Parlament Turcji ratyfikował w czwartek pakt obronny - tzw. porozumienie z Mekki - zawarty między Pakistanem, Arabią Saudyjską a Turcją. Umowa przewiduje, że atak na jednego z jej członków będzie traktowany jako atak na każdego.


Ratyfikacja usuwa przeszkodę na drodze do wysłania tureckich sił do Arabii Saudyjskiej w obliczu ataków Huti. Ewentualne zaangażowanie Turcji ograniczy się jednak prawdopodobnie do działań szkoleniowych, doradczych oraz dostaw sprzętu wojskowego, a nie do rozmieszczenia dużego kontyngentu wojskowego - zaznaczył zajmujący się tematyką bliskowschodnią portal Al-Monitor.
Minister obrony Turcji Yasar Guler poinformował 23 października, że zakres ewentualnego wsparcia dla Arabii Saudyjskiej zostanie określony po zakończeniu procesu ratyfikacji porozumienia z Mekki. Podkreślił, że głównym celem ewentualnego tureckiego wsparcia wojskowego dla Arabii Saudyjskiej „byłoby wzmocnienie odstraszania”, dodając, że „zdecydowanie nie przewiduje angażowania się w jakikolwiek konflikt z Huti”.
„Naszym priorytetem jest zapobieganie powstawaniu nowych napięć w regionie oraz wspieranie bezpieczeństwa i stabilności” - zapewnił turecki minister.
Arabia Saudyjska stoi na czele koalicji, która w 2015 roku interweniowała w wojnie domowej w Jemenie, wspierając uznawany na arenie międzynarodowej rząd w walce z Huti. W październiku koalicja rozpoczęła nową ofensywę przeciwko wspieranej przez Iran grupie – miało to miejsce w obliczu przeprowadzanych przez Huti ataków z użyciem rakiet i dronów, wymierzonych w saudyjskie lotniska oraz infrastrukturę energetyczną. (PAP)
jbw/ sp/






























































