REKLAMA
TYDZIEŃ INWESTOWANIA W BANKIER.PL

Wyroki za kradzież auta żony premiera: 3 lata więzienia dla głównego oskarżonego

2026-11-05 11:29
publikacja
2026-11-05 11:29
Dodaj Bankier.pl w Google

Na kary bezwzględnego więzienia skazał w czwartek sąd rejonowy w Elblągu mężczyzn w procesie dotyczącym kradzieży samochodów, w tym Lexusa należącego do żony premiera. Oskarżeni muszą zapłacić koszty sądowe wynoszące ponad 110 tys. zł. Wyrok nie jest prawomocny. 

Wyroki za kradzież auta żony premiera: 3 lata więzienia dla głównego oskarżonego
Wyroki za kradzież auta żony premiera: 3 lata więzienia dla głównego oskarżonego
fot. PawelKacperek / / Shutterstock

Łukasz W. został skazany na karę 3 lat więzienia za kradzieże samochodów, a jego pomocnik Stefan N. na karę 1 roku i 3 miesięcy pozbawienia wolności oraz grzywnę wynoszącą 10 tys zł.

Sąd podkreślił w uzasadnieniu, że materiał dowodowy zebrany w sprawie nie pozostawia wątpliwości, że mężczyźni dokonali tych przestępstw. W skradzionych samochodach znaleziono ślady biologiczne należące do Łukasza W., natomiast o tym, że Stefan N. pomagał w kradzieży, świadczą obrazy z monitoringu oraz logowania jego telefonu. Zabezpieczono także urządzenia do blokowania sygnałów i klucz elektroniczny do otwierania zamków w samochodach. 

Według prokuratury do kradzieży Lexusa należącego do żony premiera doszło 10 września 2025 r. w Sopocie. Z aktu oskarżenia wynika, że Łukasz W. i Stefan N., działali wspólnie i w porozumieniu. Łukasz W. przełamał zabezpieczenia samochodu, posługując się urządzeniem służącym do nieautoryzowanego otwierania samochodów i ukradł auto. Stefan N. pomagał w kradzieży, bo pilotował Łukasza W. Sprawcy porzucili Lexusa, gdy dowiedzieli się, do kogo on należy.

Oprócz Lexusa Łukaszowi W. prokurator przypisał jeszcze kradzieże dwóch innych samochodów. Sprawca stosował tę samą metodę kradzieży, czyli otwierania zamka za pomocą urządzeń przełamujących zabezpieczenia samochodu. Sprawcy mieli fałszywe tablice rejestracyjne, które mieli montować na skradzione samochody, by zmylić trop w poszukiwaniach. 

Jak podkreślił sędzia, głównemu podsądnemu Łukaszowi W. sąd wymierzył karę 3 lat bezwzględnego więzienia, bo przyznał się częściowo do zarzuconych czynów. Sąd wyjaśnił, że oskarżony jednak nie wskazał pomocników przy kradzieży innych niż Lexus w Sopocie samochodów. Sąd zaznaczył, że oskarżony był już karany za podobne przestępstwa wymierzone przeciwko mieniu. Karany przez sąd za granicą był także Stefan N.

Wszystkie skradzione samochody odzyskano. 

Oskarżonych nie było w sądzie; są na wolności. Łukasz W. pozostawał w areszcie od września 2025 roku do października tego roku, czyli do złożenia wyjaśnień na pierwszej rozprawie w procesie. Drugi z oskarżonych Stefan N. był w areszcie od października 2025 roku do lutego tego roku. Sąd zaliczył obu oskarżonym okres pozostawania w areszcie na poczet przyszłych kar pozbawienia wolności.

Sąd poinformował, że koszty procesu wynoszą 111 tys. zł i zdecydował, że poniosą je oskarżeni. Jak mówił sędzia, niewiarygodne są twierdzenia oskarżonych, że nie posiadają majątku. Dodał, że Łukasz W. ma kilka samochodów, a Stefan N. ma urządzenia elektroniczne. Zatem - jak uznał sąd - oskarżeni mogą opłacić koszty procesu. Łukasz W. ma opłacić je w wysokości 95 tys. zł, a Stefan N. - w wysokości 15 tys. zł. (PAP)

ali/ agz/

Najlepsze produkty finansowe znajdziesz w naszej porównywarce - SPRAWDŹ
Źródło:PAP
Tematy

Komentarze (1)

dodaj komentarz
yaro800
Wyrok po roku czasu od przestępstawa. I teraz Tusk pomyśli sobie, że w Polsce sądy działają szybko i sprawnie.

Warto być elitą. To info dla młodzieży.

Powiązane: O tym mówią ludzie

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki