Poważne kłopoty NETII
PO PIERWSZYM PÓŁROCZU TEGO ROKU NETIA ZANOTOWAŁA BLISKO 390 MLN ZŁ STRATY SKONSOLIDOWANEJ
Opublikowane wczoraj złe wyniki finansowe Netii zaowocowały kolejnym dynamicznym spadkiem wartości akcji spółki. Oliwy do ognia dodała trzecia już (po Moody's i Fitch) światowa agencja, informując o możliwości obniżenia ratingu dla Netii.
389,8 mln zł straty netto skonsolidowanej, przy przychodach rzędu 255,1 mln zł to podsumowanie pierwszego półrocza 2001 r. Netii Holding. W stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku strata spółki zwiększyła się więc o nieco ponad 101 mln zł, przy przychodach wyższych o 55,9 mln zł. W porównaniu do ogromnej straty netto, całkiem dobrze prezentuje się strata na działalności operacyjnej, która nie przekroczyła 80 mln zł. Jak wyjaśnił PG Piotr Woliński, analityk finansowy Netii, większa strata spółki przy stosunkowo wyższych przychodach wynika z różnic kursowych. W pierwszym półroczu złoty umacniał się względem dolara i euro, więc generalnie Netia na tym zyskiwała. Spółka nie mogła jednak wykazać tego w zestawieniu zysków i strat, ponieważ zabraniają tego polskie standardy rachunkowości - stwierdził. Zwrócił także uwagę na stratę operacyjną spółki, która - według niego - pokazuje poprawę rentowności firmy.
Zdaniem innych analityków jednak, zaprezentowane wyniki Netii pogrążają ją w kolejnych kłopotach. Jeden ze specjalistów - chcący zachować anonimowość - uznał nawet, że spółka matka przenosi swoje faktyczne straty na spółki córki, by dzięki temu nieco lepiej wypaść w oczach inwestorów. Jego zdaniem również, wierzyciele operatora (a przynajmniej ich cześć) może wystąpić z wnioskiem o upadłość spółki.
Nienajlepszą sytuację fundamentalną Netii dodatkowo utrudniają informacje, jakie w ostatnich tygodniach napływają z zagranicy. Aż trzy światowe agencje powiadomiły o możliwości obniżenia ratingu dla spółki: najpierw agencja Moody's, na początku tego tygodnia Fitch, a wczoraj Standard & Poor's. Ta ostatnia nie wyklucza równoczesnego obniżenia ratingów także dla podmiotów związanych ze spółką. Decyzja ta odzwierciedla wyjątkowo słabą płynność akcji Netii związaną ze znaczącą niepewnością zdolności firmy do pozyskania dodatkowego kapitału - czytamy w komunikacie Standard & Poor`s. Także wczoraj The Bank of New York poinformował, że zmniejszył swój stan posiadania akcji polskiego operatora o więcej niż 2 proc. Może to oznaczać początek wyprzedawania walorów Netii przez zagranicznych inwestorów (de facto posiadaczy GDR-ów).
Opublikowane wczoraj wyniki finansowe operatora natychmiast wzbudziły negatywne emocje wśród jej akcjonariuszy. Wysoki obrót na walorach Netii, świadczy - zdaniem specjalistów - o masowym wyprzedawaniu posiadanych akcji i to za wszelką cenę. Podczas wczorajszej sesji papiery spółki straciły na wartości aż 17,5 proc. i na zamknięciu kosztowały zaledwie 9,90 zł. O ile środowe notowania akcji Netii są naturalną reakcją na wyniki finansowe spółki, o tyle wtorkowa sesja wydaje się dużym zaskoczeniem. Wtedy to bowiem walory operatora (w godzinach popołudniowych) zaczęły silnie spadać, by ostatecznie kosztować 11,85 zł, czyli o 8,4 proc. mniej niż na otwarciu sesji. Tymczasem we wtorek spółka nie publikowała żadnej informacji, nie padła żadna deklaracja z jakiejkolwiek strony mającej związek z Netią. Jedynie w poniedziałek o swoich zamiarach, co do spółki, powiadomiła agencja Fitch, ale wydaje się dziwne, by inwestorzy aż do godzin popołudniowych czekali, by zareagować na tę informację. Niewykluczone więc, że część akcjonariuszy znała wyniki finansowe Netii już we wtorek. Mimo, że w Komisji Papierów Wartościowych i Giełd nie udało się nam dowiedzieć, czy rzeczywiście wspomniana sytuacja mogła mieć miejsce, to nieoficjalnie powiedziano PG, że KPWiG zwróciła uwagę na wtorkowe zachowanie inwestorów i obecnie jest w trakcie jego sprawdzania.
ILONA DOMAŃSKA
Radosław Solan, analityk BDM PKO BP
Wyniki finansowe Netii są bardzo słabe. Daje się jednak zauważyć, że każda z pozycji kosztowej jest nieznacznie wyższa w stosunku do analogicznego okresu ubiegłego roku. Dopóki jednak spółka nie rozwinie działalności międzymiastowej i nie będzie generować z tego tytułu przychodów nie można się spodziewać poprawy jej wyników. Jeśli jednak z powodzeniem rozpoczęłaby wspomnianą działalność, to już w czwartym kwartale tego roku, a zwłaszcza w jego ostatnim miesiącu, Netia powinna odczuć małą - ale poprawę - kondycji finansowej. Sytuację spółki pogarsza jednak m.in. zmniejszanie zaangażowania w jej akcje przez zagranicznych inwestorów, w tym przypadku Banku of New York. Sądzę, że dokonuje on konwersji GDR-ów na akcje Netii, po czym sprzedaje te papiery w Polsce. Potwierdza to wczorajsza sesja giełdowa.
ZDESPEROWANI INWESTORZY NETII
Fatalne wyniki finansowe Netii za pierwsze półrocze br. (389,8 mln zł skonsolidowanej straty netto i dużo mniejsze przychody rzędu 255,1 mln zł) doprowadziły do kolejnych już drastycznych spadków wartości akcji spółki. Na wczorajszym zamknięciu cena walorów sięgnęła historycznego jak dotąd dna - 9,90 zł. Oznacza to, że tylko podczas jednej sesji akcje straciły na wartości aż 17,5 proc. Zdaniem najbardziej sceptycznych analityków (chcących zachować anonimowość) obecna sytuacja spółki może doprowadzić do wystąpienia któregoś z wierzycieli Netii o ogłoszenie upadłości spółki.
























































