Z ankiety Rzetelnej Firmy wynika, że zdecydowana większość przedsiębiorców spotkała się przejawami nierzetelności ze strony kontrahentów. Niestety, tylko co czwarty przedsiębiorca sprawdza swojego przyszłego partnera biznesowego. Jeśli firma widnieje jako zadłużona w bazie danych Krajowego Rejestru Długów, 22% badanych rezygnuje ze współpracy z nią jeszcze przed podpisaniem umowy, a 40% zmienia jej warunki.
„Potocznie mówiąc, lepiej dmuchać na zimne, niż się sparzyć. Warto jest więc wiedzieć, jak wyeliminować problem powstawania zatorów już na samym początku współpracy. Na stronie sprawdzfirmy.pl na przedsiębiorców czeka wirtualny doradca, który w jasny i zrozumiały sposób pokaże dlaczego warto sprawdzać i jak szybko można to zrobić w Krajowym Rejestrze Długów” – mówi Adam Łącki prezes Zarządu KRD BIG SA.
Sprawdzenie wiarygodności i wypłacalności przedsiębiorstwa, z którym planujemy podjąć współpracę potrwa tylko kilka minut. Warto również poszerzyć informacje, pobierając raport Verdict, taką możliwość daje system KRD. Raport Verdict to kompleksowa informacja dotycząca kondycji finansowej przedsiębiorstwa. Są to między innymi informacje o strukturze własności firmy, opóźnieniach w płatnościach, wynikach finansowych, a nawet sugerowanej kwocie kredytu kupieckiego.
Trzeba również zorientować się, jaki jest stosunek kontrahenta do terminowego regulowania należności. Często zdarza się, że należy on do grupy tak zwanych „ryzykantów”, którzy pomimo tego, że mają pieniądze, z różnych przyczyn nie płacą w terminie. Najczęściej dlatego, że w ten sposób kredytują swoją działalność.W takiej sytuacji powinniśmy przeanalizować, na którym miejscu na liście priorytetów płatniczych naszego kontrahenta jesteśmy. Może się okazać, że jesteśmy strategicznym dostawcą i znajdujemy się na szczycie, więc prawdopodobnie zapłaci nam w pierwszej kolejności. Jeśli natomiast posiada wiele zobowiązań, a współpraca z nami nie jest dla niego istotna, zapłaci nam dopiero po uregulowaniu swoich priorytetów.
Warto zorientować się także w ogólnej sytuacji panującej w branży. Wiadomo, że tzw. moralność płatnicza, jest różna w różnych gałęziach gospodarki. Jeśli firma działa w budownictwie powinniśmy zachować ostrożność i jeszcze dokładniej przemyśleć warunki współpracy. Tutaj czas oczekiwania na zapłatę jest bardzo długi. Spokojniejsi możemy być natomiast, gdy firma prowadzi działalność finansową. Groźba utraty reputacji powoduje, że w tym sektorze płaci się szybko i terminowo.
Choć w niektórych przypadkach przepisy prawne nie wymagają posiadania umowy na piśmie, zarówno w interesie przedsiębiorcy, jak i jego kontrahenta jest zachowanie formy pisemnej. Pozwoli to uniknąć nieporozumień i wątpliwości mogących powstać w trakcie realizacji umowy, a także wyeliminować argumenty, które mogą być wykorzystane przez nierzetelnego kontrahenta przy regulowaniu płatności. Nasz klient od początku musi wiedzieć, że jesteśmy konsekwentni i kontrolujemy spływ należności. Oprócz podstawowych informacji, w umowie warto więc jasno określić, jakie konsekwencje grożą w przypadku niewywiązania się z któregoś z jej zapisów. Partner będzie miał świadomość, że w razie wystąpienia problemów z płatnościami poniesie konsekwencje.
Trzeba pamiętać również, by sprawdzić, czy osoba, z którą prowadzimy rozmowy jest uprawniona do reprezentowania firmy i czy posiada odpowiednie upoważnienie. Umowa podpisana przez niewłaściwą osobę jest uznawana za nieważną.
Sposobem na poinformowanie kontrahenta o tym, że aktywnie współpracujemy z jednym z podmiotów zewnętrznych wspierającym nas w zarządzaniu wierzytelnościami (np. kancelarią prawną, firmą windykacyjną czy biurem informacji gospodarczej) jest pieczęć prewencyjna, którą przybija się na wystawianych fakturach.
Pieczęć Krajowego Rejestru Długów przekazuje komunikat, że właściciel współpracuje z biurem informacji gospodarczej oraz że informacje o dłużnikach są przekazywane do bazy danych KRD. Jest to jasny sygnał dla kontrahenta, że jesteśmy konsekwentni i wiemy, jak egzekwować zaległości.
Jeśli już zdecydujemy się na współpracę z kontrahentem, należy pamiętać, by monitorować jej przebieg na każdym etapie umowy. Powinniśmy śledzić na bieżąco, jak postępuje proces jej realizacji, sprawdzać saldo obrotów i zwracać uwagę na sygnały, które mogą świadczyć o problemach z wypłacalnością. Warto ustawić alert w systemie KRD, który poinformuje nas, gdy tylko pojawią się jakieś nieprawidłowości. Należy reagować natychmiast, gdy tylko klient przestaje terminowo regulować należności.
Uświadomienie sobie, że regularny monitoring kontrahentów, prześwietlanie ich i sprawdzanie jak wygląda ich historia płatnicza może stać się bardzo prostym i skutecznym zabiegiem zapobiegającym podjęciu złych decyzji. Wprowadzenie do kultury firmowej przywiązywania wagi do wiarygodności finansowej kontrahentów oznaczać będzie dla nich to, że prowadzący firmę znają sposoby weryfikowania innych, a więc też pewnie wiedzą, w jaki sposób odzyskać swoje należności. W przypadku mniejszych firm jest to szczególnie ważne, ponieważ wiele z nich nie przykłada do tego wielkiej wagi, licząc że inni są uczciwi i jakoś uda się przejść od kontrahenta do kontrahenta. Nic bardziej mylnego.
Efekt domina, który powstaje w skutek niezapłaconych faktur powoduje, że firmy zaczynają mieć problemy z regulowaniem bieżących zobowiązań, tracąc przy tym płynność finansową. Jak wynika z raportu „Portfel Należności Polskich Przedsiębiorstw” przedstawianego cyklicznie przez Krajowy Rejestr Długów, kumulowanie się zadłużeń prowadzi do wyhamowania rozwoju przedsiębiorstw – ograniczenia inwestycji, redukcji zatrudnienia, a w ostateczności do ich upadłości. Mając więc na uwadze dobro firmy, sprawdzanie powinno stać się naturalną czynnością, wykonywaną jeszcze przed podjęciem decyzji o współpracy.
Źródło:Artykuł sponsorowany




























































