Euro zdrożało o ponad dwa grosze, dolar o trzy grosze, a funt o blisko pięć groszy. Osłabienie złotego nastąpiło po tym, jak polska waluta na parze z euro osiągnęła najlepszy kurs w tym roku.


O 13:30 za euro płacono 4,2820 złotego, a więc o 2,3 grosza więcej niż na zamknięciu środowych notowań.
Wczoraj notowania wspólnotowego pieniądza spadły nawet do 4,2493 zł, osiągając najniższy poziom w 2016 roku.
Ale w czwartek złoty tracił już do wszystkich głównych walut. Kurs dolara rósł czwarty dzień z rzędu, zwyżkując do 3,8375 zł, czyli o trzy grosze powyżej poziomu środowego zamknięcia.
Funt brytyjski podrożał o prawie pięć groszy. Brytyjska waluta kosztowała ponad 5,42 zł, choć jeszcze rano płacono za nią najmniej (5,3606 zł) od grudnia 2014 roku.
Siłą osłabiającą złotego jest pogorszenie nastrojów na rynkach finansowych, gdzie drugi dzień z rzędu spadają ceny akcji, a dolar umacnia się względem euro od początku tygodnia. To skłania inwestorów do sprzedaży ryzykownych aktywów na rynkach wschodzących, do których zaliczana jest Polska.
Źródeł osłabienia złotego można też szukać w Chinach, gdzie bank centralny zezwolił na największy od 7 stycznia wzrost kursu USD/CNY, czyli na osłabienie juana. Jak zauważyli analitycy PKO BP, kurs EUR/PLN od ponad roku wykazuje silną korelację z parą dolar-juan.
























































