REKLAMA

Wcześniejsza spłata kredytu a zwrot części prowizji – banki bronią się przed reklamacjami

Michał Kisiel2016-09-20 09:47analityk Bankier.pl
publikacja
2016-09-20 09:47

W maju 2016 r. dwie instytucje chroniące interesów konsumentów, UOKiK i Rzecznik Finansowy, wspólnie przypomniały o zapisie widniejącym w ustawie o kredycie konsumenckim. Zgodnie z nim banki i firmy pożyczkowe powinny przy wcześniejszej spłacie zobowiązania oddawać klientom także część pobranych już opłat i prowizji. Jak donoszą klienci, banki miewają w tej sprawie inne zdanie.

Pierwsze wspólne stanowisko UOKiK i Rzecznika Finansowego dotknęło problemu, który zainteresuje wszystkich kredytobiorców spłacających swoje zobowiązanie przed terminem. Ustawa o kredycie konsumenckim mówi, że „w przypadku spłaty całości kredytu przed terminem określonym w umowie, całkowity koszt kredytu ulega obniżeniu o te koszty, które dotyczą okresu, o który skrócono czas obowiązywania umowy, chociażby konsument poniósł je przed tą spłatą”.

fot. johnnychaos / / YAY Foto

W pewnej części interpretacja powyższego zapisu nie budzi wątpliwości. Jeśli np. zaciągnęliśmy kredyt gotówkowy, któremu towarzyszy ubezpieczenie spłaty, to w razie uregulowania całości długu przed czasem, bank nie naliczy składek od kolejnych, nadpłaconych już rat. Bardziej skomplikowana jest kwestia prowizji, opłat przygotowawczych i innych pozaodsetkowych składników całkowitego kosztu kredytu. Na stronie Rzecznika Finansowego oraz w wydanej w maju opinii czytamy, że w ocenie tej instytucji do zwrotu kwalifikują się także proporcjonalne części wszelkich opłat i prowizji.

Jak informują nas czytelnicy, banki patrzą na problem nieco inaczej. Podstawą odrzucenia reklamacji dotyczącej zwrotu części prowizji bywa np. wskazanie, że prowizja została pobrana jednorazowo w dniu uruchomienia kredytu. Bank może zatem powołać się na okoliczność, że prowizja nie dotyczy okresu, o który skrócono obowiązywanie umowy.

Rzecznik Finansowy – „zachęcamy do interwencji”

- „Zbieramy napływające do nas prośby o interwencję i, jeśli skala skarg potwierdzi konieczność działań systemowych, poinformujemy UOKiK, który ma możliwość nałożenia kary w razie stwierdzenia praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów. Dlatego zachęcamy osoby, którym instytucja finansowa odmówiła zwrotu nie tylko prowizji, ale też innych kosztów związanych z kredytem, do złożenia wniosku o interwencję” – mówi Agnieszka Wachnicka, dyrektor Wydziału Klienta Rynku Bankowo-Kapitałowego w Biurze Rzecznika Finansowego.

Rzecznik Finansowy może interweniować, jeśli instytucja finansowa odrzuciła reklamację konsumenta. Biuro angażuje się wówczas w polubowne rozwiązanie sporu. Rzecznik może również, jeśli klient zdecyduje się wejść na drogę sądową, przedstawić tzw. istotny pogląd w sprawie, podsuwany pod rozwagę orzekającym. Jak poinformowało nas biuro prasowe Rzecznika Finansowego, do tej pory instytucja nie otrzymała jeszcze tego rodzaju prośby w związku z przywoływanym artykułem ustawy o kredycie konsumenckim.

Za co płacimy prowizję?

Kwestia zwrotu prowizji od spłaconego przed czasem kredytu może być szczególnie istotna dla osób, które obecnie korzystają z tej formy finansowania. Wysokość odsetek jest limitowana, a w czasach niskich stóp procentowych kredytodawcy chętnie sięgają po prowizje i opłaty jako instrumenty kształtowania ostatecznej ceny pieniądza. Stawki prowizji sięgają nawet 30 proc. pożyczanej kwoty, a całkowity koszt podnosi dodatkowo praktyka doliczania prowizji do zaciąganego długu.

Można przyjąć, podobnie jak czynią to banki odpowiadające na reklamacje, że prowizja i opłata przygotowawcza pokrywa koszt dotarcia do klienta, badania zdolności kredytowej, szacowania ryzyka, przetwarzania dokumentacji i wydania decyzji. Uzasadniałoby to pogląd, że prowizja jest zdarzeniem jednorazowym, przypadającym na moment np. udzielenia kredytu.

Warto jednak przy okazji postawić pytanie o to, dlaczego wysokość tego rodzaju opłat i prowizji powiązana jest z kwotą kredytu. Czy nakład pracy w „czynnościach przygotowawczych” związany jest bezpośrednio z wartością zobowiązania? Czy udzielenie pożyczki na kwotę 10 tys. zł jest dziesięciokrotnie bardziej kosztochłonne, niż postawienie do dyspozycji klienta 1 tys. zł? Patrząc na ewolucję cenników kredytodawców można odnieść wrażenie, że opłaty i prowizje oderwały się od swoich pierwotnych funkcji i dziś raczej uzupełniają skromny przychód z odsetek. Świadczą o tym również oferty kredytów, gdzie oprocentowanie jest zerowe, a całość kosztu kryje się w opłatach. Pogląd Rzecznika Finansowego można zatem obronić, a sprawy dotyczące zwrotu kosztów wcześniej spłacanych kredytów konsumenckich mają szansę okazać się kolejnym polem sporów, prowadzonych także w sądach.

Źródło:
Michał Kisiel
Michał Kisiel
analityk Bankier.pl

Specjalizuje się w zagadnieniach związanych z psychologią finansów, analizuje jak płacą i zadłużają się Polacy. Doktor nauk ekonomicznych, zwolennik idei społeczeństwa bez gotówki. Pomysłodawca finansowego eksperymentu "2 tygodnie bez portfela", w ramach którego banknoty i karty płatnicze zamienił na smartfona.

Tematy
Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Konto Przekorzystne z premią do 300 zł

Advertisement

Komentarze (38)

dodaj komentarz
ewcia261267
Jeśli Banki twierdzą ,że ponosza koszty przy udzialaniu kredytów podejmowanie decyzji, uruchomienie kredytu, badanieadolności kredytowej itp to niech pokażą rachunki czy rzeczywiście
takie koszty ponoszą . Prowizje za udzielenie kredytu rozliczają w czasie i jest to koszt instrumentu finansowego,króry jest amortyzowany
Jeśli Banki twierdzą ,że ponosza koszty przy udzialaniu kredytów podejmowanie decyzji, uruchomienie kredytu, badanieadolności kredytowej itp to niech pokażą rachunki czy rzeczywiście
takie koszty ponoszą . Prowizje za udzielenie kredytu rozliczają w czasie i jest to koszt instrumentu finansowego,króry jest amortyzowany metodą ESP do krórej wykorzystuje się wewnętrzną stopę zwrotu z dyskontowanych przepływów pieniężnych. Nie ma przepływu nie ma stopy , nie ma kapitału nie ma odsetek więc prowizja powinna wrócić do kredytobiorcy . Koniec
~jar
Ewidentnie ~Seth to troll bankowy. Artykuł dotyczy kredytu konsumenckiego, a ten pisze o hipotecznym (wstawka o tzw. frankowiczach). Chyba pomylił tematy :-)
~seth
troll to ciebie zrobił, artykuł jest o kredycie a nawet ludzie bez żadnego kredytu najeżdżają na banki, widać jakie mamy prymitywne społeczeństwo, smutne to ale prawdziwe.
~sad_zdecyduje
Jedyna instytucja w Polsce, ktora zawsze daje sobie prawo do widzimisie to bank.
Nie wazne co powiedzial sad, rzecznik konsumentow czy ktokolwiek inny - bank w Polsce zawsze jest ponad to.

Ale to juz ostatnie takie podrygi. Sady coraz surowiej traktuja banki i w koncu orzecznictwo w sprawach przeciw bankom zacznie wygladac
Jedyna instytucja w Polsce, ktora zawsze daje sobie prawo do widzimisie to bank.
Nie wazne co powiedzial sad, rzecznik konsumentow czy ktokolwiek inny - bank w Polsce zawsze jest ponad to.

Ale to juz ostatnie takie podrygi. Sady coraz surowiej traktuja banki i w koncu orzecznictwo w sprawach przeciw bankom zacznie wygladac mniej probankowo a bardziej sprawiedliwie i logiczniej.

Pozyteczny odprysk awantury frankowej...

~tom
W przypadku konsumentów roszczenia wobec banków przedawniaja sie z upływem 10 lat.
~Ccccc
Jaki jest termin na złożenie roszczenia wobec banku? Kiedy roszczenie przedawnia się?
~jacek
Panie Kisiel przeciez pan wie najlepiej (a pisze bzdury) ,ze w kazdej umowie jest napisane kiedy i na jakich warunkach mozna (lub nie mzna) splacic kredyt wczesniej .
~Seth
Nadzieja umiera ostatnia, a frankowcom już nic innego nie pozostało
~Alan odpowiada ~Seth
To ciekawe co piszesz, bo to raczej banksterce i sługusom pozostaje coraz mniej.

Idź do mocodawców i tam ci powiedzą
~Adam222
To ty piszesz bzdury. Kredyt zawsze można zwrócić i nie ma tu nic do rzeczy umowa. Po prostu umowa musi być zgodna z prawem (a to pozwala na zwrot kredytu), inaczej jest nieważna czyli również mamy zwrot kredytu.

Powiązane

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki