Brexit na GPW. Co oznacza dla Wieltonu, Amiki, Stelmetu, Oponeo i innych spółek

Brexit nie będzie wydarzeniem obojętnym dla polskiej giełdy. Wiele spółek z GPW albo sprzedaje produkty do Wielkiej Brytanii, albo posiada tam swoje firmy córki. Sprawdzamy, jak zapatrują się one na wyjście wysparskiego kraju ze Wspólnoty. 

Wielka Brytania formalnie opuści Unię Europejską w nocy z 31 stycznia na 1 lutego 2020 roku. Kraj ten jest trzecim największym partnerem handlowym Polski. W okresie styczeń-październik 2019 roku, według danych Głównego Urzędu Statystycznego, wyeksportowaliśmy tam towary o wartości 11,9 mld euro. W całym 2018 roku był to zaś 13,9 mld euro i złożyły się na ten wynik głównie maszyny, urządzenia i sprzęt transportowy (5,5 mld euro), żywność (2,4 mld euro) oraz różne wyroby przemysłowe.

Udział w tym wyniku miały także spółki notowane na GPW, dla niektórych z nich zaś Wielka Brytania jest jednym z najistotniejszych rynków. Dostrzegają one ryzyka związane z brexitem, "serial" z wyjściem Wielkiej Brytanii z UE trwa już jednak na tyle długo, że większość deklaruje, że przygotowywało się na to wydarzenie. Pełne przygotowanie było jednak niemożliwe, wciąż bowiem z brexitem wiąże się sporo niepewności i niejasności, a języczkiem uwagi pozostaje kwestia umowy handlowej, na której będzie bazowała dalsza współpraca gospodarcza Wielkiej Brytanii oraz krajów członkowskich UE.

Brexit na GPW. Co oznacza dla polskich spółek?
Brexit na GPW. Co oznacza dla polskich spółek? (fot. Henry Nicholls / Reuters)

Brexit ryzykiem dla transportu

Sporą ekspozycję na Wielką Brytanię posiada Wielton, polski producent naczep notowany w ramach indeksu sWIG80, którego obecna kapitalizacja to 438 mln zł. Po przykrych doświadczeniach z wschodniego kryzysu 2013 roku, spółka postanowiła zdywersyfikować się na zachód. Po przejęciach m.in. we Francji i Włoszech przyszedł czas na Wielką Brytanię. Od 1 października 2018 roku w skład polskiej grupy wchodzi Lawrence David Limited z siedzibą w Peterborough. Jej portfolio produktowe obejmuje: naczepy kurtynowe, zabudowy skrzyniowe, pojazdy ciężarowe oraz małe samochody dostawcze. Wielton do swojej brytyjskiej spółki dostarcza także podwozia wyprodukowane w fabryce w Wieluniu.

W ciągu trzech kwartałów 2019 roku Grupa Wielton sprzedała na angielskim rynku 3 041 pojazdów (19 proc. całkowitej sprzedaży Wieltonu), a Lawrence David w rankingu tamtejszych marek zajmowała piątą pozycję z udziałem na poziomie 8 proc. Niepewność co do brexitu i kurs funta zaowocowały nawet lekkim wzrostem popytu w ostatnim czasie, sam brexit Wielton postrzega jednak jako jedno z największych wyzwań. Przede wszystkim brexit może spowolnić zakupy środków transportu przez firmy prowadzące działalność pomiędzy Wielką Brytanią a Europą, a także na terenie Wielkiej Brytanii.

Sprzedaż Wieltonu z podziałem na kraje
Sprzedaż Wieltonu z podziałem na kraje (Wielton)

- Około 80 proc. przewozów pomiędzy Wielką Brytanią a Unią Europejską odbywa się drogą lądową. Rocznie do Wielkiej Brytanii wjeżdża ponad dwa miliony ciężarówek, z tego aż prawie jedna czwarta pojazdów pochodzi z Polski. W ostatnich latach polskie firmy transportowe stały się liderem na rynku przewozów na Wyspach, wyprzedzając nawet rodzime firmy brytyjskie - czytamy w raporcie Wieltonu.

- Uważa się, że transport samochodowy jest tą sferą gospodarki, która zostanie mocno dotknięta brexitem. Po wyjściu z UE, Wielka Brytania będzie musiała stworzyć własny system transportu i rozwiązać takie problemy jak: zezwolenia transportowe, zasady kabotażu, licencje i certyfikaty dla pracodawców, standardy techniczne pojazdów - dodają przedstawiciele spółki. Warto dodać, że w celu zmniejszenia kolejek na granicach, Wielka Brytania przystąpiła do Wspólnej Procedury Transportowej (WPT). Dla użytkownika procedura ta jest prostsza od procedury TIR, a obieg informacji odbywa się drogą elektroniczną.

Amica deklaruje gotowość

Ekspansję na zachód ma za sobą także Amica. We wrześniu podpisano umowę licencyjną z hiszpańskim Fagorem, od 2017 roku do polskiej spółki należy francuski dystrybutor sprzętu AGD spółka Sideme, zaś w 2015 roku Amica weszła na rynek brytyjski przejmując tamtejszego dystrybutora - firmę CDA. Sprzedaż w Wielkiej Brytanii stanowi około 10 proc. sprzedaży grupy. 

- Do brexitu jesteśmy od samego początku solidnie przygotowani operacyjnie i finansowo. Przedłużanie okresu niewiadomej formy i daty opuszczenia UE przez Wielką Brytanię było dla nas niekorzystne ze względu na utrzymywanie wyższych stanów magazynowych i wyprzedaże gorzej rotujących produktów. Dewaluacja funta zmniejszyła rentowność wszystkich importerów-producentów - powiedział PAP Biznes członek zarządu Amiki Michał Rakowski.

Amica eksportem stoi
Amica eksportem stoi (Amica)

- Spółka przygotowując się do Brexitu ponownie zwiększyła stany magazynowe oraz szacuje spadek rentowności w porównaniu do lat poprzednich. Spółka nie zakłada spadku sprzedaży na rynku brytyjskim, gdyż wg. spółki jest już dyskontowana, a rynek AGD jest napędzany w większym stopniu wymianami sprzętu, niż nowymi inwestycjami - mogliśmy z kolei przeczytać o CDA w raporcie za III kwartał.

 - Krótkoterminowo brexit powinien być dla nas neutralny, natomiast w dłuższym okresie pozwoli na uwolnienie kilkuset tysięcy funtów rocznie oszczędności z racji ponoszonych obecnie podwyższonych kosztów magazynowo-operacyjnych. Nasze długoterminowe cele wzrostu na rynku brytyjskim w oparciu o spółkę CDA są aktualne - dodał z kolei Rakowski.

Stelmet chętniej patrzy na kontynent

Wielka Brytania jest głównym rynkiem dla Stelmetu, którego działalność koncentruje się przede wszystkim na segmencie drewnianej architektury ogrodowej. I choć Wielka Brytania wciąż pozostaje tutaj liderem, jak w styczniowym liście do akcjonariuszy zaznacza Stanisław Bieńkowski, prezes Stelmetu, optyka nieco się zmienia. - Nasze wysiłki sprzedażowe od pewnego czasu skupiamy na rynkach Europy kontynentalnej, głównie w Niemczech, m.in. w związku z niepewnością związaną z brexitem - tłumaczy Bieńkowski.

W Wielkiej Brytanii sprzedaż Stelmetu ostatnio mocno spadła
W Wielkiej Brytanii sprzedaż Stelmetu ostatnio mocno spadła (Stelmet)

- Brak uzgodnienia przez Wielka Brytanię umowy dotyczącej opuszczenia Unii Europejskiej może negatywnie wpływać na przychody Grupy i marże realizowane na jednym z głównych rynków Grupy. Brexit i związana z nim: (a) niepewność wpływa na zachowania zakupowe konsumentów, (b) zmienność kursu GBP w stosunku do PLN, (c) brak uzgodnień w zakresie handlu międzynarodowego może spowodować utrudnienia w dostawach produktów Grupy z zakładów produkcyjnych znajdujących się w Polsce do centrów dystrybucyjnych Grange Fencing i dalszej ich dystrybucji na rynku angielskim. Biorąc powyższe pod uwagę, podjęte przez spółkę Grange Fencing Ltd. działania zmierzające do usprawnienia działalności operacyjnej oraz poziomu generowanych marż mogą w razie niepowodzenia negatywnie wpływać na wyniki finansowe Grupy - czytamy z kolei w opublikowanym w styczniu raporcie rocznym spółki.

W ramach restrukturyzacji brytyjskiej działalności Stelmet m.in. uruchomił nowe centrum logistyczne w Harwich. - Lokalizacja centrum dystrybucyjnego w mieście portowym umożliwia dostawy towarów na rynek angielski zarówno drogą lądową jak i morską. Transport towarów drogą morską jest tańszy i w kontekście planowanego Brexit-u i możliwych perturbacjach w transporcie drogą lądową, może stanowić główny sposób dostaw towarów na rynek brytyjski - tłumaczą przedstawiciele spółki.

Oponiarze liczą na "deal"

Nieco mniejszą ekspozycję na zachód ma Oponeo, sprzedaż zagraniczna w spółce stanowi bowiem 21,7 proc. (dane za trzy kwartały 2019). Wielka Brytania w biznesie oponiarskiej spółki ma jednak znaczący udział. W ostatnim raporcie Oponeo wspomina zresztą, że brexit będzie wydarzeniem istotnym z punktu widzenia działalności i wyników grupy.

W przypadku bezumownego brexit-u państwa członkowskie UE, w tym Polska, będą stosować wobec Wielkiej Brytanii takie przepisy, jakie obecnie znajdują zastosowanie wobec państw trzecich. Może to oznaczać w szczególności konieczność dodatkowego opodatkowania eksportowanych towarów (tytułem VAT lub akcyzy), płacenia należności celnych, a także wprowadzenia utrudnień natury formalnej: w szczególności w zakresie składania zgłoszeń i deklaracji celnych. W konsekwencji, Brexit może skutkować wzrostem kosztów i spadkiem sprzedaży Grupy Oponeo.pl na terenie Zjednoczonego Królestwa, co przełoży się na spodziewane wyniki finansowe - czytamy w raporcie za III kwartał.

Zasięg działalności Oponeo
Zasięg działalności Oponeo (Oponeo)

- Brexit nie jest dla nas pożądanym procesem, jednak przygotowujemy się do niego od ponad roku. Z jednej strony na początku ubiegłego roku otworzyliśmy magazyn na Wyspach Brytyjskich, dzięki czemu producenci opon stali się zainteresowani bezpośrednią współpracą z nami w UK, z drugiej zaś strony intensyfikujemy współpracę z lokalnymi hurtowniami - dodaje z kolei w rozmowie z PAP prezes internetowego dystrybutora opon, Dariusz Topolewski.

- W optymalnym scenariuszu, a więc w przypadku braku wprowadzenia odpraw i opłat celnych w działalności naszej firmy pod kątem brexitu nic się nie zmieni, w przypadku zaś braku takiego porozumienia możemy odczuć pewną stratę wynikającą z węższej oferty opierającej się o dostawców krajowych oraz trudniej akceptowalnej szerszej oferty z Europy, ale z dłuższym czasem dostawy i wyższą ceną wynikającą z konieczności doliczenia opłat celnych - dodał.

Lista spółek dłuższa

Wspomniana czwórka to tylko wierzchołek góry lodowej, spółek bezpośrednio powiązanych z Wielką Brytanią jest więcej. Przykładowo 21,5 proc. obrotu z eksportu generuje Tarczyński, a główne kierunki to Holandia, Niemcy i właśnie Wielka Brytania. Na brytyjskim rynku działa też Enter Air, który deklaruje, że ma podpisane stosowne umowy i brexit nie będzie przeszkodą dla jego działalności.

Wyspy stanowią także 5 proc. w skonsolidowanych przychodach Grupy Kęty, której zarząd przekonuje, że ewentualne pogorszenie koniunktury na rynku brytyjskim wcale nie musi być jednoznacznie negatywne dla polskich przedsiębiorstw. - Oczywiście istniejący klienci będą zgłaszać niższy popyt, ale trudny rynek daje szereg możliwości na pozyskanie nowych klientów, którzy w okresie dobrej koniunktury nie są zainteresowani poszukiwaniem alternatywnych dostawców z tej części Europy - tłumaczył w rozmowie z PAP Biznes członek zarządu Grupy Kęty, Rafał Warpechowski.

Należy także pamiętać, że skala powiązań w europejskiej gospodarce jest tak duża, że nawet spółki bez przedstawicielstwa w Wielkiej Brytanii mogą na sobie odczuć skutki brexitu. Bądź to negatywne, bądź pozytywne. Wszystko zależy od kształtu ostatecznej umowy, w szczególności kwestii celnych, ale także od branży, w której dana spółka działa. Co dla niektórych jest problemem, dla innych jest okazją i również to trzeba mieć na uwadze.

Adam Torchała

Źródło:

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
12 15 1as

Nic złego się nie stanie! Angole dali przykład, można obalić tę wieżę Babel!
Nie dowierzałem, a jednak dali radę!
Mój szacun, dziękuję!

! Odpowiedz
1 40 jendreka

Ja powiem tak. Ż moich wieloletnich obserwacji wynika, że GPW wszystko zagraża, brexit, koronowirus, Unia, Ameryka, Rosja, KNF, związki zawodowe, OFE, PPK, PiS, Tusk, Rząd, firanki, pogoda, k. Wszystko.

! Odpowiedz
4 9 loosac

To proste: bydlo latwo daje sie zastraszyc mediom i masz efekt na gieldzie. Wystarczy tylko rozumiec te przeplywy nastrojow i magicznie zamieniac je w przeplywy kapitalu na swoja korzysc ;)

! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Porównaj oferty

Sprawdź, które banki pożyczą pieniądze na najlepszych warunkach, i ile wyniesie miesięczna rata kredytu.

Znajdź najbardziej zyskowną lokatę bankową. Określ najważniejsze cechy, a wyszukiwarka wybierze najlepsze oferty.