REKLAMA
JANUSZ KRYPTO

Trump komentuje ruch Chin. "Wygląda na to, że nie mam po co spotykać się z Xi"

2025-10-10 17:20
publikacja
2025-10-10 17:20

Prezydent USA Donald Trump powiedział w piątek, że nie widzi powodu, by spotykać się z przywódcą Chin Xi Jinpingiem wobec ogłoszonych przez Chiny restrykcji eksportowych na metale ziem rzadkich. Zagroził też wprowadzeniem nowych, wyższych ceł na chińskie towary oraz innymi środkami odwetowymi.

Trump komentuje ruch Chin. "Wygląda na to, że nie mam po co spotykać się z Xi"
Trump komentuje ruch Chin. "Wygląda na to, że nie mam po co spotykać się z Xi"
fot. Kevin Lamarque / /  Reuters / Forum

„W Chinach dzieją się bardzo dziwne rzeczy! Stają się bardzo wrogo nastawieni i wysyłają listy do krajów na całym świecie, że chcą wprowadzić kontrolę eksportu na każdy element produkcji związany z metalami ziem rzadkich i praktycznie na wszystko inne, co przyjdzie im do głowy, nawet jeśli nie jest produkowane w Chinach” - napisał Trump na portalu społecznościowym Truth Social.

Trump wyraził zaskoczenie i oburzenie działaniami Pekinu, które według niego „zatka rynki i utrudni życie praktycznie każdemu krajowi na świecie”. Stwierdził też, że również inne kraje wyraziły skrajny gniew na decyzję Chin. Prezydent stwierdził, że od dawna przeczuwał, że Chiny zamierzają użyć swojej monopolistycznej pozycji w obszarze wydobywania i przetwarzania kluczowych dla współczesnej gospodarki minerałów.

Reklama

„Nie ma mowy, żeby Chinom pozwolono trzymać świat jako »zakładnika«, ale wydaje się, że taki był ich plan od dłuższego czasu, począwszy od »magnesów« i innych pierwiastków, które po cichu zgromadzili w ramach swego rodzaju monopolistycznej pozycji, co jest, delikatnie mówiąc, dość złowrogim i wrogim posunięciem. Ale Stany Zjednoczone również mają pozycję monopolistyczne, znacznie silniejsze i o szerszym zasięgu niż Chiny” - oznajmił Trump.

„W zależności od tego, co Chiny powiedzą o wrogim »rozporządzeniu«, które właśnie wydały, będę zmuszony, jako prezydent Stanów Zjednoczonych Ameryki, do finansowego przeciwdziałania ich posunięciom. Na każdy pierwiastek, który udało im się zmonopolizować, mamy dwa. Nigdy nie sądziłem, że do tego dojdzie, ale być może, jak ze wszystkim, nadszedł na to czas” - napisał. Zapowiedział, że ruch ten może być potencjalnie bolesny, ale ostatecznie korzystny dla USA. Dodał, że w obliczu chińskich działań nie widzi powodu, by podczas nadchodzącego szczytu APEC w Korei Południowej spotkać się z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem.

Wpis Trumpa jest odpowiedzią na ogłoszone w czwartek przez chińskie władze szeroko zakrojone kontrole eksportu metali ziem rzadkich.

Nowe przepisy, które weszły w życie 9 października, wymagają od eksporterów uzyskania licencji na transfer technologii służących do wydobycia, wytapiania i przetwarzania metali ziem rzadkich. Regulacjami objęto także wiedzę (know-how) dotyczącą „montażu, regulacji, konserwacji, naprawy i modernizacji linii produkcyjnych”. Zapowiedziano, że wnioski o eksport do zagranicznych użytkowników wojskowych w ogóle nie będą zatwierdzane.

Wpis Trumpa, który jest odpowiedzią na ogłoszone w czwartek przez chińskie władze szeroko zakrojone kontrole eksportu metali ziem rzadkich, wywołał spadki notowań na Wall Street. Jak komentuje AFP, inwestorów przestraszyła perspektywa ponownej podwyżki ceł i wzrostu napięć w stosunkach chińsko-amerykańskich po okresie relatywnego odprężenia.

Szeroki indeks S&P 500 stracił w piątek po południu 1,51 proc., Nasdaq - 2,03 proc., a Dow Jones 1,14 proc.

Jak relacjonuje Reuters, najbardziej tracą akcje firm z sektora technologicznego, a indeks spółek producentów półprzewodników odnotował spadek o 3,7 proc. Spadła też rentowność 10-letnich obligacji skarbowych oraz kurs dolara w stosunku do jena i euro.

Gene Goldman, główny specjalista od inwestycji firmy Cetera Investment Management, ocenił w rozmowie z Reuterem, że niepokój inwestorów zwiększa fakt, że notowania spółek utrzymywały się od dłuższego czasu na bardzo wysokim poziomie.

Nowe przepisy, które weszły w życie 9 października, wymagają od eksporterów uzyskania licencji na transfer technologii służących do wydobycia, wytapiania i przetwarzania metali ziem rzadkich. Regulacjami objęto także wiedzę (know-how) dotyczącą „montażu, regulacji, konserwacji, naprawy i modernizacji linii produkcyjnych”. Zapowiedziano, że wnioski o eksport do zagranicznych użytkowników wojskowych w ogóle nie będą zatwierdzane.

Chiny są dominującym podmiotem na rynku metali ziem rzadkich, czyli surowców niezbędnych w przemysłach motoryzacyjnym, elektronicznym i obronnym. Według szacunków United States Geological Survey na 2024 rok światowe złoża tych surowców wynoszą 110 mln ton, z czego aż 44 mln ton znajdują się w Chinach. Dodatkowo Państwo Środka kontroluje też ok. 90 proc. ich przetwórstwa. Dla porównania, Wietnam dysponuje złożami wielkości 21 mln ton, a Brazylia 22 mln ton.

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Publikacja zawiera linki afiliacyjne.
Źródło:PAP
Tematy
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii
Otwórz konto firmowe mBiznes Standard w mBanku wraz z kartą firmową Mastercard i zyskaj łącznie 700 zł premii

Komentarze (13)

dodaj komentarz
grzegorzkubik
Trump czasem przegina. Nie ma to wpływu na gospodarkę ale robi zamieszanie na giełdzie.
od_redakcji
USA, Potężny wybuch w wojskowej fabryce materiałów wybuchowych w Tennessee spowodował śmierć wielu osób, z czego kilka ‘nie zostało uwzględnionych. To gdzie w Polsce budujemy taką fabrykę. I na pewniaka, znaleziono paszport Putina na miejscu?
maliniak2025
Trump nie pojedzie do Chin,
może chiny (czy tam armia wyzwoleńcza) przyjedzie do Trumpa
to_i_owo
No ciekawe co będzie

Że taka sytuacja może nastąpić widziano od lat, od wielu lat

UE oczywiście nic nie zrobiła, ale ciekawe co USA

W sumie mając czas, to embargo to nie problem, i czas BYŁ...
Ciekawe czy ktoś wykorzystał
_hubertw
Przecież UE produkuje swoje REE, nawet eksportuje, a w sierpniu otwarto kopalnię w Estonii.
arturnow
Niepopularna opinia: Stany dokładnie na to czekały. Chiny się od lat dławią i duszą stąd już taki nerwowy ruch
sterl
Wolny handel na świecie nie potrzebuje spotkań, chyba że dochodzi do kradzieży..
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
tomitomi
kitajcy , trzymają go za nabiał , to co ma gadać ?

Powiązane: Wojna handlowa Chiny-USA

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki