REKLAMA

Zakaz fajerwerków w Polsce? Branża mówi o unicestwieniu, w tle ochrona zwierząt

2026-02-12 09:28
publikacja
2026-02-12 09:28

Sejmowa Komisja Nadzwyczajna ds. ochrony zwierząt zarekomendowała we wtorek uchwalenie poselskiego projektu Koalicji Obywatelskiej. Przyjęta w ostatniej chwili poprawka rozszerzająca zakaz sprzedaży fajerwerków na produkty klasy F2 oznacza, że obejmie on ok. 95 proc. fajerwerków dostępnych w sprzedaży konsumenckiej. Zgodnie z proponowanymi przepisami, radni mogliby uchwalić wyjątek od zakazu w Sylwestra i Nowy Rok.

Zakaz fajerwerków w Polsce? Branża mówi o unicestwieniu, w tle ochrona zwierząt
Zakaz fajerwerków w Polsce? Branża mówi o unicestwieniu, w tle ochrona zwierząt
fot. Filip Radwański / / FORUM

Nie milkną spory na temat używania fajerwerków w przestrzeni publicznej. Są zwolennicy głośnych i kolorowych efektów wizualnych, są też np. obrońcy praw zwierząt, którzy w trosce o ich dobro chcieliby zakazać ich używania w ogóle.

Sprawa dotarła aż do Sejmu. Branża pirotechniczna przygotowała kompromisowe rozwiązanie legislacyjne polegające na czasowym ograniczeniu używania fajerwerków w okresie przedsylwestrowym przy zachowaniu możliwości ich używania w noc sylwestrową i Nowy Rok. Miał to być realny kompromis między ochroną zwierząt, a interesem społecznym i gospodarczym. Ale zdecydowano inaczej.

Zakaz spowoduje unicestwienie branży

Członkowie komisji zdecydowali, aby jako wiodący procedować projekt Koalicji Obywatelskiej nowelizacji ustawy o ochronie zwierząt oraz ustawy o materiałach wybuchowych przeznaczonych do użytku cywilnego, który zabrania używania konkretnych wyrobów pirotechnicznych widowiskowych zgodnie z ich klasyfikacją. Daje też możliwość, aby rada gminy określiła w drodze uchwały dni 31 grudnia i 1 stycznia jako te, w których zakaz nie będzie obowiązywał.

Podczas prac w komisji przyjęta została poprawka zgłoszona przez posłankę Małgorzatę Tracz (KO), która zakłada, że zakazem używania będą objęte wyroby pirotechniczne widowiskowe klasy F2 i F3. Projekt pierwotnie zakazywał jedynie tych klasy F3. Tracz zaznaczyła, że poprawka wynika z tego, że w praktyce odróżnienie wyrobów pirotechnicznych klas F2 i F3 przez zwykłych użytkowników może być skomplikowane.

Radca prawny Stowarzyszenia Importerów i Dystrybutorów Pirotechniki Tomasz Dauerman w imieniu branży podkreślił, że zakazanie używania również wyrobów klasy F2 spowoduje jej unicestwienie. Polska jest piątym największym światowym eksporterem oraz importerem fajerwerków.

W sprzedaży konsumenckiej fajerwerki klasy F2 stanowią zdecydowaną większość asortymentu. Objęcie ich zakazem – łącznie z klasą F3 – oznacza, że około 95 proc. produktów zostanie wyeliminowana z dotychczasowego handlu. To cios wymierzony w sektor, z którym związanych jest ok. 25 tys. firm oraz dziesiątki tysięcy miejsc pracy, w tym wyspecjalizowani pracownicy, firmy transportowe, magazynowe i sezonowi sprzedawcy.

Smolińska: Takie działanie podważa zaufanie do państwa

– Wprowadzenie do projektu ustawy tak daleko idących zmian – dodatkowo na finalnym etapie prac Komisji sejmowej, przed przekazaniem projektu do Sejmu – stanowi rażące naruszenie zasad procesu legislacyjnego. Przyjęto poprawkę, która nigdy nie była przedmiotem konsultacji, ponieważ znacząco wykracza poza pierwotny projekt ustawy i całkowicie ignoruje postulaty zgłaszane przez branżę oraz rząd. Nie przeprowadzono żadnej analizy skutków społeczno-gospodarczych, mimo że Rada Ministrów wielokrotnie o to apelowała w swoich stanowiskach. Takie działanie podważa również zaufanie do państwa i łamie fundamentalne zasady Konstytucji RP oraz Konstytucji Biznesu – podkreśla Marta Smolińska, Prezes Stowarzyszenia Importerów i Dystrybutorów Pirotechniki.

Stowarzyszenie, zwraca uwagę, że zakazy tego typu nie prowadzą do zmniejszenia użycia pirotechniki, lecz do przeniesienia handlu do internetu i pojawienia się zjawiska tzw. "szarej strefy". Produkty niewiadomego pochodzenia, pozbawione odpowiednich certyfikatów, zwiększają ryzyko wypadków i obciążają dodatkowo potencjalne interwencje ze strony służb porządkowych – a więc prowadzą do skutków odwrotnych od zamierzonych. Dane pokazują, że Polacy nie chcą całkowitej rezygnacji z wieloletniej tradycji sylwestrowych pokazów, ale oczekują odpowiedzialnych i wyważonych regulacji.

Jak wynika z badań opinii publicznej m.in. na panelu Ariadna, zdecydowana większość Polaków chce świętować z użyciem fajerwerków – jedynie 33% ankietowanych popiera całkowity zakaz fajerwerków, 17% uważa, że dodatkowe ograniczenia są zbędne, natomiast aż 50% respondentów jest za częściowymi ograniczeniami – w określonym czasie i miejscu.

Oprac. JM

Źródło:
Tematy
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?
Ile pożyczki na raty możesz uzyskać?

Komentarze (23)

dodaj komentarz
nolimit2022
Największy problem obecnych czasów. Tuż obok podczas wojny z dymem poszły miliony to materiałów wybuchowych. Zginęli niewinni ludzie.
U nas garstka osób, które na codzień torturują swojego zwierzaka w imię własnej satysfakcji, trzymając go w małych mieszkaniach, wyprowadzając od czasu do czasu uważają ze największym dramatem tego
Największy problem obecnych czasów. Tuż obok podczas wojny z dymem poszły miliony to materiałów wybuchowych. Zginęli niewinni ludzie.
U nas garstka osób, które na codzień torturują swojego zwierzaka w imię własnej satysfakcji, trzymając go w małych mieszkaniach, wyprowadzając od czasu do czasu uważają ze największym dramatem tego stworzenia jest sporadyczny hałas.
peluquero
obejrzyjcie sobie sylwestra 2015 błonia stadionu narodowego, ponad 10min pelnoskalowego festiwalu fajerwerków, nawalanka 100pro, i nagle sie to zmieniło
pilsener
Miliony zwierząt giną co roku pod kołami, zakażmy pojazdów więc - może jakieś dane ile zwierząt ginie od fajerwerków? A od wiatraków ile ginie ptaków? Wiecie? Nie, bo po co. Tak zwana "ochrona zwierząt" to ta sama kategoria co te równości, ekologie itp. itd. etc. czyli takie czary XXI - kiedyś najlepiej się zarabiało albo Miliony zwierząt giną co roku pod kołami, zakażmy pojazdów więc - może jakieś dane ile zwierząt ginie od fajerwerków? A od wiatraków ile ginie ptaków? Wiecie? Nie, bo po co. Tak zwana "ochrona zwierząt" to ta sama kategoria co te równości, ekologie itp. itd. etc. czyli takie czary XXI - kiedyś najlepiej się zarabiało albo dowalało ludziom oskarżając o czary, dzisiaj to samo mentalne średniowiecze tylko metody inne.
darius19
nawet nicki Putlera widze. Potrzeba zakazow - dla glupkow. Lonskiego roku paluszki urwalo i dlon pocharatalo dziecku sasiada
fix23
kolejne zakazy, oczywiście dla naszego dobra, jak za komuny.
Niedługo nawet pierdnąć nie będzie można
estepan
Uga buga, muszem robić Bum bo inaczej bendem zły.
jan-kowalski
" To cios wymierzony w sektor, z którym związanych jest ok. 25 tys. firm oraz dziesiątki tysięcy miejsc pracy, w tym wyspecjalizowani pracownicy, firmy transportowe, magazynowe i sezonowi sprzedawcy."

Spokojnie, nie ma się czym przejmować, przecież równolegle powstaje tyle innych firm, zakładów pracy czy fabryk,
" To cios wymierzony w sektor, z którym związanych jest ok. 25 tys. firm oraz dziesiątki tysięcy miejsc pracy, w tym wyspecjalizowani pracownicy, firmy transportowe, magazynowe i sezonowi sprzedawcy."

Spokojnie, nie ma się czym przejmować, przecież równolegle powstaje tyle innych firm, zakładów pracy czy fabryk, że z naddatkiem pokryje upadek tych związanych z branżą fajerwerkową.
Oczywiście to żart taki...

O tym, że nasze życie, zwłaszcza od czasu wejścia do UE, to coraz dłuższa litania nakazów i zakazów nawet nie wspominam. Parafrazując, my już nie żyjemy - tak normalnie, tylko staramy się zmieścić w coraz to ciaśniejszej klatce stworzonej z tysięcy przepisów, których już nikt tak naprawdę nie ogarnia, łącznie z ich autorami.

Na koniec, nie jestem specjalnym fanem miasta (jako takiego), mimo że się w nim urodziłem i wychowałem, ale jak komuś przeszkadza to, co stanowi jego istotę i sens istnienia (przypomnę, miasta powstały po to, żeby zgromadzić ludzi różnych zdolności i specjalności na niewielkiej przestrzeni, żeby ułatwić wymianę poglądów między nimi, obrót gospodarczy, administrację itd.), to niech zostanie na wsi albo się na nią wyprowadzi (jeżeli się urodził w mieście). A nie robi na siłę z miasta pseudo-wieś. Wkurza mnie, jak "mieszczuchy" w pierwszym pokoleniu, które chwilę temu przyjechały do miasta, mówią mi, jak mam żyć.

Dlatego drodzy miłośnicy czworonogów mam do Was gorącą prośbę - jak tak bardzo kochacie zwierzątka, wracajcie na wieś i zajmijcie się hodowlą. I nie róbcie nam z miast zwierzyńca, gdzie po nocach słychać ujadanie psów, a na chodnikach (o trawnikach w parkach nawet nie wspominam) pełno jest odchodów. Pomijając kwestie estetyczne, to jest tykająca bomba epidemiologiczna (zwłaszcza jak takie psiecko czy kociecko załatwi się na placu zabaw czy w piaskownicy, gdzie są małe dzieci, które różne rzeczy pchają do ust, brudne ręce w szczególności).
goscgumka
Jakby nie patrzył „zieloni” w 90% swoich postulatów pchaj kij w szprychy firmom, ludziom, państwu. Pytanie jest kto stoi za tą garstką oszołomów i dlaczego państwo i obywatele im na to pozwalają?
derper
Branża unicestwieniu nie ulegnie, bo Polska jest w światowej czołówce eksporterów (ok. 70 mln PLN, co pokazuje też rozmiar tej zacnej branży), a produkcji nikt nie zakazuje.
Co ciekawe jest też w czołówce importerów, bo Polak od swojego woli proch z Chin, w końcu to jego kolebka, no i dymi zapachem wolności i dobrobytu.

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki