Jeszcze niecałe sześć tygodni temu cena akcji LPP szturmowała granicę 10 000 zł. Dzisiaj w południe kurs odzieżowego potentata spadł poniżej 8 000 zł. Czy akcjonariusze nominalnie najdroższej spółki na warszawskiej giełdzie mają powody do obaw?



Na początku listopada bieżącego roku za jedną akcję LPP płacono nawet 10 064 zł. Był to kolejny raz w historii, kiedy za papiery spółki płacono pięciocyfrową cenę. Niestety dla akcjonariuszy wszystkie poprzednie ataki na barierę 10 000 zł owocowały jedynie tymczasowymi sukcesami, a w perspektywie dwóch, trzech tygodni kończyły się one mocną przeceną akcji.
Podobnie jest obecnie. Jeszcze 7 listopada 2014 akcje LPP warte były ponad 10 000 zł. Później jednak inwestorzy notowali głównie straty, a dzisiaj – 15 grudnia 2014 – za jedną akcję spółki płacono już poniżej 8 000 zł. Oznacza to 20% przecenę w niewiele ponad miesiąc.
Zobacz także
Waluty, Rosja i ciepła aura
Jak wskazuje Marcin Stebakow z DM BPS problem nie leży w samej spółce, lecz w jej otoczeniu.
- W samej spółce nic się nie dzieje, jednak waluty i ekspozycja na rynek wschodni krzyżują jej plany. Zawirowania na rynku walutowym uderzają w rentowność sklepów LPP w Rosji i na Ukrainie, z kolei niestabilna sytuacja makroekonomiczna tych Państw sprawia, że spółka musiała ograniczyć ambitne plany rozwoju na tamtejszych rynkach – komentuje Stebakow.
Nie są to jedyne problemy trapiące LPP. Spółka na początku grudnia pokazała miesięczne wyniki ze sprzedaży, z których wynika, że listopadowe przychody ze sprzedaży były o 9% wyższe w ujęciu rok do roku. Za sprzedażą nie poszła niestety rentowność, ponieważ marża brutto na sprzedaży okazała się o 2 punkty procentowe niższa.
- Może to sugerować rozpoczęcie masowych wyprzedaży – uważa Stebakow - a przez to zapowiadać dalsze spadki marży rok do roku. Zwłaszcza, że baza jest wysoka. W zeszłym roku październik i listopad były zimne, w tym były one raczej ciepłe. Spółka towaruje się na bieżąco i ryzyko pozostania z niesprzedanym towarem jest niwelowane właśnie przez wyprzedaże.
Zestawieniu problemów z marżami i wschodnią ekspansją sprawia, że atrakcyjność inwestycyjna LPP spada..
- Stare sklepy zachowują się obecnie nieco gorzej i jest takie ryzyko, że jeżeli LPP zaprzestanie rozwoju, to wyniki spółki nie będą cechowały się taką dynamiką, do jakiej przyzwyczaili się inwestorzy – dodaje analityk DM BPS.
Zmiany w zarządzie z małym wpływem
W ostatnich dniach miało również miejsce inne ważne dla spółki wydarzenie. 8 grudnia 2014 rezygnację ze stanowiska wiceprezesa zarządu LPP złożył Dariusz Pachla, który pełnił swoją funkcję od 2000 roku. Od stycznia zastąpi go Przemysław Lutkiewicz. Według Stebakowa w szerszej perspektywie zmiana ta była jednak mniej istotna od fundamentalnych problemów LPP
- Ja bym tej sprawy ze spadkami kursu tak mocno nie wiązał. Przełożenie na ostatnie przeceny mają przede wszystkim fundamenty, a zmiana ta wydarzyła się po prostu w tym samym czasie. Warto również dodać, że sukcesja jest naturalna, ponieważ na stanowisku zasiądzie człowiek, który działa w spółce od wielu lat. Dodatkowo sam prezes Pachla w spółce zostaje, przechodzi on jedynie do Rady Nadzorczej i będzie stamtąd doradzał nowej osobie odpowiedzialnej w zarządzie za finanse – uważa Stebakow.
Analizując kurs LPP, warto mieć także w pamięci fakt, iż względna wycena akcji spółki jest bardzo wysoka. Wskaźnik C/WK dla LPP wynosi obecnie 9,72, co jest najwyższą wartością w indeksie blue chipów i jedną z najwyższych na rynku. Oznacza to, że za każdą złotówkę wartości księgowej odzieżowego potentata inwestor musi zapłacić niemal 10 zł. Bardzo wysoki jest również wskaźnik C/Z (35,7). Oznacza to, że jeżeli spółka będzie wykazywała zyski na obecnym poziomie, to pokryją one kapitalizację dopiero po ponad 35 latach. Oba wskaźniki wskazują mocne przewartościowanie papierów LPP.
Adam Torchała



























































