Administracja Trumpa poinformowała w piątek o wycofaniu ceł na niektóre kanadyjskie produkty. Stało się tak na wniosek republikańskiej senatorki Susan Collins walczącej o reelekcję w graniczącym z Kanadą stanie Maine.


Jak wynika z dekretu opublikowanego przez Biały Dom, anulowane cła to część z 50-procentowych taryf nałożonych na produkty kanadyjskie po fiasku negocjacji handlowych z administracją Trumpa pod koniec sierpnia.
Republikańska senator Susan Collins, która toczy zacięty pojedynek o reelekcję w graniczącym z Kanadą stanie Maine oznajmiła, że jest to wynik jej starań.
„Cieszę się z uzyskania dodatkowych zwolnień z ceł na produkty kluczowe dla rolnictwa w stanie Maine, w tym na producentów borówek, ziemniaków, jabłek i wodorostów” - napisała w oświadczeniu.
Chodzi m.in. o cła na plastikowe pudełka, materiały opakowaniowe, urządzenia chłodnicze, urządzenia do etykietowania, urządzenia pakujące, folie i produkty z wodorostów. Jednocześnie jednak administracja Trumpa wprowadziła nowe cła na „niektóre zawory, dywany i odpady”.

W oświadczeniu Białego Domu stwierdzono, że posunięcie to ma na celu „dalsze skalibrowanie zakresu ceł” stosowanych wobec Kanady.
Cła na produkty z Kanady są jednym z głównych tematów amerykańskiej kampanii wyborczej w stanach graniczących z tym krajem. Poza Maine chodzi przede wszystkim o Michigan, gdzie również trwa zacięta walka o fotel senatora. Dla obu tych stanów wymiana handlowa z Kanadą ma duże znaczenie gospodarcze. Republikański kandydat w Michigan Mike Rogers wzywał w kampanii do zakończenia wojny handlowej z Kanadą.
Collins to jedyna republikańska senatorka w stanie, gdzie zwykle dominują Demokraci, krytykowała nakładane przez Trumpa cła.
Premier: Kanada może podpisać porozumienie handlowe z USA, ale nie ma pośpiechu
Kanada jest otwarta na podpisanie wzajemnie korzystnej umowy z USA, która będzie chronić kanadyjskie interesy, ale rząd się nie śpieszy – oświadczył w piątek premier Kanady Mark Carney.
„Moglibyśmy podpisać (umowę – PAP) dziś po południu, gdyby USA były na miejscu. Jeśli na właściwe porozumienie mamy poczekać miesiące czy nawet dłużej, czy nawet na inną administrację, to tak zrobimy” - powiedział Carney, który w piątek kończył dwudniową wizytę w Turcji i razem z prezydentem Turcji Recepem Tayyipem Erdoganem ogłosił kanadyjsko-tureckie partnerstwo strategiczne dotyczące m.in. handlu, inwestycji, obronności i energii.
„Prezydent USA nie ma złudzeń. Moje stanowisko jest całkowicie jasne, tak jak Kanady i Kanadyjczyków. Nigdy nie będziemy 51. stanem. Idziemy swoją drogą” – podkreślił cytowany w mediach Carney dodając, że „silniejsza Kanada jest lepszym partnerem dla USA, jeśli USA chcą działać jako nasz partner”.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński, z Toronto Anna Lach (PAP)
lach/ osk/ san/




























































