Akcje na GPW są na atrakcyjnych poziomach biorąc pod uwagę wskaźniki historyczne, jak np. cena do zysku, a jednocześnie nawet w przypadku dużych, stabilnych spółek wskaźnik dywidendy przekracza 5 proc. To daje szanse na wysokie jednocyfrowe stopy zwrotu w 2025 - oceniają zarządzający VIG/C-Quadrat TFI.


Zdaniem Michała Szymańskiego, prezesa VIG/C-Quadrat TFI, pozytywne prognozy wzrostu gospodarczego dla Polski na poziomie 3 proc., dużo lepszym niż średnia w Unii Europejskiej, dają dobre podstawy do optymizmu.
"Jeśli chodzi o otoczenie zewnętrzne, pierwszy kwartał upłynie zapewne pod znakiem weryfikacji oczekiwań rynkowych co do polityki USA. Pod koniec zeszłego roku mieliśmy do czynienia z dużym wzrostami zbudowanymi na oczekiwaniach bardzo probiznesowej polityki nowej administracji Donalda Trumpa i jednocześnie szybkiego zakończenia wojny w Ukrainie. Rozczarowanie na tym polu będzie osłabiać koniunkturę giełdową" - powiedział Michał Szymański, cytowany w raporcie miesięcznym VIG/C-Quadrat TFI.
ReklamaZobacz także
"Wyzwaniem dla inwestorów na polskim rynku będzie selekcja spółek. Sektor bankowy, którego dynamika zysków stymulowała wzrosty w roku 2023 i podtrzymywała poziom wycen w 2024 będzie pod coraz większą presją oczekiwań obniżania się stóp procentowych i, co za tym idzie, spadku wysokiej obecnie marży odsetkowej" - dodał.
Szymański zwraca uwagę, że wiele spółek średnie wielkości osiąga dobre rezultaty finansowe, a w przypadku największych spółek Skarbu Państwa mogą być widoczne pozytywne efekty stabilizacji władz po zeszłorocznym okresie przejściowym związanym ze zmianami zarządów.
W ocenie zarządzających VIG/C-Quadrat TFI, argumentem przemawiającym za krajowymi akcjami byłoby zakończenie wojny w Ukrainie w jakiejkolwiek formule politycznej. Może się to przełożyć na skokowe zmniejszenie premii za ryzyko dla krajowego rynku akcji.
"Kolejny ważny argument jest związany z napływem środków z KPO do polskiej gospodarki, które pomogą utrzymać pozytywną dynamikę. Dokładając do tego wyceny krajowych spółek na rozsądnym poziomie z prognozowaną dalszą poprawą zysków i solidnymi dywidendami w największych spółkach, to wydaje się, że krajowy rynek ma potencjał do wysokich jednocyfrowych stóp zwrotu" - napisano w raporcie.
Ryzykiem w ocenie zarządzających tradycyjnie jest geopolityka. Dalsze przedłużanie konfliktu w Ukrainie czy dalszy zwrot w polityce europejskiej w kierunku radykalizmów nie będą wspierały otoczenia biznesowego.
Z kolei dynamiczny wzrost zadłużenia w Polsce spowodował uruchomienie procedury nadmiernego zadłużenia. Może się to przełożyć na działania oszczędnościowe ze strony budżetu państwa, które mogą oddziaływać na częściowe ograniczanie planowanych inwestycji.
Natomiast planowane decyzje USA o podniesieniu ceł zdecydowanie wpłyną niekorzystnie na dalszy wzrost poziomu dynamiki wymiany handlowej z Unią Europejską.
„Krajowy rynek praktycznie nie ma reprezentantów z najbardziej dynamicznych subsektorów tj. IT, półprzewodniki czy fintechy. Brakuje nam pewnej puli krajowych spółek, które mogłyby rozpalić wyobraźnię inwestorów. Niemniej, połączenie rozsądnie wycenionych spółek z bardziej tradycyjnych biznesów prywatnych z atrakcyjną polityką dywidend może być bardzo rozsądnym pomysłem na 2025 rok" – uważa Marek Kaźmierczak, senior fund manager VIG/C-Quadrat TFI.
Grudzień 2024 roku przyniósł wzrost realnych rentowności obligacji na rynkach globalnych - głównie za sprawą wyższej premii terminowej. To zjawisko wywołało presję na rynku akcji, szczególnie w sektorach wrażliwych na stopy procentowe, takich jak budownictwo mieszkaniowe, infrastruktura oraz wydobycie surowców.
Wyższe koszty finansowania odbijają się negatywnie również na wycenach spółek małych i średnich, co było widoczne w ich słabych wynikach na tle szerokiego rynku.
W ocenie zarządzających, bardzo optymistyczne nastroje rynkowe oraz znacząca niepewność związana z początkiem prezydentury Donalda Trumpa mogą prowadzić do podwyższonej zmienności w krótkim terminie.
Zwracają uwagę, że na horyzoncie pojawiają się liczne obawy inwestorów. Jak nowa polityka handlowa wpłynie na globalny wzrost gospodarczy? Czy jest ryzyko drugiej fali inflacji? Czy nowy sekretarz skarbu Scott Bessent będzie kontynuował ATI (Activist Treasury Issuance) w celu kompresji premii terminowej?
Eksperci VIG/C-Quadrat TFI uważają, że na tych obawach rynek buduje tzw. ścianę strachu, a objawem tego są spadki na rynku akcji.
"Niemniej jednak wydaje się, że w dalszej perspektywie należy zachować konstruktywne podejście, a rynek będzie wspinał się na tej ścianie z widoczną podwyższoną zmiennością. Wsparciem dla cen akcji będzie dalsza ekspansja oczekiwań co do wzrostu zysków w długim terminie na skutek wpływu AI, rozpoczynający się sezon wynikowy oraz ciągle wysoki wzrost gospodarczy wspierany znaczącą poprawą efektywności" - napisano w raporcie.
W 2023 roku, mimo wzrostu realnych rentowności obligacji spółki z pierwszej fazy AI czyli Big Tech i półprzewodniki osiągały imponujące stopy zwrotu. Zarządzający uważają, że teraz będzie podobnie. Druga faza AI, reprezentowana głównie przez spółki software’owe, ma potencjał do tego, by stać się wyróżniającym segmentem na tle reszty rynku.
„Pomimo obecnej korekty i podwyższonej zmienności, pozostajemy pozytywnie nastawieni do globalnych rynków akcji w 2025 roku. Spółki z tzw. drugiej fazy AI pokazały relatywną siłę pomimo znaczącego wzrostu realnych rentowności, co dobrze rokuje przed otwierającym się sezonem wynikowym. Kluczowe jest odpowiednie zarządzanie ryzykiem oraz selektywne podejście do sektorów" – powiedział Alan Witczak, fund manager VIG/C-Quadrat TFI.
Drugie półrocze będzie bardziej wspierające dla obligacji skarbowych
W drugiej połowie 2025 roku otoczenie powinno być bardziej wspierające dla polskich długoterminowych obligacji skarbowych - oceniają zarządzający VIG/C-Quadrat TFI. Dla inwestorów atrakcyjniejsze będą obligacje zmiennokuponowe. Dla długu korporacyjnego ten rok może być nieco słabszy niż 2024.
Rok 2024 był udany dla rynków dłużnych, w szczególności w segmencie obligacji skarbowych o zmiennym kuponie.
Zarządzający VIG/C-Quadrat TFI w dalszym ciągu podtrzymują tezę, że to obligacje zmiennokuponowe prezentują inwestorom bardziej atrakcyjną relację potencjalnego zysku do ryzyka.
Wspierać ich w tym stanowisku powinny również władze monetarne, które głosem Przewodniczącego RPP Adama Glapińskiego odkładają rozpoczęcie dyskursu o obniżkach stóp procentowych na październik 2025 roku.
„W 2025 roku obligacje zmiennokuponowe będą prezentowały bardziej atrakcyjną dla inwestorów relację potencjalnego zysku do ryzyka. Sytuacja na rynku obligacji długoterminowych w 2025 r. nie maluje się w różowych barwach" – powiedział Fryderyk Krawczyk, dyrektor inwestycyjny VIG/C-Quadrat TFI, cytowany w raporcie miesięcznym funduszu.
"Rynek ten będzie musiał mierzyć się ze znaczącą podażą ze strony Ministerstwa Finansów, a rosnąca inflacja i zapowiedzi RPP także nie będą pomagały w perspektywie najbliższego półrocza" - dodał.
Dodatkowo, obserwowana presja na wzrosty rentowności obligacji w Stanach Zjednoczonych powoduje, że relatywnie wysokie poziomy dochodowości polskich „rządówek” na tle globalnego spektrum inwestycyjnego nie prezentują się aż tak zachęcająco.
"Jednak nie powinno spisywać się tej klasy aktywów na straty w całym 2025 roku. Drugie półrocze powinno być już bardziej wspierające dla obligacji długoterminowych. Tym bardziej, że bieżące dochodowości na lokalnym rynku same w sobie prezentują się atrakcyjnie" - napisano w raporcie.
Miniony rok charakteryzował się gigantycznym popytem na obligacje korporacyjne. Niektóre emisje kończyły się redukcjami przekraczającymi 80 proc.
W efekcie, emitenci chętnie sięgali po kapitał inwestorów, a w wielu przypadkach doprowadzili do obniżania marż kredytowych czy też wydłużania zapadalności emisji. Poprawa warunków finansowania, z punktu widzenia emitentów, negatywnie przełoży się na przyszłe stopy zwrotu inwestorów.
Zakładając utrzymanie się stóp procentowych w całym 2025 roku i tym samym stabilizację stawek WIBOR, rok 2025 może okazać się dla obligacji korporacyjnych nieco słabszy w porównaniu z 2024 rokiem.
Niemniej jednak, zarządzający VIG/C-Quadrat TFI dalej spodziewają się atrakcyjnych stóp zwrotu z inwestycji w tę klasę aktywów. Negatywnie na ten scenariusz mogą oddziaływać ewentualne obniżki stóp procentowych lub bankructwa spółek.
W przypadku stóp procentowych eksperci VIG/C-Quadrat TFI nie wykluczają ich cięć, choć potencjalnie skala obniżek nie powinna być duża. Ponadto większe prawdopodobieństwo wydają się mieć obniżki nie w pierwszej, lecz w drugiej części roku, co dodatkowo zneutralizuje ich wpływ na całoroczne wyniki inwestycji w obligacje korporacyjne o zmiennym kuponie.
Kluczowy w 2025 roku może okazać się element zarządzania ryzykiem.
"Od ponad dwóch lat stopy procentowe w Polsce są na wysokim poziomie, koniunktura w Europie spowalnia, a w Polsce nie ma aktywnego programu wspierającego zakup mieszkania. Te elementy sprawiają, że w niektórych branżach dochodzi do istotnego spowolnienia, dlatego czujność inwestorów powinna się wyostrzyć" - napisano w raporcie.
Zarządzający uważają, że w przypadku rynku zagranicznego, który oparty jest o stały kupon, pozytywnie na wynik kontrybuować może spadek rentowności obligacji skarbowych lub spreadów kredytowych - choć te drugie są na bardzo niskich poziomach.
„Miniony rok na rynku obligacji korporacyjnych był bardzo udany dla zdecydowanej większości inwestorów oraz emitentów. W 2025 r. przyjdzie się zmierzyć z niższymi marżami kredytowymi, gorszą koniunkturą i potencjalnie niższymi stopami procentowymi" - powiedział Piotr Ludwiczak, starszy zarządzający funduszami VIG/C-Quadrat TFI.
"Szeroki rynek powinien pozwolić na zarobek przewyższający inflację, choć w przypadku pojedynczych emitentów czy branż zwiększy się ryzyko niewypłacalności" – dodał.
pr/


























































