REKLAMA
TYLKO U NAS

Turcja: prezydent liczy, że premier wróci z Brukseli z 3 mld euro

2016-03-07 14:44
publikacja
2016-03-07 14:44

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan wyraził w poniedziałek nadzieję, że premier Ahmet Davutoglu wróci ze szczytu UE-Turcja w Brukseli z 3 miliardami euro, obiecanymi przez Unię na pomoc w radzeniu sobie z kryzysem uchodźczym.

[Aktualizacja - godz. 18:20]

fot. Umit Bektas / / FORUM

Schulz: Turcja prosi UE o dodatkowe 3 mld euro na pomoc dla uchodźców

Turcja zwróciła się w poniedziałek do UE o dodatkowe 3 mld euro na pomoc dla przebywających w tym kraju uchodźców - poinformował szef europarlamentu Martin Schulz, który uczestniczył w spotkaniu unijnych przywódców z premierem Turcji Ahmetem Davutoglu.

Zgromadzeni na szczycie UE szefowie państw i rządów dyskutują nad propozycją Ankary, która oznacza podwojenie obiecanego już w listopadzie ubiegłego roku przez Unię wsparcia dla uchodźców syryjskich, chroniących się w Turcji. UE chce przekonać Turcję do zahamowania fali migracyjnej.

"Turcja złożyła kilka ciekawych propozycji: dotyczącą bezpośrednio ochrony granic, współpracy Grecji i Turcji oraz prośbę o dodatkowe 3 mld euro na uchodźców, którzy są w Turcji, i potrzebują wsparcia (...), potrzebują szkół dla swoich dzieci, dostępu do służby zdrowia dla swoich rodzin i dostępu do rynku pracy. To jest omawiane" - powiedział Schulz na konferencji prasowej.

Według niego dodatkowe środki miałyby zostać przekazane Turcji do 2018 r.

Schulz poinformował też, że Parlament Europejski jest gotowy do dyskusji na temat przyspieszenia liberalizacji wizowej dla obywateli Turcji. Podkreślił jednak, że aby było to możliwe, to również Ankara musi spełnić szereg warunków. Tamtejsze władze chcą, by UE już w czerwcu przyznała Turkom swobodny dostęp do strefy Schengen. Wcześniejsze ustalenia przewidywały, że liberalizacja wizowa nastąpi w październiku.

Zdaniem szefa PE jest jasne, że Turcja próbuje powiązać sprawę kryzysu uchodźczego z procesem negocjacji w sprawie przystąpienia do UE. Ale - jak podkreślił Schulz - PE uważa, iż te dwa problemy powinny być traktowane odrębnie. "To długotrwały proces (negocjacji - PAP), który trwa już 10 lat i nie powinien być warunkiem rozwiązania kryzysu uchodźczego" - mówił Schulz.

Nowe żądania Turcji spowodowały zmianę programu poniedziałkowego szczytu. Po wspólnym obiedzie z Davutoglu oraz spotkaniu we własnym gronie przywódcy 28 państw UE ponownie mają spotkać się wieczorem z premierem Turcji.

Turcja chce być może nawet więcej, ale też oferuje Unii więcej

"Wydaliśmy już 10 miliardów dolarów na 3 miliony ludzi. Oni (UE) obiecali dać nam 3 miliardy euro, od tego czasu minęły już cztery miesiące. Premier jest teraz w Brukseli. Mam nadzieję, że wróci z tymi pieniędzmi, z 3 miliardami euro" - powiedział Erdogan w wystąpieniu transmitowanym na żywo przez turecką telewizję.

Turcja wyszła w poniedziałek z nowymi żądaniami wobec UE w zamian za pomoc w zahamowaniu fali migracyjnej. Na marginesie szczytu UE-Turcja źródła unijne podały, że Ankara domaga się większych środków i przyspieszenia procesu integracji i liberalizacji wizowej.

Jak poinformował dziennikarzy pragnący zachować anonimowość urzędnik unijny, zmieniony został plan szczytu, który rozpoczął się po godz. 13 w Brukseli. Przywódcy mają wysłuchać premiera Turcji Ahmeta Davutoglu, później spotkać się we własnym gronie, by ocenić nowe propozycje, a w końcu spotkać się wieczorem ponownie z szefem tureckiego rządu, by spróbować osiągnąć porozumienie.

"Prezentujemy dziś nowy pomysł, aby poważnie zabrać się za ten problem (kryzys migracyjny - PAP) i rozwiązać go. Ta propozycja zawiera kilka nowych elementów" - powiedział rzecznik tureckiego premiera, cytowany przez agencję Reutera. Nie ujawnił jednak szczegółów propozycji.

Według nieoficjalnych informacji nowe żądania finansowe Turcji wychodzą poza uzgodnioną w ramach wspólnego unijno-tureckiego planu działań kwotę 3 mld euro na dwa lata. W zamian za dodatkowe środki, a także przyspieszenie procesu akcesyjnego, Turcja miała zatrzymać napływ uchodźców. Źródła nie podają, jakich kwot oczekuje teraz Ankara.

Tamtejsze władze chcą też szybszej liberalizacji wizowej, tak by Turcy mieli jeszcze przed jesienią swobodny dostęp do strefy Schengen. Wcześniejsze ustalenia przewidywały, że liberalizacja wizowa nastąpi w październiku.

Turcja liczy też na przyspieszenie procesu integracji z UE, który faktycznie był przez ostatnią dekadę zamrożony.

"Turcja jest gotowa do współpracy z UE. Turcja jest gotowa, by być również członkiem UE. Dzisiejszy szczyt, który nie będzie się skupiał wyłącznie na kwestii nielegalnej migracji, ale również procesie akcesyjnym Turcji, będzie punktem zwrotnym w naszych relacjach" - mówił jeszcze przed rozpoczęciem szczytu turecki premier.

W niedzielę Davutoglu spotkał się z kanclerz Niemiec Angelą Merkel oraz premierem sprawującej prezydencję Holandii Markiem Rutte. Na tym spotkaniu - jak twierdzą unijni dyplomaci - miały po raz pierwszy paść nowe żądania ze strony Turcji.

Wcześniej w czwartek podczas spotkania z szefem Rady Europejskiej Donaldem Tuskiem w Ankarze premier Turcji zgodził się wstępnie na przyjmowanie przez jego kraj wszystkich osób odsyłanych z UE, które nie kwalifikują się do przyznania im ochrony międzynarodowej. Według nieoficjalnych szacunków mogłoby to oznaczać, że UE będzie odsyłać od 25 do nawet 50 proc. migrantów nielegalnie przybijających do greckich brzegów.

Jak wynika z nieoficjalnych informacji, Ankara chce jednak, by za odesłanych im migrantów kraje unijne przyjmowały syryjskich uchodźców bezpośrednio z obozów w Turcji na zasadzie osoba za osobę.

Obserwatorzy spodziewają się, że wobec nowej sytuacji szczyt potrwa dłużej niż poprzednio zakładano. Sytuację dodatkowo komplikuje brak zgody niemieckiej kanclerz na treść oświadczenia końcowego, w którym "28" miała stwierdzić, że tzw. szlak bałkański, którym uchodźcy zmierzali na zachód i północ Europy, jest zamknięty.

"Nie może być tak, że cokolwiek zostanie zamknięte" - powiedziała Merkel dziennikarzom przed rozpoczęciem unijnego szczytu. "Musimy wypracować trwałe rozwiązanie, (...) które usunie przyczyny kryzysu migracyjnego, zapewni ochronę granic zewnętrznych oraz ograniczy nielegalną imigrację w taki sposób, aby sytuacja poprawiła się dla wszystkich krajów UE, a nie dla pojedynczych państw poprzez ich jednostronne decyzje" - oceniła Merkel. Jej zdaniem będzie to wymagać trudnych negocjacji, które zajmą kilka godzin.

Nadzwyczajny szczyt unijny, poświęcony kryzysowi migracyjnemu rozpoczął się w poniedziałek w Brukseli. W pierwszej jego części przywódcy spotykają się z tureckim premierem Davutoglu. Turcja to główny kraj tranzytowy dla uchodźców syryjskich, przeprawiających się do UE, dlatego Unia próbuje nakłonić Ankarę do współpracy i zahamowania migracji.

W drugiej części spotkania szefowie państw i rządów mają rozmawiać we własnym gronie o konsekwencjach uszczelnienia granic przez Macedonię i inne kraje Bałkanów Zachodnich, przez które przebiega główny szlak migracyjny, prowadzącym na zachód i północ Europy. Wskutek zamknięcia granic ponad 10 tys. uchodźców utknęło na północy Grecji, której grozi kryzys humanitarny.

Agencja dpa pisze, powołując się na koła dyplomatyczne, że przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk postanowił przedłużyć poniedziałkowy szczyt UE-Turcja. Ma się odbyć niezapowiadana wcześniej kolacja z Davutoglu, który przedstawił "nowe ambitne idee".

Według agencji Reutera, powołującej się na niewymienionego z nazwiska przedstawiciela UE, te nowe idee Davutoglu wykraczają poza dotychczasowe zobowiązania Ankary dotyczące ograniczenia napływu migrantów do Europy. "Oni (strona turecka) oferują więcej i żądają więcej" - powiedział ów przedstawiciel UE.

Reuters pisze też, powołując się na jednego z unijnych dyplomatów, że Turcja chce więcej niż 3 mld euro, obiecane dotychczas, a także natychmiastowego przyspieszenia negocjacji akcesyjnych z UE i zniesienia już wiosną obowiązku wizowego dla Turków podróżujących do Europy.

W zamian Ankara wyraża gotowość przyjmowania z powrotem niesyryjskich migrantów, którym odmówiono azylu w Europie. (PAP)

az/ ap/

Źródło:PAP
Tematy
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych
Nawet 6 miesięcy za 0 złotych

Komentarze (33)

dodaj komentarz
~rttyuiop
nie bedzie więcej uchodźców w europie, będzie więcej turków, nie wiem co lepsze
~xxx
oslojebcy wydymaja Europe rowno,a zaraza wciaz bedzie naplywac
~jaro
trzeba poprosic izrael o pomoc w odpieraniu islamistow , oni sie na tym znaja , pomoga wybudowac mur na 11 metrow wysoki , betonowy , taniej bedzie niz placic turasom , a oni i tak tu ich beda wysylac
~basta
Czy naprawdę nikt nie widzi, że władze UE nie radzą sobie z rządzeniem?
Czy naprawdę nikt nie widzi, że rządzą Europą niedołęgi?
~Jan
Trudno w to uwierzyć że to niedołęgi. Może to ludzie bez skrupułów którzy realizują nie koniecznie swój własny plan. Albo banda cwaniaków. 3 miliardy za milion uchodźców to wypada 1 milion na osobę rocznie. Myślisz że będą ich kwaterować w Hiltonie?
~morski_WILK
a to nowosc , przeciez wszedzie do wladzy pchaja sie niedojdy i nieudacznicy , po znajomosciach
~Kalk odpowiada ~Jan
1 000 000 000 / 1 000 000 = 1 000, słownie tysiąc
~kol
Budżet UE to 145 mld. euro na OKRES 6 lat... 6 mld. to kwota imponująca, chodź problem bezsilności Europy wobec kryzysu imigracyjnego jest wielki to i tak cena jest za duża. W sumie UE potrafi robić niezłe interesy np. wpompowanie w Greków 120 mld. euro i to nie koniec...

~Obserwator
Chytry dwa razy traci.
~marek
Europie potrzebny jest nowy SOBIESKI, który zwykł zawsze mówić do szlachty ; mości panowie my z Turczynami układać się nie będziem bo to fałszywe pieski i jak się im kostek nie porachuje zawsze będą kąsać

Powiązane: Turcja

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki