REKLAMA

Wracają koncerty na powietrzu. Zaszczepieni nie będą wliczani do limitu osób

2021-05-26 00:46
publikacja
2021-05-26 00:46
Wracają koncerty na powietrzu. Zaszczepieni nie będą wliczani do limitu osób
Wracają koncerty na powietrzu. Zaszczepieni nie będą wliczani do limitu osób
fot. Damian Ługowski / / FORUM

Od 4 czerwca będą możliwe koncerty na otwartym powietrzu z udziałem publiczności, do 250 osób i przy zachowaniu odległości 1,5 m pomiędzy uczestnikami - wynika z z rozporządzenia ws. ograniczeń opublikowanego we wtorek w Dzienniku Ustaw.

Zgodnie ze zmienionym rozporządzeniem ws. ustanowienia określonych ograniczeń, nakazów i zakazów w związku z wystąpieniem stanu epidemii, od 4 czerwca 2021 r. na otwartym powietrzu będzie można prowadzić działalność twórczą związaną z wszelkimi zbiorowymi formami kultury i rozrywki (ujętą w Polskiej Klasyfikacji Działalności w dziale 90.0). Tym samym usunięto dotychczas obowiązujący zapis, który wykluczał z odmrożenia działalność grup cyrkowych i zespołów muzycznych.

Koncerty i widowiska cyrkowe w plenerze będą mogły być organizowane pod warunkiem udostępnienia widzom lub słuchaczom co drugiego miejsca na widowni - z tym, że nie więcej niż połowy miejsc, a w przypadku braku wyznaczonych miejsc na widowni – przy zachowaniu odległości 1,5 m pomiędzy widzami lub słuchaczami oraz udziału w wydarzeniu nie więcej niż 250 osób. Uczestnicy wydarzenia będą musieli mieć zakryte usta i nos, ponadto nie będą mogli spożywać napojów lub posiłków.

Do limitu 250 osób nie będą wliczane osoby zaszczepione przeciwko COVID-19.

Ze znowelizowanego rozporządzenia wynika, że koncerty i widowiska cyrkowe będą mogły być organizowane także w pomieszczeniach pod warunkiem udostępnienia widzom lub słuchaczom co drugiego miejsca na widowni, z tym że nie więcej niż połowy miejsc, a w przypadku braku wyznaczonych miejsc na widowni – przy zachowaniu odległości 1,5 m pomiędzy uczestnikami oraz zapewnienia, aby w pomieszczeniu przebywała jednocześnie nie więcej niż 1 osoba na 15 m2 jego powierzchni. Uczestnicy wydarzenia będą musieli mieć zakryte usta i nos, ponadto nie będą mogli spożywać napojów lub posiłków.

O odmrożenie koncertów apelowali artyści, branża muzyczna, a także Rzecznik Małych i Średnich Przedsiębiorców. W piśmie do ministra zdrowia Rzecznik MŚP zwrócił uwagę, że zakaz koncertów jest niezrozumiały, skoro od 22 maja można oglądać spektakle teatralne.

W rozporządzeniu zapisano też możliwość organizowania przez biblioteki spotkań i wydarzeń z udziałem nie więcej niż 15 osób, przy zachowaniu odległości 1,5 m pomiędzy uczestnikami. W tym przypadku uczestnicy również muszą mieć zakryte usta i nos, nie mogą spożywać napojów lub posiłków.

Rozporządzenie wchodzi w życie w środę. Obowiązuje do 5 czerwca. (PAP)

kmz/ mars/

Źródło:PAP
Tematy
Wyprodukuj wodę pod własną marką

Wyprodukuj wodę pod własną marką

Advertisement

Komentarze (8)

dodaj komentarz
kochan
Haha
Czyli nie ma niby wykluczania niezaszczepionych. Poprostu koncert na 20tys ludzi i w tym 250 może wejść.
Potem limit się zmieni na 50 a na koniec na 0.
samsza
Nie mylmy medycyny, z czymś co uprawiają politycy, czyli z polityką zdrowotną, to decyzje mające przynieść korzyść rządzącej partii.
Dziwne i bulwersujące jest to, że przy narracji o olbrzymim znaczeniu kovida, nie było ani jednej konferencji prasowej Rady medycznej. Za to półgębkiem, pojedynczo, gdzieś tam, rzucają, że na większość
Nie mylmy medycyny, z czymś co uprawiają politycy, czyli z polityką zdrowotną, to decyzje mające przynieść korzyść rządzącej partii.
Dziwne i bulwersujące jest to, że przy narracji o olbrzymim znaczeniu kovida, nie było ani jednej konferencji prasowej Rady medycznej. Za to półgębkiem, pojedynczo, gdzieś tam, rzucają, że na większość działań rządu nie ma żadnych badań naukowych.
ja3
Maseczki na świeżym powietrzu nie mają sensu, chyba że w okolicy gra muzyka na żywo ;) Segregacja sanitarna wdrożona, pojawią się pierwsi kontrolerzy skanujący kody QR. Niezaszczepieni jeszcze mogą wejść... ale już niedługo.
ptokbentoniczny
Maseczki w ogóle są bez sensu. Dlaczego? Ponieważ w mediach straszyli nas, że wirus się przenosi i ktoś może na nas kichnąć. Ile razy w swoim życiu mieliście sytuację, że ktoś was (przypadkowo) opluł albo na was kichnął? A rozmawiać z obcymi twarzą w twarz w sklepie czy kinie chyba nie będziecie? A poza tym człowiek naturalnie oddycha Maseczki w ogóle są bez sensu. Dlaczego? Ponieważ w mediach straszyli nas, że wirus się przenosi i ktoś może na nas kichnąć. Ile razy w swoim życiu mieliście sytuację, że ktoś was (przypadkowo) opluł albo na was kichnął? A rozmawiać z obcymi twarzą w twarz w sklepie czy kinie chyba nie będziecie? A poza tym człowiek naturalnie oddycha przez nos, co znacząco zmniejsza ryzyko choroby. Wystarczyło dbać o siebie, myć ręce, uprawiać sport i zdrowo się odżywiać. Ale po co promować coś co mogłoby zaburzyć całą Plandemię.
taki-ktos-jak-ja odpowiada ptokbentoniczny
Ile razy siedziało się obok gruźlika w pociągu czy gdziekolwiek? 15% śmiertelności tej choroby! Nikt nie robił takiego cyrku.
pozhoga
Kolejne prawo na bakier z elementarną wiedzą i nieegzekwowalne:
- kto będzie pilnował tych 1,5m?
- szczepionki nie chronią przed tym, by uczestnik eksperymentu medycznego nie zarażał innych - one (podobno) dają lżejszy przebieg zakażenia; czyli osoba zaszczepiona prawdopodobnie nawet się nie zorientuje, że sieje zarazkami,
Kolejne prawo na bakier z elementarną wiedzą i nieegzekwowalne:
- kto będzie pilnował tych 1,5m?
- szczepionki nie chronią przed tym, by uczestnik eksperymentu medycznego nie zarażał innych - one (podobno) dają lżejszy przebieg zakażenia; czyli osoba zaszczepiona prawdopodobnie nawet się nie zorientuje, że sieje zarazkami, przyjdzie na koncert i pozaraża innych - czyli trzeba testować wszystkich na wejściu.
ptokbentoniczny
To co napiszę to moja prywatna opinia, ale trzyma się kupy. Ogłoszono chorobę, która jest niby straszna i ma objawy podobne do sezonowej grypy, na którą co roku choruje miliony ludzi. Efekt? Brak chorych na grypę, co może zawyżać podawane przez rządy statystyki.
Teraz wmawia się ludziom, że szczepionki nie dają pewności nie
To co napiszę to moja prywatna opinia, ale trzyma się kupy. Ogłoszono chorobę, która jest niby straszna i ma objawy podobne do sezonowej grypy, na którą co roku choruje miliony ludzi. Efekt? Brak chorych na grypę, co może zawyżać podawane przez rządy statystyki.
Teraz wmawia się ludziom, że szczepionki nie dają pewności nie zachorowania, a jedynie łagodniejszy przebieg choroby. A skąd będzie wiadomo czy to prawda. Nie da się sprawdzić czy osoba zaszczepiona, gdyby się nie "dziabnęła" byłaby bardziej chora niż po "szczepionce". Jest to zwykła manipulacja. Pomyślnie o tym.
taki-ktos-jak-ja odpowiada ptokbentoniczny
My to wiemy, ale nie wszyscy, niestety.

Powiązane: Koronawirus w Polsce

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki