REKLAMA
TYLKO NA BANKIER.PL

Zakażone salmonellą jajka z Polski trafiły na wspólny rynek UE

2016-10-21 03:55
publikacja
2016-10-21 03:55

O wykryciu w jajkach oraz produktach zawierających jajka z Polski śladów salmonelli poinformowała na portalu RASFF holenderska agencja ds. kontroli jakości żywności. Jajka mogły trafić do krajów skandynawskich, W. Brytanii, a także na rynek belgijski i w Luksemburgu.

fot. / / ingimage.com

Holenderska agencja ds. kontroli jakości żywności podała informację o zagrożeniu za pośrednictwem systemu wczesnego ostrzegania o niebezpiecznej żywności i paszach (RASFF). Zagrożenie uznano za poważne.

Firmy zajmujące się dystrybucją zakażonych salmonellą jajek znajdują się w Holandii, w Belgii i we Francji - wynika z informacji zamieszczonej w notyfikacji zagrożenia na RASFF Portal.

W ocenie Komisji Europejskiej, która nadzoruje ten system wczesnego ostrzegania o niebezpiecznej żywności i paszach, dzięki któremu państwa należące do wspólnego rynku ostrzegają się wzajemnie o zagrożeniach, dostawa jaj z Polski (oznakowana 12 października) mogła trafić do krajów skandynawskich, Beneluksu, a nawet Wielkiej Brytanii.

Służby sanitarne w tych krajach usiłują się skontaktować z dystrybutorami, restauracjami oraz sklepami, do których trafiła niebezpieczna żywność.

Do setek restauracji w Belgii trafiły polskie jajka zakażone salmonellą podały w czwartek wieczorem belgijskie media, powołując się na informacje federalnej agencji ds. bezpieczeństwa żywności. Jak podaje na swojej stronie internetowej dziennik "Le Soir" polskie jajka są zakażone bakterią salmonelli enteritidis.

System wczesnego ostrzegania o niebezpiecznej żywności i paszach (RASFF), którego początki sięgają 1979 r., powstał w obecnej formie w 2002 r. na podstawie rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady UE ustanawiającego ogólne zasady i wymagania prawa żywnościowego. W 2011 r. Komisja Europejska unowocześniła system wczesnego ostrzegania o niebezpiecznych produktach żywnościowych i środkach żywienia zwierząt na portalu RASFF.

Podstawą do podejmowania wszelkich działań i decyzji w ramach systemu RASFF jest prawodawstwo dotyczące żywności, pasz oraz materiałów i wyrobów przeznaczonych do kontaktu z żywnością, a także naukowa ocena ryzyka związanego ze spożyciem niebezpiecznej żywności i pasz.

Powiadomienia zgłaszane do RASFF dzielą się na alarmowe, gdy niezbędne jest podjęcie natychmiastowych działań, informacyjne, gdy nie ma bezpośredniego zagrożenia oraz powiadomienia o odrzuceniu na granicy, co oznacza zarazem, że produkt nie wszedł na rynek danego kraju.

Informacja o wykryciu salmonelli w polskich jajkach miała charakter alarmowy, ponieważ stanowiąca zagrożenie żywność weszła już do dystrybucji.

W czwartek na portalu RASFF pojawiło się 20 powiadomień zgłoszonych przez kraje UE, które umieszczono w kategorii "alarmowe". Wśród nich: notyfikacja Litwy o wykryciu salmonelli w mrożonej wieprzowinie z Niemiec czy Wielkiej Brytanii o podatności butelek z jabłecznikiem ze Szwecji na łatwe rozbicie.

Przyczyną największej ilości powiadomień do RASFF zgłaszanych przez Polskę było jak dotąd, paradoksalnie, występowanie niebezpiecznych dla zdrowia bakterii salmonelli w żywności napływającej do naszego kraju - przede wszystkim w mięsie drobiowym i produktach pochodnych, ziołach i przyprawach oraz nasionach sezamu. (PAP)

mars/

Źródło:PAP
Tematy
Załóż konto osobiste w apce Moje ING i zgarnij do 600 zł w promocjach od ING
Załóż konto osobiste w apce Moje ING i zgarnij do 600 zł w promocjach od ING

Komentarze (9)

dodaj komentarz
~silvio_gesell
Wystarczy jajko ugotować. Czy UE skretyniała do tego stopnia, że trzeba im pisać na jajkach "do spożycia po ugotowaniu"?
~Tomeczek_888
Po podpisaniu CETA nie będzie już takich problemów bo nie będzie monitoringu.
~Glob
Brud był zawsze polską specjalnością to czemu się dziwić...
~qwert
wszystko z polski jest zakażone, zatrute i w ogole beeeeee, najlepiej sprowadzac z niemiec, holandii i usa, i najlepiej niech zawiera gmo
~Januszek
Czy, jajka w Polsce również są skażone salmonellą !? Coś tu nie gra !?
~konsument
To są brednie. Każde jajko w czasie jego pozyskiwania jest zakażone. Kurniki są naturalnym siedliskiem różnych bakterii, a w szczególności salmonelli. Jajka są odkażane powierzchniowo tzn skorupki. Jajka wewnątrz nie są skażone. Dlatego uważam, że to celowa nagonka i straszenie konsumentów. KAŻDE JAJKO NALEŻY UWAŻAĆ ZA PRODUKT SKAŻONY To są brednie. Każde jajko w czasie jego pozyskiwania jest zakażone. Kurniki są naturalnym siedliskiem różnych bakterii, a w szczególności salmonelli. Jajka są odkażane powierzchniowo tzn skorupki. Jajka wewnątrz nie są skażone. Dlatego uważam, że to celowa nagonka i straszenie konsumentów. KAŻDE JAJKO NALEŻY UWAŻAĆ ZA PRODUKT SKAŻONY dlatego są określone zasady zachowania higieny przy pracy z jajami.
~Zainteresowany
Jak można założyć firmę zajmującą się dystrybucją zakażonych salmonellą jajek?Czy to jakiś nowy trend?
~Pomocny
Tak samo jak firmę zajmującą się dystrybucją zgniłych pomidorów czy zepsutych telewizorów. Mam nadzieję, że pomogłem:)
~miro
kilka lat temu jazdzewski, lysy bandzior z weterynarii sprowadzał skażone niemieckie mięso i wtedy eurokolchoz nie widział problemu

Powiązane: Rolnictwo

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki