Jednak nowością, która zrobiła najwięcej zamieszania, okazało się to, że od 1 stycznia br. zapłata opłaty skarbowej jest dokonywana jedynie gotówką lub bezgotówkowo. Znaczki skarbowe - które do końca ubiegłego roku służyły do tego celu - miały definitywnie zniknąć. Tak się jednak nie stanie.
Bardzo wielu przedsiębiorców, a także osób zakupiło znaczki na zapas i nie wykorzystało ich do końca 2006 roku. Po czym okazało się, że nie mogą ich zwrócić. Zwrotu znaków opłaty skarbowej mogły dokonać tylko podmioty prowadzące punkty sprzedaży detalicznej tych znaków - i to tylko do 31 stycznia 2007 r. - Można to było zrobić na zasadach określonych przez dystrybutora znaków opłaty skarbowej, tj. Bank PKO BP SA - wyjaśnia Zofia Ogińska, zastępca dyrektora w resorcie finansów.
Niestety, nawet z tym wiele firm miało problemy - o czym pisał DZ - Z informacji, które w ciągu ostatnich tygodni napływały do Ministerstwa Finansów wynikało, że zarówno osoby fizyczne, jak i prawne posiadają niewykorzystane znaki opłaty skarbowej - przyznaje dyrektor Ogińska. - Wychodząc naprzeciw oczekiwaniom społecznym, podjęto w związku z tym decyzję o szybkiej nowelizacji ustawy o opłacie skarbowej, która przywróci możliwość zapłaty takimi znakami.
Jak poinformował podsekretarz stanu Jacek Dominik, zgodnie z założeniami projektu, zapłata znakami opłaty skarbowej będzie możliwa do końca 2007 r. - W związku z tym, że środki uzyskane ze sprzedaży znaków opłaty skarbowej przekazane zostały na rachunki właściwych gmin, nie będzie możliwości zwrotu zakupionych znaków - dodał.
Dziennik Zachodni
(mu)



























































