Dyrektor FBI Kash Patel przyleciał w środę do Moskwy na spotkania z przedstawicielami rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) - podała telewizja MS NOW powołując się na wtajemniczone źródła.


Telewizja nie podała żadnych szczegółów dotyczących wizyty szefa Federalnego Biura Śledczego poza tym, że ma potrwać dwa dni, objąć rozmowy w Moskwie i Petersburgu, a gospodarzem jest FSB. FBI ani Biały Dom nie potwierdziły dotąd tych informacji.
Pierwsze doniesienia o planach podróży Patela do Rosji pojawiły się jeszcze w lipcu. W ubiegłym tygodniu „The Atlantic” pisał o zgłaszanych przez kongresmenów oraz urzędników FBI obawach na temat tej wizyty.
Wizyta ma miejsce po tym, jak w sierpniu Moskwę odwiedził po raz pierwszy szef CIA John Ratcliffe i według doniesień miał rozmawiać m.in. o wojnie w Ukrainie, kampanii ataków dywersyjnych Rosji na państwa NATO oraz wojnie w Iranie.
Kongresmeni Demokratów Jamie Raskin i Jim Himes wezwali Patela do odwołania podróży, pytając, dlaczego szef FBI jedzie do państwa, które popełnia zbrodnie wojenne, prowadzi operacje wpływu wymierzone w amerykańskie wybory i pomaga przeciwnikom USA zabijać amerykańskich żołnierzy. Oskarżyli go też o prorosyjskie sympatie.

Patel nie odpowiedział na list i wewnętrzne rady, by nie jechać do Rosji.
W sierpniu w rozmowie z agencją Reutera mówił o współpracy z „nietradycyjnymi partnerami”, Rosją i Chinami, ale zastrzegał, że FBI jest świadome ich wrogiego podejścia.
Patel zdobył pozycję w środowisku Donalda Trumpa dzięki swojej działalności i śledztwu Republikanów w Kongresie, by zdyskredytować dochodzenie w sprawie powiązań i kontaktów ludzi prezydenta z przedstawicielami Kremla.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ kj/































































