Anne Applebaum, amerykańsko-polska historyczka i dziennikarka, oceniła w wywiadzie dla dziennika „Le Monde”, że prezydent USA Donald Trump od czasu powrotu do władzy podjął wiele decyzji, które służą jego osobistym interesom, w tym w sferze polityki zagranicznej.


„Od momentu powrotu do władzy Donald Trump podjął liczne decyzje, które służą jego interesom osobistym, w tym w dziedzinie polityki zagranicznej. Z tego właśnie powodu można powiedzieć, że pracuje on nad budową kleptokracji w Ameryce” - powiedziała Applebaum w rozmowie, opublikowanej we wtorek, która ukaże się w środowym wydaniu „Le Monde”. Oceniła także: „W Waszyngtonie wszystko ma swoją cenę: spotkanie w Białym Domu, ułaskawienie przez prezydenta... Polityka zagraniczna również jest na sprzedaż”.
Zdaniem publicystki, „w tym sensie administracja Trumpa należy już do świata autokratycznego, który działa na marginesie państwa prawa, w sekrecie, a jedynym celem jest to, by się wzbogacić”.
Applebaum podkreśliła, że prowadzący negocjacje w sprawie planu pokojowego dla Ukrainy wysłannicy Trumpa: Steve Witkoff i Jared Kushner nie są dyplomatami, podobnie jak Kiriłł Dmitrijew - ich rozmówca po stronie rosyjskiej. „Dyskusje nie zmierzają wyłącznie do tego, by zakończyć wojnę, ale szczególnie, by dogadać się w sprawie porozumień (ang. deals), które pozwolą firmom zbliżonym do Trumpa uzyskać dostęp do surowców wydobywczych Ukrainy i Rosji” - powiedziała Applebaum.
Jej zdaniem „Kreml jest tego świadomy” i Rosjanie „próbują uzyskać w ten sposób rozmaite ustępstwa i to wydaje się działać, ponieważ Amerykanie żądają od Ukraińców oddania terytoriów, które ci kontrolują”.
Rozmówczyni „Le Monde” oceniła, że bogaci ludzie z otoczenia Trumpa „patrzą z apetytem” na Grenlandię. Jej zdaniem, cele geostrategiczne (o kórych mówi Biały Dom - PAP) nie usprawiedliwiają „ataku na sojusznika” (Danię - PAP).
Podkreśliła, że Rosja „zrobiła wszystko, by osłabić” dotychczasowy porządek międzynarodowy i jest on już „martwy”. „Wielkie potęgi uważają, że mają prawo ingerencji politycznej czy zagranicznej tam, gdzie im się podoba. To jest przypadek Rosji, Chiny również prowadzą agresywną politykę zagraniczną” - powiedziała Applebaum. Jej zdaniem w obecnej sytuacji, gdy USA „odwracają się od porządku międzynarodowego, który ustanowiły po II wojnie światowej”, średnie państwa powinny się wspierać i ważniejsza, niż kiedykolwiek staje się Unia Europejska.
Applebaum specjalizuje się w zakresie problematyki Europy Wschodniej, ze szczególnym uwzględnieniem historii Związku Sowieckiego. Jest autorką książek: „Gułag” (2002, wydanie w Polsce w 2005 r.), „Za żelazną kurtyną. Ujarzmienie Europy Wschodniej 1944–1956” (2013) i „Czerwony głód” (2018). W 2004 r. za książkę „Gułag” Applebaum otrzymała Nagrodę Pulitzera. Prywatnie jest żoną wicepremiera, ministra spraw zagranicznych RP Radosława Sikorskiego.
Z Paryża Anna Wróbel (PAP)
awl/ mal/

























































