REKLAMA
ZGARNIJ NAGRODY! 10 pytań o inwestowanie od prof. Borowskiego

    W krainie zerowej inflacji

    Maciej Kalwasiński2021-11-22 12:04analityk Bankier.pl
    publikacja
    2021-11-22 12:04

    Podczas gdy niemal na całym świecie inflacja konsumencka pędzi w tempie nieobserwowanym od lat, w jednej z największych gospodarek świata wciąż oscyluje wokół zera.

    W krainie zerowej inflacji
    W krainie zerowej inflacji
    fot. Ben Cheung / / Pexels

    W Stanach Zjednoczonych inflacja CPI przyspieszyła w październiku do 6,2 proc. i była najwyższa od ponad 30 lat. W Niemczech dobiła do 4,5 proc. , najwyższego poziomu od 1993 r. W Polsce zbliżyła się do 7 proc., co oznacza, że ceny rosły najszybciej od przeszło dwóch dekad.

    Wśród głównych przyczyn rosnącej inflacji ekonomiści wskazują na problemy odczuwalne we wszystkich zakątkach globu - wyraźnie wyższe niż przed rokiem ceny surowców energetycznych, rolnych czy metali oraz niedobory półproduktów i produktów występujące wskutek podwyższonego popytu i zakłóceń w łańcuchach dostaw. Mimo to nie we wszystkich państwach wzrost cen jest odczuwany równie boleśnie, co wskazuje na krajowe przyczyny spadku wartości pieniądza.

    Inflacja CPI pozostaje niska m.in. w Szwajcarii (1,2 proc.) czy Chinach (1,5 proc.), ale najbardziej wyróżnia się Japonia. W ubiegłym miesiącu w kraju kwitnącej wiśni wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych wzrósł zaledwie o 0,1 proc. w porównaniu do października 2020 r. Jeszcze dwa miesiące temu na wyspach obserwowano deflację.

    Bankier.pl na podstawie danych Destatis, BLS i SBJ

    Żywność podrożała o 0,5 proc., prąd o 7,7 proc., a paliwo o 25,9 proc. W dół inflację ciągnęły przede wszystkim ceny usług komunikacyjnych, które spadły aż o 33,9 proc. Jest to efekt nacisku władz Japonii na operatorów telefonii komórkowej, by obniżyli ceny swoich usług. Inflacja bazowa - czyli z wyłączeniem cen świeżej żywności i energii, wyniosła -0,7 proc.

    Niska inflacja w kraju kwitnącej wiśni nie jest nowością, ale charakterystycznym elementem tamtejszego modelu gospodarczego. Wzrostu cen nie była w stanie wyraźnie pobudzić ani bardzo ekspansywna polityka pieniężna tamtejszego banku centralnego, ani kolejne pakiety stymulacyjne wprowadzane przez kolejne rządy. Niskim stopom procentowym i niskiej inflacji tradycyjnie towarzyszy niskie tempo wzrostu gospodarczego. Wszystko w obliczu postępującego starzenia się społeczeństwa.

    Tymczasem inflacja PPI zbliżyła się do 8 proc., najwyższego poziomu od 40 lat. Analitycy wskazują, że nawet w obecnych warunkach sprzedawcy nie przerzucają wyższych kosztów produktów na konsumentów. Firmy tradycyjnie nie zwiększają zysków tak szybko, jak ich amerykańscy koledzy, a pracownicy nie szukają nowego zatrudnienia, by więcej zarobić. Liczba pracujących spada wraz ze starzeniem się społeczeństwa. W efekcie dochody Japończyków od lat zazwyczaj nie rosną, a realnie - nawet w warunkach niskiej inflacji - maleją.

    W ubiegłym roku ich portfele wsparła pandemiczna pomoc ze strony władz, obecnie obserwujemy przyspieszenie wynagrodzeń (5 proc. rdr w III kwartale), ale i spadek dochodów osób niepracujących. Biznes również zaczyna przebąkiwać o podwyżkach cen. Yamazaki Baking zamierza od nowego roku podnieść ceny pieczywa o ponad 7 proc., a Kikkoman szykuje podwyżki cen sosów sojowych między 4 a 10 proc. - podaje "The Wall Street Journal". Być może w końcu inflacja zawita i do kraju kwitnącej wiśni.

    Źródło:
    Tematy
    Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
    Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

    Komentarze (15)

    dodaj komentarz
    panisher
    Komentarze godne pozalowania, w wiekszosci kraje Jak Polska Jada na malej wydajnosci pracy poza osobami na fabryce, w Japoniii rynek wew jest dobrze zabalnsowany , to co wytwarza I kosumuje, w Polsce za nie dlugo inflacja bedzie tak wysoka ze bedziecie musieli pracowac 12-16h albo zrec beton. Polska korzysta z polozenia geograficznego.Komentarze godne pozalowania, w wiekszosci kraje Jak Polska Jada na malej wydajnosci pracy poza osobami na fabryce, w Japoniii rynek wew jest dobrze zabalnsowany , to co wytwarza I kosumuje, w Polsce za nie dlugo inflacja bedzie tak wysoka ze bedziecie musieli pracowac 12-16h albo zrec beton. Polska korzysta z polozenia geograficznego. W Polsce zmienia sie na lepsze tylko gdzieki fundusza zagranicznym UE US Japonii. Wiec to ze masz lepiej to dziekuj tym krajom ktore wpompowaly Kase w IBM korpo.

    /mariusz-pudzianowski-ma-wiele-biznesow-moj-dzien-trwa-jakies-12-13-godzin/zyh810f
    A ty Jak marnujesz swoj Czas ?
    jan888
    W Portugalii i na Malcie inflacja poniżej 2%, a we Francji, Grecji, Finlandii, Danii, Szwecji i Finlandii około 3%. Tymczasem w Polsce inflacja około 7% (przez co firmy zamykane są na potęgę, a inwestycji gospodarczych praktycznie nie ma), a rząd odwraca uwagę od problemów gospodarczych spowodowanych przez PIS (gigantyczny dodruk W Portugalii i na Malcie inflacja poniżej 2%, a we Francji, Grecji, Finlandii, Danii, Szwecji i Finlandii około 3%. Tymczasem w Polsce inflacja około 7% (przez co firmy zamykane są na potęgę, a inwestycji gospodarczych praktycznie nie ma), a rząd odwraca uwagę od problemów gospodarczych spowodowanych przez PIS (gigantyczny dodruk złotego, gigantyczny dług zaciągnięty przez PIS, zerowe stopy), rozdmuchując problem na granicy z Białorusią do granic absurdu (vide dyskusje na temat uruchamiania 4 i 5 artykułu NATO). Kto śledzi wydarzenia, ten wie, że wystarczyła groźba zablokowania ruchu kolejowego z Białorusią, żeby Białorusini zabrali migrantów (ciekawe dlaczego nikt z rządu na to nie wpadł wcześniej).
    sharkman
    Japończyków na nic nie stać, tylko oszczędzają i żyją "od pierwszego do pierwszego" (a tak naprawdę od 20. do 20.). Pracuje się bardzo dużo ale efektywność tej pracy maleje. Realne zarobki też maleją (tzn. zapłata za godzinę pracy). Niska inflacja jako skutek niskiej konsumpcji (a więc braku posiadania dóbr) to chyba nie Japończyków na nic nie stać, tylko oszczędzają i żyją "od pierwszego do pierwszego" (a tak naprawdę od 20. do 20.). Pracuje się bardzo dużo ale efektywność tej pracy maleje. Realne zarobki też maleją (tzn. zapłata za godzinę pracy). Niska inflacja jako skutek niskiej konsumpcji (a więc braku posiadania dóbr) to chyba nie to co zwiększa bogactwo społeczeństwa.
    Obecna polityka banków centralnych nie ma innych skutków niż wzbogacenie posiadaczy aktywów kosztem wszystkich innych. Japonia nie jest tu wyjątkiem, po prostu ma inne symptomy tej samej choroby.
    zops
    Japończycy są tak bardzo oszczędni że aż skąpi. Tak jak Niemcy.
    sel
    Obniżyć usługi mogli raz , natomiast drogie surowce paliwa i żywność z importu na pewno poprawią wynik..
    zops
    Wojsko Poslkie twierdzi że pomoc przyjdzie do Polski z Galaktyki. Już lecą z prędkością dźwięku. ... http://wells24.com
    stachsgh odpowiada zops
    Ha ha. Lepiej ze swoimi teoriami idź...
    https://www.youtube.com/watch?v=GVf1jY5hDl0
    rekin1986
    Jak ktoś nie wie czemu w Japonii praktycznie nie ma inflacji to niech trochę pomyśli

    Japończycy to są największe katy świata jeżeli idzie o pracę zawówno czas spędzony w pracy jak i wartość dodaną bywa , że niektórzy nawet do domu nie wracają tylko mają ze sobą poduszkę w torbie z jedzeniem i jak już padną ze zmęczenia
    Jak ktoś nie wie czemu w Japonii praktycznie nie ma inflacji to niech trochę pomyśli

    Japończycy to są największe katy świata jeżeli idzie o pracę zawówno czas spędzony w pracy jak i wartość dodaną bywa , że niektórzy nawet do domu nie wracają tylko mają ze sobą poduszkę w torbie z jedzeniem i jak już padną ze zmęczenia to poduszka pod głowę i kima

    Wiem jak siostra mojego prezesa co jest dyrektorem finansowym w Toyocie we Wrocławiu to u siebie w gabinecie ma dużą kanapę na której siadają interesanci jak przyjdą do niej do biura to co potrzebują to im da

    Nieraz to siedzi i po 16 godzin w ciągu dnia a jak już jest padnięta to nawet do domu nie wraca tylko zamawia sobie jedzenie do biura płaci firmową kartą zje kolację i idzie spać nie wychodząc z gabinetu

    Jako członek zarządu to sobie może pozwolić bo wydatki i tak są sztywnymi kosztami zarządu to jest z góry wliczone w koszty

    Japończycy to są takie sknery , że nie jeden to żeby mógł to by d.. szkłem utarł bo mu każdego jena szkoda
    sel
    Widocznie nie ma po co do domu wracać ...
    ozz198
    Bardziej bym się doszukiwał źródła deflacji w sytuacji demograficznej Japonii. Stare społeczeństwo, słaba demografia, konsumentów nie przybywa to i gospodarcza stagnacja.

    Powiązane: Gospodarka i dane makroekonomiczne

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki