Po Google, kolejny serwis przechowujący dane w chmurze ma problem z wyciekiem danych użytkowników. Prawie 7 milionów użytkowników chmury Dropbox jest zagrożonych włamaniem na ich konta.



Około 8 godzin temu, w serwisie Pastebin.com pojawił się wpis ujawniający 400 adresów e-mail i haseł kont, rzekomo pochodzących z serwisu Dropbox. Osoba, która te dane ujawniła informuje, że to jedynie przedsmak prawdziwego wycieku i będzie publikować kolejne z 6 937 081. Każda nowa partia danych logowania będzie udostępniana po tym, jak użytkownik uzbiera od zainteresowanych odpowiednią kwotę wirtualnej waluty bitcoin.
Sam Dropbox zapewnia, że wyciek nie jest z jego winy, a dane pochodzą z serwisów zewnętrznych. Sytuacja przywodzi więc na myśl ostatni „wyciek” danych kont Google, które były kombinacjami adresów e-mail i haseł z różnych serwisów internetowych. W efekcie hasła były często zdezaktualizowane lub niepoprawne.
Wsparcie serwisu już informuje swoich najbardziej zagrożonych użytkowników i prosi o zmianę hasła. W ramach bezpieczeństwa swoich danych i plików, warto jednak zapobiegawczo zmienić swoje dane logowania nawet bez komunikatu ze strony Dropboxa. Jest to istotne szczególnie w sytuacji, gdy korzystamy z tego samego hasła na kilku innych stronach internetowych, a na Dropboksie przechowujemy ważne dane. Pomocna może okazać się również weryfikacja dwuetapowa, która umożliwi zalogowanie się do serwisu tylko właścicielowi numeru komórkowego, który zostanie przypisany do konta.
[13:00] Aktualizacja: Dropbox na swoim oficjalnym blogu poinformował godzinę temu, że opublikowana lista haseł po weryfikacji okazała się niezwiązana z kontami użytkowników serwisu.
Mateusz Gawin






















































