak na to, że idea wymknęła się nieco spod kontroli i stworki pojawiają się też tam, gdzie niekoniecznie powinny.

Pokemony w Auschwitz i Muzeum Holocaustu

Amerykańskie media podzieliły się ostatnio zdjęciami przedstawiającymi pokemony na terenie muzeum w Oświęcimiu. Jego władze podkreślają, że były obóz zagłady jest miejscem pamięci i gra w Pokemon Go to okazanie braku szacunku wobec ofiar holokaustu. Apelują do użytkowników o zaprzestanie łapania pokemonów podczas zwiedzania obiektu. Liczą też, że twórcy gry zadbają o to, by w najbliższej przyszłości nie będzie było można korzystać z Pokemon Go na ich terenie.

Auschwitz to nie jedyne kontrowersyjne miejsce, w którym można złapać pokemony. Apel o usunięcie gry ze swojej lokalizacji wystosowały także Muzeum Holokaustu w Waszyngtonie i wojskowy cmentarz w Arlington. Gracze dzielą się na Twitterze również zdjęciami swoich zdobyczy złapanych m.in. przy pomniku pamięci ofiar ataków z 11 września 2001 r. czy pomniku weteranów wojny w Wietnamie.

Nie wygląda jednak na to, by szaleństwo z Pokemonami w roli głównej, miało w najbliższym czasie stracić na intensywności. Wręcz przeciwnie. Serwis SurveyMonkey podał, że Pokemon Go jest najpopularniejszą grą na smartfony w historii USA. W Stanach animowane stwory łapie już 21 milionów osób. Pokemon Go w ostatnim czasie był też ściągany częściej niż Tinder i mobilna wersja Twittera. Warto podkreślić, że gra dopiero niedawno trafiła na europejski rynek. Jako pierwsi cieszyć się nią mogli Niemcy, którzy od wczoraj mogą legalnie pobierać Pokemon Go. Data polskiej premiery nie jest jeszcze znana.

Źródło:
Agnieszka Ślęzak
Agnieszka Ślęzak
redaktor Bankier.pl

Absolwentka dziennikarstwa i komunikacji społecznej na Uniwersytecie Wrocławskim, redaktor działu newsroom w portalu Bankier.pl. Z uwagą śledzi bieżące wydarzenia z społeczno-polityczne oraz ekonomiczne w kraju i za granicą. Poza pracą wydawcy do jej obowiązków należy śledzenie aktualnych trendów i tworzenie na ich podstawie tekstów SEO. Tel.: 71 748 95 08

Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (8)

dodaj komentarz
~Poka
Gorzej jednak będzie, jeżeli młodzież zauważy nowe i wyjątkowe Pokemony na terenach np. zakładów karnych, aresztów śledczych i posterunkach policji - czy wtedy młodzi ludzie prosić będą np. o kilkudniowy areszt w celu uzupełnienia kolekcji pokemonów?
Jednak na największe niebezpieczeństwo narażeni będą młodzi
Gorzej jednak będzie, jeżeli młodzież zauważy nowe i wyjątkowe Pokemony na terenach np. zakładów karnych, aresztów śledczych i posterunkach policji - czy wtedy młodzi ludzie prosić będą np. o kilkudniowy areszt w celu uzupełnienia kolekcji pokemonów?
Jednak na największe niebezpieczeństwo narażeni będą młodzi rekruci w silach zbrojnych - wpatrzeni w ekrany swoich smartfonów będą beztrosko chodzić po terenach poligonowych, szukając coraz to nowych stworków np. na polach minowych.
~WD40
"Data polskiej premiery nie jest jeszcze znana." Czyli te stworki na terenie Auschwitz to łapali Amerykanie albo Niemcy?
~lilio
Nie wiem dlaczego, ale u nas w Polsce dzieciaki już to mają i latają jak obłąkani po jezdniach, cmentarzach, skrzyżowaniach, nawet do kościołów zaglądają - byłam w szoku, że małe dzieciaki z komórkami w rękach denerwują się, że nie mogą wejść do zamkniętego kościoła. Okazało się, że nie o modlitwę im Nie wiem dlaczego, ale u nas w Polsce dzieciaki już to mają i latają jak obłąkani po jezdniach, cmentarzach, skrzyżowaniach, nawet do kościołów zaglądają - byłam w szoku, że małe dzieciaki z komórkami w rękach denerwują się, że nie mogą wejść do zamkniętego kościoła. Okazało się, że nie o modlitwę im chodzi, ale o to , że "TAM SIĘ UKRYWAJĄ POKEMONY!!!"
~cla
ludzie głupieją do reszty - przypomina to wszystko film "Idiokracja" ....
~lolka
Ludzie dorośli i mądrzy nie - to pokolenie nazywane "neodzieci" - nie potrafi się oderwać od ekraników i swoje życie przerobią na grach i serialach - sami nie przeżywając nic oprócz własnej śmierci, niestety.
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
~ron
A cmentarze? również te starozytne?
~Dżejms
A inne miejsca pamięci? Czy tylko tam gdzie mordowano Żydów będzie be? Bardzo mnie to ciekawi.

Powiązane: Pokemon Go

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki