REKLAMA

Unia Europejska uruchamia "opcję atomową" wobec Polski

2017-12-20 12:32, akt.2017-12-20 16:34
publikacja
2017-12-20 12:32
aktualizacja
2017-12-20 16:34

Komisja Europejska wysłała pozew przeciwko Polsce do Trybunału Sprawiedliwości w związku z ustawą o sądach powszechnych. Bruksela uznała, że jest ona zagrożeniem dla niezależności sądownictwa i odrzuciła wyjaśnienia rządu w Warszawie w tej sprawie.

/ Parlament Europejski

Komisja rozpoczęła postępowanie w tej sprawie pod koniec lipca. Zakwestionowała zbyt duże uprawnienia ministra sprawiedliwości do odwoływania i powoływania sędziów. Natomiast jednoznaczne naruszenie prawa wskazała przy zróżnicowaniu wieku emerytalnego sędziów ze względu na płeć. Komisja nazwała to dyskryminacją. Polska odrzucała te zastrzeżenia. W liście do Brukseli wyjaśniała, że odmienny wiek jest zgodny z ustawą o wieku emerytalnym. Ponadto, polskie władze argumentują, że przywilej sprawowania urzędu sędziowskiego ponad wynikający z ustawy wiek za zgodą ministra sprawiedliwości nie jest zagrożeniem dla niezawisłości i niezależności sądów. Polska uważa też, że każdy kraj ma prawo wprowadzać zmiany w funkcjonowaniu wymiaru sprawiedliwości i Komisja nie ma kompetencji, by te zmiany oceniać. Teraz sędziowie Trybunału rozstrzygną kto ma rację w tym sporze.

Art. 7 Traktatu o UE to tzw. opcja atomowa; może służyć do nałożenia na kraj UE sankcji. W ramach trwającej procedury praworządności KE wysłała wcześniej do Polski trzykrotnie zalecenia: w lipca i grudniu 2016 roku oraz w lipcu roku 2017.

W ostatnich miesiącach KE monitorowała działania podjęte w odpowiedzi na jej zalecenia. Jeśli w środę uzna, że nie są one wystarczające, może skorzystać z mechanizmu przewidzianego w art. 7 Traktatu o UE, czyli zwrócić się do Rady UE (krajów członkowskich) o stwierdzenie poważnego ryzyka naruszania wartości UE przez kraj unijny.

Byłby to bezprecedensowy krok. Do tej pory wobec żadnego państwa UE nie zastosowano tego mechanizmu. Jego realne konsekwencje, poza politycznymi, są jednak ograniczone.

W chwili gdy sprawa trafi do państw członkowskich (Rady UE), będą one decydować, czy istnieje wyraźne ryzyko poważnego naruszenia wartości UE. Do podjęcia takiej decyzji potrzeba większości czterech piątych, czyli 22 krajów członkowskich. Wcześniej wymagana jest jeszcze zgoda Parlamentu Europejskiego. W procesie tym Rada wysłuchuje państwa członkowskiego; może też skierować do niego zalecenia.

Politycznie krok KE będzie trudny nie tylko dla Warszawy, ale dla też innych stolic unijnych. Do tej pory (poza niewiążącymi dyskusjami) nie były one zobowiązane do wyraźnego określenia swojego stanowiska wobec przeprowadzanych w Polsce zmian. Uruchomienie artykułu 7 będzie oznaczało, że kraje unijne będą musiały to zrobić. Uzyskanie większości czterech piątych do stwierdzenia "poważnego ryzyka naruszenia" wartości unijnych będzie oznaczało też zwiększenie presji na Warszawę.

Aby dany kraj mógł być objęty przewidzianymi w art. 7 sankcjami, w tym zawieszeniem prawa do głosowania na forum UE, zielone światło musi dać jednomyślnie szczyt unijny. Węgry jednak informowały, że nie poprą sankcji wobec Polski. Ewentualne sankcje, po jednomyślnej decyzji krajów UE na szczycie, uchwalane są przez kraje członkowskie większością kwalifikowaną.

W osobnym trybie KE może też - i zdarza się to często - wszczynać procedurę o naruszenie unijnego prawa, jeśli uzna, że w danym kraju doszło do naruszenia prawa Wspólnoty, unijne przepisy nie są wdrażane lub zostanie złożona skarga w sprawie ich naruszenia.

Postępowanie obejmuje trzy przewidziane w traktatach etapy: KE początkowo zwraca się do rządów krajowych o usunięcie naruszenia prawa ("wezwanie do usunięcia uchybienia"), w kolejnym kroku daje krajom określony czas na zmiany ("uzasadniona opinia"), a w następnym etapie może pozwać kraj do Trybunału Sprawiedliwości UE w Luksemburgu.

KE może też zawnioskować w Trybunale Sprawiedliwości o nałożenie na dane państwo kary pieniężnej. W sprawie ustawy o ustroju sądów powszechnych wszczęta w wakacje procedura KE przeszła już drugi etap, czyli teraz możliwe jest skierowanie sprawy do Trybunału. W tym przypadku na rozstrzygnięcie trzeba jednak poczekać dłużej - decyzję, czy państwo członkowskie naruszyło przepisy UE, Trybunał podejmuje średnio po dwóch latach.

Zalecenia Komisji Europejskiej

Zalecenia to narzędzie Komisji stosowane w ramach procedury praworządności, pozwalające wpływać na kraj, z którym prowadzi ona dialog.

KE domaga się zmiany ustawy o Sądzie Najwyższym tak, aby nie zastosowano obniżonego wieku emerytalnego wobec obecnych sędziów. Nowe regulacje, które czekają jeszcze na podpis głowy państwa, przewidują przechodzenie sędziów SN w stan spoczynku po ukończeniu 65. roku życia, z możliwością przedłużania tego okresu przez prezydenta RP (dziś ten wiek to 70 lat). Wiceszef KE Frans Timmermans podkreślił, że przepisy te będą oznaczały, iż prawie 40 proc. składu SN zostanie zmuszone do przejścia na emeryturę (jeśli nie zdecydują się na wystąpienie do prezydenta Andrzeja Dudy).

Komisja chce znieść swobodę decyzyjną prezydenta dotyczącą przedłużania kadencji sędziów Sądu Najwyższego. Bruksela domaga się też wyeliminowania postępowania na podstawie skargi nadzwyczajnej, dającego możliwość ponownego otwarcia spraw, w których prawomocny wyrok zapadł wiele lat wcześniej.

Kolejną rekomendacją jest zmiana ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa tak, aby kadencje sędziów-członków Rady nie były przerywane, a nowy system gwarantował wybór tych sędziów przez przedstawicieli środowiska sędziowskiego.

Przyjęta przez parlament nowelizacja wprowadza wybór 15 sędziów członków KRS na wspólną czteroletnią kadencję przez Sejm - dotychczas wybierały ich środowiska sędziowskie.

Komisja chce też zmiany lub wycofania ustawy o ustroju sądów powszechnych. W szczególności chodzi o wyeliminowanie nowych uregulowań dotyczących wieku emerytalnego sędziów, w tym swobody decyzyjnej ministra sprawiedliwości do przedłużania kadencji sędziów oraz wyznaczania i odwoływania prezesów sądów.

Komisja podjęła w środę decyzję o skierowaniu sprawy dotyczącej tej ustawy do unijnego Trybunału. KE kwestionuje między innymi zapis o wprowadzeniu odmiennego wieku emerytalnego dla kobiet (60 lat) i mężczyzn (65 lat) sprawujących urząd sędziowski.

Bruksela ma również zastrzeżenia do uprawnienia ministra sprawiedliwości do uznaniowego przedłużania kadencji sędziów, którzy osiągnęli wiek emerytalny, jak również do uznaniowego odwoływania i powoływania prezesów sądów. Zdaniem KE podważa to niezależność polskich sądów.

Kolejny punkt rekomendacji dotyczy przywrócenia niezależności i "legitymacji Trybunału Konstytucyjnego przez zapewnienie, aby prezes i wiceprezes byli wybierani zgodnie z prawem oraz aby wyroki Trybunału były publikowane i w całości wykonywane".

Ostatnia rekomendacja mówi o "powstrzymaniu się od działań i oświadczeń publicznych, które podważają legitymację wymiaru sprawiedliwości".

Timmermans: Niestety nasze obawy wobec Polski pogłębiły się

"Komisja jest gotowa, w konsultacji z PE i Radą, do ponownego rozważenia swojej uzasadnionej propozycji. (...) To nie jest opcja nuklearna. Prosimy teraz Radę i PE o to, co Komisja robiła przez ostatnie dwa lata: o przeanalizowanie sytuacji i zadecydowanie, czy w opinii tych dwóch instytucji istnieje wyraźne ryzyko poważnego zagrożenia dla praworządności" - powiedział na konferencji prasowej Timmermans.

Niestety nasze obawy wobec Polski pogłębiły się - powiedział w środę wiceszef KE Frans Timmermans na konferencji prasowej w Brukseli dotyczącej praworządności w Polsce.

Zaznaczył, w Polsce przyjęto ustawy dotyczące sądownictwa, które "poważnie zagrażają" niezależności wymiaru sprawiedliwości. "Dotyka to całej struktury wymiaru sprawiedliwości - Trybunału Konstytucyjnego, Sądu Najwyższego, sądów powszechnych, KRS, prokuratury i krajowej szkoły sądownictwa" zaznaczył. Jak dodał, władza wykonawcza i ustawodawcza mają możliwość ingerowania w funkcjonowanie tych instytucji.

"Niezależność wymiaru sprawiedliwości staje pod znakiem zapytania" - dodał.

Timmermans był pytany na konferencji prasowej, czy nie obawia się, że decyzja KE wzmocni nastroje antyunijne w Polsce i czy nie skorzystają na tej decyzji kraje trzecie, które nie chcą, by Polska miała silną pozycję w UE.

"Robimy to dla Polski, dla polskich obywateli. Każdy obywatel każdego kraju w UE ma prawo do niezależnego sądownictwa" zaznaczył wiceprzewodniczący KE. Podkreślił, że nie jest naiwny i że "niektórzy będą próbowali sprzedać decyzję KE jako atak na naród polski, na polskich obywateli". "Byliśmy świadkami takich manipulacji wcześniej. Jednak jako strażniczka traktatów KE ma obowiązek podjęcia działań, jeśli ustalimy, że praworządność jest zagrożona. To nasz obowiązek" powiedział Timmermans.

Jak dodał, KE jest gotowa do dialogu z polskim rządem. "Jednak do chwili obecnej sygnały poprzedniej i obecnej ekipy są takie same. Są przekonani, że muszą zrealizować te zmiany, by zreformować system sądownictwa" zaznaczył Timmermans. Ale - jak mówił jeśli podejmuje się decyzję o reformie, to trzeba stosować się do konstytucji i przestrzegać prawa UE.

Juncker: Zapraszam Morawieckiego do Brukseli

"To trudny dzień dla Polski, ale także dla UE. W takich chwilach szczególnie potrzebny jest dialog. Dlatego zaprosiłem premiera Mateusza Morawieckiego do Brukseli, aby kontynuować naszą rozmowę rozpoczętą na Radzie Europejskiej" - napisał przewodniczący Komisji.

Pod wpisem na Twitterze szef KE umieścił skan listu do Morawieckiego, w którym na 9 stycznia zaprosił go do Brukseli na roboczy lunch lub kolację.

Rzeczniczka rządu Joanna Kopcińska poinformowała, że Mateusz Morawiecki odpowiedział pozytywnie na zaproszenie wystosowane przez przewodniczącego KE Jean-Claude'a Junckera i weźmie udział 9 stycznia w rozmowach z szefem KE.

Węgierski wicepremier: Zawetujemy działania przeciwko Polsce

Wicepremier Węgier Zsolt Semjen zapowiedział, że jego kraj obroni Polskę przed "niesprawiedliwym, pokazowym postępowaniem politycznym". Dziś Komisja Europejska zdecydowała o uruchomieniu procedury z artykułu 7 unijnego traktatu wobec Polski. Semjen zapewnił, że Węgry zawetują działania przeciwko Polsce.

Zsolt Semjen powiedział na konferencji prasowej w Brukseli, że przyjaźń polsko-węgierska zobowiązuje Węgry do przeciwstawienia się Komisji. Zapytany, czy jego kraj zawetuje ewentualne działania przeciwko Polsce, wiceszef węgierskiego rządu odpowiedział twierdząco.

IAR/PAP

Źródło:Bankier24
Tematy
Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Zapytaj eksperta o kredyt hipoteczny

Komentarze (102)

dodaj komentarz
bankierkomentuje
OPODATKOWAC od obrotu wszystkie korporacje i firmy z NIEMIEC, FRANCJI, HOLANDII, BELGII, WLOCH - 10% od obrotu powinno wystarczyc. Po tym odrazu odpodatkowac wszystkie korporacje z USA i Kanady.

Z podatkow wystaczy nam kasy na infrastrukture, start-upy itd i bedzie jej wiecej niz nam EU daje. Pora zakonczyc te podatkowa swawole
OPODATKOWAC od obrotu wszystkie korporacje i firmy z NIEMIEC, FRANCJI, HOLANDII, BELGII, WLOCH - 10% od obrotu powinno wystarczyc. Po tym odrazu odpodatkowac wszystkie korporacje z USA i Kanady.

Z podatkow wystaczy nam kasy na infrastrukture, start-upy itd i bedzie jej wiecej niz nam EU daje. Pora zakonczyc te podatkowa swawole pracowania Polakow na dobrobyty ryzych Irnandasow, dzunkersow z Luxemburga czy Malty.

NIE ZACZNA KONFIDENCI typu ryzyPL czy polityk Lewandowski cos robic w tym temacie bo do tej pory byli tylko DONOSICIELAMI i to im zawdzieczmy to co mamy. Politycznie jestescie SPALENI wiec sugeruje posad tez szukac sobie za granica jak sie skoncza kadencje.

ryzyPL pewnie do swoich do Irlandii pojedzie a Lewandowski moze do Nowaka na Ukraine.
kadziaj
@ankierkomentuje

Tak to własnie działa:

Wzrost wpływów z podatków w roku 2017 wyniósł 30mlrd zł.
- czyli więcej niż dostajemy od UE w funduszach na rok.

Tylko że nie możemy się od nich odsunąć i fochnąć - trzeba z szacunkiem i kulturą osobistą komunikować swoje rację i wspópracować z
@ankierkomentuje

Tak to własnie działa:

Wzrost wpływów z podatków w roku 2017 wyniósł 30mlrd zł.
- czyli więcej niż dostajemy od UE w funduszach na rok.

Tylko że nie możemy się od nich odsunąć i fochnąć - trzeba z szacunkiem i kulturą osobistą komunikować swoje rację i wspópracować z nimi. Zyjemy w Europie a UE pomimo swoich minusów, ma też sporo plusów dla naszej gospodarki.
search
Bankier, a polska ile eksportuje do UE. Jestes zwolennikiem sankcji ale w jedna strone. To tak nie dziala. Albo przyjmujemy swiatowe standardy i reguly albo izolacja jak to ma miejsce w Sam Escobar
Zapytaj sie tych 3 mln ludzi co wyjechalo po 2004 i ich rodzin w PL w sumie 12 mln gdzie jest mleko i chleb i skad sie bierze. Wiem
Bankier, a polska ile eksportuje do UE. Jestes zwolennikiem sankcji ale w jedna strone. To tak nie dziala. Albo przyjmujemy swiatowe standardy i reguly albo izolacja jak to ma miejsce w Sam Escobar
Zapytaj sie tych 3 mln ludzi co wyjechalo po 2004 i ich rodzin w PL w sumie 12 mln gdzie jest mleko i chleb i skad sie bierze. Wiem wiem mojzesz polskiego narodu z nowogrodzkiej co nie ma prawa jazdy, baby i nie robi zakupow, ciezko pracuje i prowadzi swoj lud smolenski na wyjscie z uciskanego nas UE do ziemi obiecanej, walnie ciupaga w skale i wybije woda. Chleb bedzie spada z nieba bo wszyscy krzycza dosc tej niewoli UE. Ochlon albo wez sie do pracy bo z programow 500+ chleba narod nie ebdzie miec.
pstrzezek
Ogromna ilość komentarzy po prostu KOSMOS. Mam jedynie nadzieję że to dzieło trolli bo inaczej słabo widzę przyszłość PL. Jesteśmy na łasce jednego Węgra!
Jak czytam że to Niemcy chcą nas wyprowadzić z UE bo depczemy im po piętach , albo że mają wzrost mniejszy od naszego to jedynie pokazuje brak elementarnej
Ogromna ilość komentarzy po prostu KOSMOS. Mam jedynie nadzieję że to dzieło trolli bo inaczej słabo widzę przyszłość PL. Jesteśmy na łasce jednego Węgra!
Jak czytam że to Niemcy chcą nas wyprowadzić z UE bo depczemy im po piętach , albo że mają wzrost mniejszy od naszego to jedynie pokazuje brak elementarnej wiedzy nie tylko ekonomii.

No bo ludzie, PL ma większy wzrost bo jest krajem rozwijającym się (na dorobku) ok 50 lat za zachodem. Spadek po komunie. Możecie narzekać na UE ale kasa nie śmierdzi?

Wszyscy nagle się uwzieli na Polskę? No bo EU, departmament stanu w USA, Komisja Wenecka oraz wszystkkie czołowe gazety na świecie?? Czy naprawdę wierzcie w globalny spisek przeciwko Polsce? Nie jesteśmy mejsaszem narodów, nawet jeśli niektórzy w rządzie próbują wam to sprzedać.
Powodzenia życzę
kadziaj
TROLUJE TEN KTÓREGO OPINIA NIE JEST PODPARTA FAKTAMI I DANYMI.

-- brak elementarnej wiedzy nie tylko ekonomii --
proszę wykazać tą wiedze i poprzeć danymi ekonomicznymi.

dane można znaleźć np.tutaj:
https://tradingeconomics.com/poland/indicators

I te dane, nie żadne gazety, czy komisje - mówią
TROLUJE TEN KTÓREGO OPINIA NIE JEST PODPARTA FAKTAMI I DANYMI.

-- brak elementarnej wiedzy nie tylko ekonomii --
proszę wykazać tą wiedze i poprzeć danymi ekonomicznymi.

dane można znaleźć np.tutaj:
https://tradingeconomics.com/poland/indicators

I te dane, nie żadne gazety, czy komisje - mówią prawdę o stanie gospodarki danego kraju.
To z czysto ekonomicznego punktu widzenia.

Bardzo prosze o nietrolowanie i powtarzanie tego co nam komuna wmawiała przez cały czas, że jesteśmy słabym narodem na łasce Rosji. - a teraz na łasce UE. Bo tak nie jest, mozemy być suwerennym partnerem UE.
kadziaj
BOLI ICH to ze przez tyle lat mieli ELDORADO w Polsce, a teraz sie nagle okazuje że ich sklepy muszą nam płacić podatki.
BOLI ICH to że mamy wzrost gospodarczy 4.9% rdr - i nasze firmy stają się konkurencyjne i zabierają im rynki
BOLI ICH to że w roku 2017 stworzono 223 000 miejsc w pracy w przemyśle w Polsce na 323
BOLI ICH to ze przez tyle lat mieli ELDORADO w Polsce, a teraz sie nagle okazuje że ich sklepy muszą nam płacić podatki.
BOLI ICH to że mamy wzrost gospodarczy 4.9% rdr - i nasze firmy stają się konkurencyjne i zabierają im rynki
BOLI ICH to że w roku 2017 stworzono 223 000 miejsc w pracy w przemyśle w Polsce na 323 000 w całęj Europie.
BOLI ICH - że do tej pory mieli sługusłów w Polsce, którzy sprzedali im 2/3 naszego rynku.

ELDORADO SIĘ SKOŃCZYŁO! - i żadne traktaty tego nie zmienią - jesteśmy suwerennym mocnym państwem, możemy z wami wspórpracować, ale nie będziemy Wam niewolniczo służyć.

PS - jak wyborcy danego kraju nie mają pośredniego wpływu na wybór sędziów (poprzez parlamęnt) to jaka t o jest demokracja? Ze się sami wybierają z pośród swojego kręgu?! hehe to przecież przedszkolak na logike by zczaił, o czym tu wogóle dyskutować? parodia UE.
A na Malcie kradną, korupcja - i co nic nie uruchamiaja?! parodia UE.
hahahahhahahahahaha

Jak to mówił PIŁSUDZKI:
Polska będzie albo wielka, albo nie będzie jej wogóle.
rentiernierencista
Dlaczego Europa Zachodnia poparła stan wojenny w Polsce

http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,10173


http://wspanialarzeczpospolita.pl/2016/04/11/mit-drugiej-wojny-swiatowej/
hybryda1
Unia to IV Rzesza precz z Unią i euro https://www.youtube.com/watch?v=Xd7ncTDSRAo&t=526s
trooper
PIS Polskie z UE nie wyprowadzi. Nie przed wyborami. Zrobi to jeśli wygra kolejne wybory, teraz pracuje usilnie nad tworzeniem powodów dla których tą 'brzydką' UE trzeba opuścić. Moja dobra rada, jeśli mieszkasz na emigracji to składaj wniosek o obywatelstwo póki możesz. Lepiej zabezpieczyć się na przyszłość,PIS Polskie z UE nie wyprowadzi. Nie przed wyborami. Zrobi to jeśli wygra kolejne wybory, teraz pracuje usilnie nad tworzeniem powodów dla których tą 'brzydką' UE trzeba opuścić. Moja dobra rada, jeśli mieszkasz na emigracji to składaj wniosek o obywatelstwo póki możesz. Lepiej zabezpieczyć się na przyszłość, w razie ponownej wygranej PIS o wyjściu Polski z UE.
silvio_gesell
Jest dokładnie odwrotnie. To Niemcy chcą sprowokować Polskę do wyjścia z UE, bo nasza gospodarka zaczyna im deptać po piętach. I wiem co mówię, pracuję z Niemcami od wielu lat.

Powiązane: Burzliwe prace nad przepisami o sądach

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki