REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Trump: Możemy nałożyć niszczycielskie sankcje na Rosję. USA odpowiedzą na odwetowe cła UE

2025-03-12 17:50, akt.2025-03-13 07:08
publikacja
2025-03-12 17:50
aktualizacja
2025-03-13 07:08

Możemy nałożyć sankcje, które byłyby niszczycielskie dla Rosji, ale nie chcę tego robić, bo chcę pokoju - oświadczył prezydent USA Donald Trump podczas spotkania z premierem Irlandi Michealem Martinem w Białym Domu.

Trump: Możemy nałożyć niszczycielskie sankcje na Rosję. USA odpowiedzą na odwetowe cła UE
Trump: Możemy nałożyć niszczycielskie sankcje na Rosję. USA odpowiedzą na odwetowe cła UE
fot. Win McNamee / / FORUM

„Tak, są rzeczy, które można zrobić, które nie byłyby przyjemne w sensie finansowym. (...) Byłoby to bardzo złe dla Rosji. Nie chcę tego robić, bo chcę pokoju. Chcę zobaczyć pokój i zobaczymy; ale w sensie finansowym, tak, moglibyśmy zrobić rzeczy bardzo złe dla Rosji. Byłoby to dla Rosji dewastujące” - powiedział Trump, pytany o wywarcie ewentualnej presji na Rosję, by skłonić Moskwę do zawieszenia broni.

Dodał, że ma nadzieję, że nie będzie to konieczne. Ocenił też, że przyjęcie propozycji USA o zawieszeniu broni ma sens dla Rosji, choć przyznał, że to rozwiązanie ma pewnie wady z punktu widzenia Moskwy. Powiedział również, że podczas wtorkowych rozmów z Ukrainą - które ogłosił „wielkim sukcesem” - omawiana była kwestia terytorium oraz szczegóły dotyczące funkcjonowania ewentualnego zawieszenia broni.

Trump nie chciał komentować sprawy jego ewentualnej rozmowy z Władimirem Putinem, ale stwierdził, że amerykańscy negocjatorzy „są w tym momencie w drodze do Rosji”. Wyraził też nadzieję, że Rosja zgodzi się na zawieszenie broni. Ocenił, że gdyby udało się osiągnąć rozejm, byłoby to już 80 proc. sukcesu.

Trump powtórzył również, że to Ukrainę uważał za trudniejszego partnera do rozmów.

„Działy się ciekawe rzeczy, miałem tu kogoś, kto wydawał się nie chcieć pokoju. Teraz chce pokoju, więc zobaczymy, co się wydarzy” - powiedział Trump, odnosząc się do wizyty prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński

Bloomberg: Putin może postawić jako warunek rozejmu wstrzymanie dostaw broni na Ukrainę

Prezydent Rosji Władimir Putin chce, by jego warunki zostały spełnione, zanim zgodzi się na rozejm na Ukrainie - napisał w środę Bloomberg, powołując się na źródło. Wśród nich może być wstrzymanie dostaw broni na Ukrainę i neutralny status państwa ukraińskiego.

Możliwe, że Putin zgodzi się na rozejm z Ukrainą, ale tylko jeśli jego warunki zostaną wcześniej spełnione - napisał Bloomberg. Może to przeciągnąć negocjacje w czasie.

Porozumienie między USA i Ukrainą w sprawie zawieszenia broni to dla Putina dylemat. Dotychczas Kreml nie mierzył się bezpośrednio z takimi naciskami, jakie Biały Dom wywierał na prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

Projekt umowy wypracowany we wtorek przez delegacje USA i Ukrainy w Arabii Saudyjskiej nie obejmuje warunków, które według Rosji powinny być spełnione, by walki ustały.

Zbliżony do Kremla rozmówca przekazał, że jednym z warunków rozejmu może być wstrzymanie dostaw zachodniego uzbrojenia na Ukrainę.

„Putin nie odpowie ani twardym »tak«, ani twardym »nie«” - uważa Tatiana Stanowaja z ośrodka eksperckiego Carnegie Russia Eurasia Center. „Nawet zakładając fantastyczny scenariusz, w którym Putin robi jakieś gesty na rzecz rozejmu, wciąż byłby to (rozejm) tymczasowy na bardzo surowych warunkach” - oceniła.

Bloomberg przypomniał, że Rosja żądała wcześniej od Ukrainy, by była państwem neutralnym i zmniejszyła liczebność swoich sił zbrojnych.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio powiedział w środę, że strona amerykańska tego dnia skontaktuje się z Rosją w sprawie 30-dniowego zawieszenia broni w Ukrainie. Na amerykańską propozycję w tej sprawie Ukraina zgodziła się we wtorek podczas rozmów w Dżuddzie w Arabii Saudyjskiej.(PAP)

ndz/ mms

USA odpowiedzą na odwetowe cła UE, odzyskają, co im skradziono

Oczywiście, że odpowiemy na odwetowe cła UE - powiedział prezydent USA Donald Trump podczas spotkania z premierem Irlandii Michaelem Martinem w Białym Domu. Prezydent zapowiedział, że Stany Zjednoczone „odbiorą to, co zostało im skradzione”.

Pytany na początku spotkania z irlandzkim szefem rządu o to, czy Waszyngton odpowie na cła odwetowe ze strony Unii Europejskiej ogłoszone w reakcji na oclenie importu stali i aluminium, Trump zapewnił, że „oczywiście, że odpowie”.

„UE została stworzona po to, by wykorzystywać Stany Zjednoczone” - dodał.

Trump powiedział, że dotyczy to także Irlandii, która jego zdaniem „przejęła cały amerykański przemysł farmaceutyczny” za pomocą polityki podatkowej i „głupich polityków” w USA, którzy na to pozwolili.

Prezydent USA powtórzył, że 2 kwietnia ma zamiar nałożyć serię dodatkowych ceł mających wyrównać stawki stosowane przez inne kraje. Mówił też o zamiarze oclenia importu aut.

Pytany o chaotyczne decyzje dotyczące polityki handlowej i wielokrotne wycofywanie się z podejmowanych decyzji o cłach, Trump powiedział, że to nie niekonsekwencja, lecz „elastyczność”

„Zawsze będę praktykował elastyczność, ale będzie jej bardzo mało, gdy już zaczniemy. 2 kwietnia będzie bardzo ważnym dniem dla Stanów Zjednoczonych Ameryki. Stany Zjednoczone Ameryki odzyskają wiele z tego, co zostało im skradzione przez inne kraje i, szczerze mówiąc, przez niekompetentne przywództwo USA” - powiedział.

W odpowiedzi na cła nałożone w środę przez USA na zagraniczną stal i aluminium Komisja Europejska poinformowała w środę o nałożeniu ceł odwetowych przez UE na towary z tego kraju o wartości 26 mld euro. W pierwszej kolejności KE odwiesi cła z czasów pierwszej prezydentury Donalda Trumpa - obejmujące m.in. amerykański alkohol czy motocykle Harley-Davidson i jeansy produkowane głównie w rządzonych przez republikanów lub kluczowych wyborczo stanach, a potem nałoży nowe, np. na wołowinę i cukier.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński 

Cła odwetowe UE ignorują względy bezpieczeństwa narodowego USA - przedstawiciel ds. handlu USA

Karne działania Unii Europejskiej ignorują względy bezpieczeństwa USA i są kolejnym dowodem, że polityka UE jest oderwana od rzeczywistości - oświadczył w środę przedstawiciel USA ds. handlu (USTR) Jamieson Greer, komentując ogłoszone przez UE kroki odwetowe w odpowiedzi na amerykańskie cła na stal i aluminium.

W wydanym oświadczeniu na temat unijnych ceł odwetowych, Greer zarzucił Unii, że przez lata sprzeciwiała się wysiłkom Stanów Zjednoczonych na rzecz reindustrializacji i odrzucała próby administracji USA, by współpracować w odpowiedzi na globalne nadwyżki produkcji stali i aluminium.

„Gdyby UE działała tak szybko, aby rozwiązać globalne nadwyżki mocy produkcyjnych, jak to robi, aby ukarać Stany Zjednoczone, prawdopodobnie bylibyśmy dzisiaj w innej sytuacji. Karne działania UE całkowicie ignorują względy bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych – a w zasadzie bezpieczeństwo międzynarodowe – i są kolejnym wskaźnikiem, że polityka handlowa i gospodarcza UE jest oderwana od rzeczywistości” - powiedział Greer.

Jeszcze pod koniec lutego komisarz UE ds. handlu Marosz Szefczovicz rozmawiał z Greerem oraz innymi amerykańskimi urzędnikami i - jak przekazał po spotkaniu - proponował wzajemne obniżenie ceł i wspólne działania przeciwko nadprodukcji chińskiej stali, która zalewa światowe rynki.

UE jest trzecim największym dostawcą stali i aluminium do USA. Za połowę unijnego eksportu stali odpowiadają Niemcy, Holandia i Rumunia, zaś w przypadku aluminium najwięksi eksporterzy, to Grecja, Niemcy i Austria.

W odpowiedzi na cła nałożone przez USA, Komisja Europejska poinformowała w środę o nałożeniu ceł odwetowych przez UE na towary z tego kraju o wartości 26 mld euro. W pierwszej kolejności KE odwiesi cła z czasów pierwszej prezydentury Trumpa, a potem nałoży nowe, np. na wołowinę i cukier.

Cła unijne wejdą w życie 1 kwietnia, w pełni zostaną wdrożone od 13 kwietnia.

1 kwietnia wygaśnie zawieszenie ceł nałożonych przez UE w odwecie na cła USA za pierwszej prezydentury Trumpa w 2018 i 2020 r. Wówczas UE nałożyła cła na towary amerykańskie o wartości 8 mld euro, w tym bourbon i inne amerykańskie alkohole. To jednak - jak podkreśliła KE w komunikacie - nie wystarczy, ponieważ nowe taryfy USA mają znacznie szerszy zakres i wpływają na znacznie większą wartość handlu europejskiego.

Dlatego w drugim kroku KE nałoży nowe cła o łącznej wartości 18 mld euro. Wśród towarów proponowanych do objęcia nowymi cłami znalazły się wyroby ze stali i aluminium, a także drób i wołowina oraz orzechy i cukier.

osk/ mms/ asa/

Źródło:PAP
Tematy
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?
Szukasz szybkiej i bezpiecznej pożyczki?

Komentarze (30)

dodaj komentarz
rafifi
i to byłby właściwy krok. ruscy ledwo zipią pod obecnymi sankcjami więc ich dokręcenie może w końcu spowodować koniec wojny.
samsonn
Jak odlaczy ich od SWIFTA chyba wywola Gostek wojne atomowa swoimi genialnymi decyzjami.
nekroekonom
Przecież już są w większości odłączeni.
blind-oln odpowiada nekroekonom
Nie są. Wystarczy by jeden bank nie był odcięty od SWIFT by odcięcie od SWIFT nie miał żadnego wpływu. Tymczasem w Rosji jest wiele banków, które nie zostały odcięte, po to by można było płacić za ruską ropę.
pstrzezek
Do końca tygodnia zmieni zdanie jeszcze 3 krotnie
polonu
dni żymianina policzone , już nie długo do 18 maja . uwaga na tęczowego , bo blask świec będzie się odbijał w okach pałacu prezydenckiego .
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
sterl
Od 2014 r było setki ukraińskich akcji ,kilkuset spalonych w Odessie itd itp. https://wiadomosci.dziennik.pl/swiat/artykuly/471074,rosja-wszczela-sledztwo-w-sprawie-ludobojstwa-w-donbasie.html
blind-oln
Zabawne jak szybko zmieniła się narracja ruskich trolli. Jeszcze wczoraj "bohater", "nasz człowiek", a dziś "polegniesz". Chyba zabolało.
jaffa
już powinni to robić, bo russki parias ma czym sponsorować wojnę.

Powiązane: Donald Trump

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki