Chociaż koalicja ma większość sejmową potrzebną do przyjęcia projektu zmian w OFE, niewykluczone, że część posłów PO, zbliżonych do środowisk biznesowych i bankowych, nie zagłosuje po myśli rządu.
Prawdopodobnie pojawi się wymóg dyscypliny partyjnej, przyznaje w rozmowie z "GPC" Paweł Olszewski, rzecznik klubu PO. I dodaje, że zadecyduje o tym zarząd klubu na najbliższym spotkaniu - twierdzi Gazeta Polska Codziennie.
W klubie jest grupa polityków zbliżonych do środowisk biznesowych i bankowych, kontrolujących otwarte fundusze emerytalne. Jeszcze nie wiadomo, jak duża i na ile oficjalna. Żaden polityk PO nie chce jednak rozmawiać na ten temat, twierdzą, że o niczym podobnym nie słyszeli, pisze gazeta.
Jednak nawet ewentualny bunt polityków PO prawdopodobnie nie przeszkodzi Donaldowi Tuskowi i Jackowi Rostowskiemu w przeforsowaniu swojego projektu. Udział w cichej koalicji na rzecz zmian w OFE zadeklarował już lider SLD Leszek Miller. Buntu tym razem nie będzie z pewnością także ze strony koalicyjnego PSL-u, twierdzi "GPC". (PAP)
mp/


























































