Niemcy nie przeżywają żadnego „cudu gospodarczego”, lecz tylko korzystają na tym, że w czasach globalnego szaleństwa kredytowego zachowali zdrowy rozsądek: nie zadłużali się na potęgę, nie żyli ponad stan i usiłowali zapanować nad rozrostem państwa opiekuńczego.
Bezpośrednią przyczynę względnie dobrej kondycji gospodarki Niemiec względem reszty strefy euro najlepiej obrazuje poniższy wykres:
Indeks jednostkowych kosztów pracy
Źródło: Reuters.
Podczas gdy we Włoszech, Grecji, Hiszpanii czy Portugalii jednostkowe koszty pracy podskoczyły o 40%, to w Niemczech wzrosły tylko o 10% i to głównie w ciągu ostatnich 4 lat. To pokazuje skalę utraty konkurencyjności przez kraje PIGS oraz Francję na rzecz Niemiec. Ponadto wielkie niemieckie korporacje nastawione na eksport korzystają z niskiej wartości euro, które jest walutą zbyt słabą jak na potencjał gospodarki RFN.
Krzysztof Kolany
Bankier.pl























































