Ukraiński kryzys gospodarczy przybiera różne postacie. Przede wszystkim spada kurs hrywny oraz wprowadzane są ograniczenia w wymianie lokalnej waluty na waluty zagraniczne. Wiele firm ogranicza produkcję lub jej zaprzestaje. Rosną także ceny podstawowych produktów spożywczych. Kryzys walutowy może zaowocować wkrótce wzrostem inflacji.
Jak donoszą przedstawiciele polskich firm, które mają swoje zakłady na Ukrainie, ich produkcja musiała zostać ograniczona, ponieważ spada sprzedaż. Ludzie nie myśleli o zakupach, ponieważ brali udział w manifestacjach. A że czasy stały się niepewne, tak więc i w najbliższych tygodniach nie będą chcieli pozbywać się swoich oszczędności.
Wiele osób fizycznych oraz firm chce wymienić hrywny na waluty zagraniczne. To doprowadziło do kryzysu walutowego. Choć oficjalnie za dolara płaci się 5,3 hrywny, to na czarnym rynku amerykańska waluta warta już jest 7,2 hrywny. Dzieje się tak, ponieważ kantory zaprzestały wymiany walut. Także firmy zagraniczne działające na Ukrainie mają trudności z wymianą lokalnej waluty na dolary. Jednorazowa operacja bezgotówkowa może mieć wartość maksymalnie 50 tys. dolarów, a jej przeprowadzenie wymaga bardzo dokładnego udokumentowania, że środki pochodzą z bieżącej działalności firmy.
Zdaniem Mikołaja Oniszczuka, polskiego radcy w Kijowie, przyszły rok będzie dla ukraińskiej gospodarki bardzo trudny.
M.D.



























































