Chińska organizacja płatnicza UnionPay już kilka lat temu wyprzedziła pod względem liczby wydawanych kart amerykańskich potentatów – Visę i MasterCarda. Prawdopodobnie od lutego 2016 r. posiadacze chińskich plastików będą mogli także płacić mobilnie telefonami Apple. Firmy ogłosiły właśnie, że doszły do porozumienia, a system Apple Pay trafi do Państwa Środka.
Chiński rynek odpowiada za niemal dwie trzecie przychodów Apple, a sprzedaż urządzeń firmy rośnie tam w dwucyfrowym tempie. Zgodnie z szacunkami Counterpoint Research, udział iPhone’a w chińskim rynku smartfonów zbliżony jest do 12 proc. To czterokrotnie więcej niż w Polsce. Nic zatem dziwnego, że potentat z Cupertino aktywnie zabiegał o możliwość rozszerzenia zasięgu swojego schematu mobilnego portfela Apple Pay na najludniejsze państwo świata.
Rynek płatności kartowych w Chinach ma jednak zupełnie inną strukturę niż w ojczyźnie Apple. Organizacja China UnionPay jest faktycznym monopolistą, a logotypy zagranicznych graczy pojawiają się na lokalnych plastikach tylko jako dodatek, w ramach tzw. co-badgingu. Potentat z Cupertino nie miał innego wyjścia – musiał porozumieć się z UnionPay. Firmy ogłosiły właśnie, że rozpoczynają współpracę.
Apple Pay na chińskim rynku wesprze 15 banków, które umożliwią swoim klientom dodawanie kart z logo UnionPay do mobilnego portfela. System płatności zbliżeniowych nosi tam nazwę Quick Pass, a Apple będzie musiał przejść proces certyfikacji zapewniającej zgodność z wymaganiami technicznymi. Rynkowa premiera systemu będzie miała zapewne miejsce w lutym.
Płatności z użyciem urządzeń Apple będą w Chinach wyglądać tak samo, jak na innych rynkach. Klient będzie musiał wprowadzić kartę do aplikacji mobilnego portfela, a następnie będzie mógł z niej korzystać we wszystkich punktach handlowych akceptujących Quick Pass. Aby transakcja doszła do skutku, trzeba będzie użyć czytnika linii papilarnych (w przypadku telefonów) lub dwukrotnie nacisnąć przycisk Apple Watch. W Chinach również zostanie wykorzystany mechanizm tokenizacji, czyli zamiany danych karty płatniczej na zastępujący je „token” o ograniczonej ważności.
Przeczytaj także
Szczegóły biznesowych ustaleń pomiędzy chińską organizacją płatniczą, bankami i Apple nie są znane. Na amerykańskim rynku firma zdołała wynegocjować udział w przychodach z każdej transakcji (0,15 proc. przy operacjach kartami kredytowymi i 0,5 centa w przypadku kart debetowych).
Niemal równocześnie z Apple o partnerstwie z UnionPay poinformował także Samsung, promujący własny schemat m-płatności Samsung Pay. W przyszłym roku posiadacze najnowszych urządzeń koreańskiej firmy będą mieli możliwość płacenia nimi z użyciem kart chińskiej organizacji.


























































