Powinniśmy się w UE zastanowić nad wzmocnieniem, a nie osłabieniem sankcji wobec Rosji - powiedział premier Donald Tusk po spotkaniu z premierem Litwy. Także Mindaugas Sinkeviczius wskazał potrzebę zwiększania presji na Rosję. Obaj politycy podkreślili wagę wzmacniania obrony wschodniej flanki NATO.


Premier Tusk spotkał się z szefem litewskiego rządu we wtorek w KPRM. Podczas wspólnej konferencji prasowej szef polskiego rządu zaznaczył, że w „najważniejszych kwestiach geopolitycznych”, w tym dotyczących m.in. jedności Unii Europejskiej i NATO czy agresji rosyjskiej, między Polską a Litwą „nie ma nawet najmniejszej szczeliny na jakiekolwiek nieporozumienia czy różnice zdań”.
Jest to – jak zauważył – ważne pod kątem budowania bezpiecznej wschodniej flanki NATO. - Litwa, podobnie jak Łotwa, Estonia, Finlandia i Polska, wszyscy dźwigamy na barkach odpowiedzialność za bezpieczeństwo granicy wschodniej – oświadczył premier.
Tusk podziękował również za „bardzo konsekwentną postawę” rządu litewskiego wobec agresji Rosji na Ukrainę. Podkreślił, że oba państwa będą dalej pomagały Ukrainie w obronie przed Rosją.
Wyraził przekonanie, że oba państwa na rozpoczynającym się w czwartek unijnym szczycie w Brukseli będą prezentowały „wspólne i bardzo klarowne” stanowisko w sprawie sankcji wobec Rosji. - Znajdujemy się w kluczowym momencie. Ta wojna rozstrzygnie się być może w najbliższych kilku, kilkunastu miesiącach. Dlatego będę proponował w Brukseli, aby w żadnym wypadku Europa nie rezygnowała ze swoim narzędzi nacisku i wpływu na sytuację na froncie rosyjsko-ukraińskim i w Rosji (...). Z całą pewnością to jest moment, gdy powinniśmy się zastanowić nad wzmocnieniem, a nie osłabieniem sankcji - zaznaczył Tusk.
Wyraził nadzieję, że wszyscy sojusznicy, po obu stronach Atlantyku, odczytają sygnał wysyłany przez Polskę i Litwę, że bezpieczna i suwerenna Ukraina, wolna od rosyjskiej dominacji, to jest także kwestia bezpieczeństwa całego świata zachodniego, UE i NATO.

Premier Polski odniósł się też do zatrzymania obywateli Turcji podejrzewanych o podpalenie stacji bazowej łączności satelitarnej Starlink na Mazowszu. Dodał, że wszystko wskazuje na to, że działali oni na zlecenie rosyjskich służb.
Szef polskiego rządu zwrócił też uwagę na dobrą współpracę Polski i Litwy w zakresie energetyki.
Premier Litwy podkreślił, że w rozmowie z Tuskiem najwięcej czasu poświęcili sprawom bezpieczeństwa. - To chyba oczywiste dla każdego, że Rosja dalej stanowi główne zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy. Zagrożenia hybrydowe w krajach europejskich stają się coraz bardziej agresywne. Widzimy to na Litwie, w Polsce i w Niemczech, i w innych krajach europejskich - mówił litewski premier.
- Nasza pozycja jest wspólna i jasna, że obrona wschodniej flanki NATO musi być nadal wzmacniana - podkreślił Sinkeviczius. Wskazał też na potrzebę dalszego wsparcia Ukrainy i dalszego zwiększania presji na Rosję, dopóki nie będzie zakończona wojna.
- Musimy utrzymywać sankcje wobec Rosji i zapewnić agresorowi międzynarodową izolację - dodał.
Sinkeviczius również podkreślił znaczenie współpracy obu krajów w zakresie energetyki, przypominając o podpisaniu w ub. tyg. umowy ws. zasad budowy drugiego połączenia elektroenergetycznego między Litwą a Polską - Harmony Link i o istniejącym LitPol Link.
Po południu Sinkeviczius spotka się w Pałacu Prezydenckim z prezydentem Karolem Nawrockim. (PAP)
kmz/ ugw/





























































