REKLAMA
Początek gorący, a to dopiero rozgrzewka! Ruszyły Wakacje na giełdzie

    Trump: Jestem bardzo rozczarowany Elonem Muskiem. On oszalał

    2025-06-05 20:24, akt.2025-06-06 06:47
    publikacja
    2025-06-05 20:24
    aktualizacja
    2025-06-06 06:47

    Prezydent USA Donald Trump w czwartek przyznał, że nie wie, czy nadal będzie miał dobre relacje z miliarderem Elonem Muskiem, który krytykuje jego projekt ustawy budżetowej. Przyznał, że jest "bardzo rozczarowany" swoim byłym bliskim doradcą.

    Trump: Jestem bardzo rozczarowany Elonem Muskiem. On oszalał
    Trump: Jestem bardzo rozczarowany Elonem Muskiem. On oszalał
    fot. Brandon Bell / /  Reuters / Forum

    Trump powiedział, że wolałby, gdyby Musk krytykował osobiście jego, a nie prezydencką "wielką, piękną ustawę". "Mieliśmy z Elonem świetne relacje. Nie wiem, czy tak będzie nadal" - powiedział amerykański przywódca w rozmowie z dziennikarzami w Gabinecie Owalnym. Przyznał, że jest "bardzo zaskoczony" krytyką ze strony Muska.

    "Mówił o mnie piękne rzeczy, nosił czapkę z napisem +Trump miał rację w każdej sprawie+. A ja mam rację w sprawie +wielkiej, pięknej ustawy+" - podkreślił Trump.

    Prezydent uznał, że Musk jest niezadowolony z tego, że projekt ustawy przewiduje odebranie ulg podatkowych przy zakupie pojazdów elektrycznych.

    "Jestem bardzo rozczarowany Elonem. Bardzo mu pomogłem" - przekonywał.

    Musk natychmiast zamieścił w serwisie X serię wpisów w odpowiedzi na słowa prezydenta. "Wszystko mi jedno" - oświadczył miliarder i nazwał projekt "wielką, brzydką ustawą". Napisał też, że bez niego Trump przegrałby wybory. W minionych dniach były już doradca Trumpa nazwał ustawę budżetową "obrzydliwym paskudztwem" z uwagi na niedostatecznie, jego zdaniem, głębokie cięcia budżetowe.

    Po wymianie zdań między Trumpem a Muskiem akcje należącej do miliardera Tesli spadły o 14 proc.

    Musk pyta internautów, czy nadszedł czas na nową partię polityczną

    Miliarder Elon Musk po czwartkowej wymianie zdań z prezydentem USA Donaldem Trumpem zapytał internautów, czy nadszedł czas na założenie nowej partii politycznej w Stanach Zjednoczonych.

    "Czy to czas na utworzenie nowej partii politycznej w Ameryce, która, w gruncie rzeczy, reprezentowałaby 80 proc. (tych osób) pośrodku?" - zapytał Musk w sondzie opublikowanej w należącym do niego serwisie X.

    W ciągu 30 minut oddano tam ponad 300 tys. głosów.

    Wcześniej w czwartek Trump przyznał, że nie wie, czy nadal będzie miał dobre relacje z miliarderem, który krytykuje jego projekt ustawy budżetowej. Oświadczył, że jest "bardzo rozczarowany" swoim byłym bliskim doradcą.

    Musk natychmiast zamieścił w serwisie X serię wpisów w odpowiedzi na słowa prezydenta. "Wszystko mi jedno" - oświadczył miliarder i nazwał projekt "wielką, brzydką ustawą". Napisał też, że bez niego Trump przegrałby wybory.

    Trump: Elon Musk oszalał

    Elon Musk oszalał - napisał w czwartek prezydent USA Donald Trump w swojej sieci społecznościowej Truth Social, odnosząc się do byłego bliskiego współpracownika, miliardera i właściciela Tesli.

    Trump napisał, że "Elon +był na wyczerpaniu+" i że poprosił go, aby odszedł. Ocenił też, że miliarder "oszalał" i zasugerował, że może zakończyć kontrakty zawarte między amerykańskim rządem i firmami Muska.

    To dalszy ciąg czwartkowej wymiany zdań między prezydentem i Muskiem, który w ubiegłym tygodniu zakończył pracę dla Białego Domu. Musk stał na czele DOGE, czyli Departamentu Wydajności Rządu.

    W piątek Trump oficjalnie podziękował mu za współpracę i nazwał miliardera jednym z największych liderów biznesu na świecie. Dodał, że sam szef Tesli i SpaceX, który "wykonał fantastyczną robotę", będzie nadal "wpadał do Waszyngtonu". Musk zapewnił wówczas z kolei, że będzie nadal "doradcą i przyjacielem" Trumpa.

    W czwartek Trump przyznał, że nie wie, czy nadal będzie miał dobre relacje z miliarderem, który krytykuje jego projekt ustawy budżetowej, i przyznał, że jest nim rozczarowany. Musk odpowiedział, że "wszystko mu jedno" oraz uznał, że bez jego wsparcia Trump nie wygrałby wyborów. "Co za niewdzięczność" - dodał. Zapytał też internautów, czy nadszedł czas na założenie nowej partii politycznej w USA.

    Musk opowiedział się za impeachmentem Trumpa

    Miliarder Elon Musk opowiedział się w czwartek w serwisie X za impeachmentem prezydenta USA Donalda Trumpa. Ocenił też, że cła ogłoszone przez przywódcę Stanów Zjednoczonych wywołają recesję w drugiej połowie roku.

    Musk odpisał "tak" na wpis internauty, w którym ten wyraził przekonanie, że Trump powinien być poddany impeachmentowi, a jego miejsce miałby zająć wiceprezydent J.D. Vance.

    W jednym z kolejnych wpisów miliarder ocenił, że cła na import ogłoszone przez prezydenta Trumpa poskutkują recesją w drugim półroczu.

    Odniósł się też do wcześniejszej sugestii Trumpa, że może zakończyć kontrakty rządowe z firmami Muska. "W świetle oświadczenia prezydenta o anulowaniu moich kontraktów rządowych, SpaceX natychmiast rozpocznie wycofywanie z eksploatacji swojego statku kosmicznego Dragon" - napisał Musk.

    Musk napisał też, że Trump rzekomo figuruje w aktach dotyczących skazanego za wykorzystywanie seksualne nieletnich dziewcząt miliardera Jeffreya Epsteina. Dlatego według Muska część dokumentów nie została ujawniona. Szef Tesli nie przedstawił dowodów potwierdzających te słowa.

    Trump natomiast w swojej sieci społecznościowej Truth Social zapewnił, że nie ma problemu z tym, że Musk "odwraca się od niego, jednak powinien to zrobić miesiące temu". Wcześniej tego dnia przyznał, że jest rozczarowany Muskiem, który krytykuje jego projekt ustawy budżetowej, i oświadczył, że miliarder oszalał.

    Agencja Reutera, powołując się na źródło, podała, że czołowi doradcy Trumpa odbyli w czwartek kilka spotkań na temat skutków wpisów Elona Muska.

    Trump o kłótni z Muskiem: Wszystko idzie bardzo dobrze

    Prezydent USA Donald Trump zbagatelizował w czwartek wieczorem znaczenie swojego sporu z Elonem Muskiem, twierdząc, że ich relacje "idą bardzo dobrze". Sygnały możliwego pojednania wysyłał też Musk, odwołując plany wycofania z użytku kapsuł Dragon transportujących ludzi i towary na orbitę.

    Jak napisała reporterka Politico Dasha Burns, przeprowadziła w czwartek "krótki wywiad" telefoniczny z Trumpem. Zapytany o jego spór z byłym doradcą i najbogatszym człowiekiem świata powiedział, że wszystko jest w porządku i że "idzie bardzo dobrze, jak nigdy przedtem".

    Według portalu doradcy Trumpa przekonali prezydenta do złagodzenia temperatury sporu i zaplanowali na piątek pojednawczą rozmowę telefoniczną między nimi.

    Musk ze swojej strony również wysłał koncyliacyjne sygnały. Odpowiadając na wpis anonimowego użytkownika platformy X ubolewającego nad publiczną kłótnią Trumpa i Muska i doradzającego im "otrzeźwienie i wykonanie kroku w tył na kilka dni", Musk ocenił, że jest to "dobra rada".

    "Ok, nie wycofamy z użytku Dragona" - dodał, odnosząc się do pojazdu kosmicznego jego firmy SpaceX używanego przez NASA do transportu ludzi i towarów na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Wcześniej Musk zapowiedział, że zacznie "natychmiast" wycofywać Dragony po tym jak Trump stwierdził, że najlepszym sposobem na oszczędności budżetowe byłoby odebranie dotacji i rządowych kontraktów firmom Muska. Tym samym statkiem we wtorek na Stację poleci również polski astronauta Sławosz Uznański-Wiśniewski.

    Tlący się spór między Muskiem i Trumpem wokół krytykowanej przez miliardera ustawy budżetowej zawierającej realizację wielu z postulatów wyborczych Trumpa (One Big Beautiful Bill) wybuchł w czwartek z pełną mocą. Trump zarzucił Muskowi, że sprzeciwia się ustawie nie z powodu chęci dokonania większych oszczędności budżetowych, lecz z powodu odebrania ulg podatkowych na zakup samochodów elektrycznych (na czym korzysta należąca do Muska Tesla). Musk odpowiedział poparciem wezwania do impeachmentu Trumpa i zastąpienia go wiceprezydentem J.D. Vancem, a także insynuacjami że Trump był na "liście Epsteina", w domyśle liście osób wykorzystujących nieletnie dziewczyny oferowane przez miliardera Jeffreya Epsteina. Trump przyjaźnił się niegdyś z Epsteinem, ale nigdy nie pojawiły się dowody, by brał udział w jego zbrodniach.

    W czwartek wieczorem głos w sprawie sporu zabrał też wiceprezydent J.D. Vance, który mimo dobrych relacji z Muskiem opowiedział się po stronie Trumpa.

    "Prezydent Trump zrobił więcej niż ktokolwiek inny w moim życiu, aby zdobyć zaufanie ruchu, któremu przewodzi. Jestem dumny, że stoję obok niego" - oznajmił we wpisie na platformie X.

    Trump i Musk bagatelizują znaczenie swojej czwartkowej kłótni w internecie

    Prezydent USA Donald Trump zbagatelizował w czwartek wieczorem znaczenie swojego sporu z Elonem Muskiem, twierdząc, że ich relacje "idą bardzo dobrze". Sygnały możliwego pojednania wysyłał też Musk, odwołując plany wycofania z użytku kapsuł Dragon transportujących ludzi i towary na orbitę.

    Jak napisała reporterka Politico Dasha Burns, przeprowadziła w czwartek krótki wywiad telefoniczny z Trumpem. Zapytany o jego spór z byłym doradcą i najbogatszym człowiekiem świata powiedział, że wszystko jest w porządku i że "idzie bardzo dobrze, jak nigdy przedtem".

    Według portalu doradcy Trumpa przekonali prezydenta do złagodzenia temperatury sporu i zaplanowali na piątek pojednawczą rozmowę telefoniczną między nimi.

    Musk ze swojej strony również wysłał koncyliacyjne sygnały. Odpowiadając na wpis anonimowego użytkownika platformy X ubolewającego nad publiczną kłótnią Trumpa i Muska i doradzającego im "otrzeźwienie i wykonanie kroku w tył na kilka dni", Musk ocenił, że jest to dobra rada.

    "Ok, nie wycofamy z użytku Dragona" - dodał, odnosząc się do pojazdu kosmicznego jego firmy SpaceX używanego przez NASA do transportu ludzi i towarów na Międzynarodową Stację Kosmiczną.

    Wcześniej Musk zapowiedział, że zacznie natychmiast wycofywać Dragony po tym jak Trump stwierdził, że najlepszym sposobem na oszczędności budżetowe byłoby odebranie dotacji i rządowych kontraktów firmom Muska. Tym samym statkiem we wtorek na Stację poleci również polski astronauta Sławosz Uznański-Wiśniewski.

    Tlący się spór między Muskiem i Trumpem wokół krytykowanej przez miliardera ustawy budżetowej zawierającej realizację wielu z postulatów wyborczych Trumpa (One Big Beautiful Bill) wybuchł w czwartek z pełną mocą.

    Trump zarzucił Muskowi, że sprzeciwia się ustawie nie z powodu chęci dokonania większych oszczędności budżetowych, lecz z powodu odebrania ulg podatkowych na zakup samochodów elektrycznych (na czym korzysta należąca do Muska Tesla).

    Musk odpowiedział poparciem wezwania do impeachmentu Trumpa i zastąpienia go wiceprezydentem J.D. Vancem, a także insynuacjami że Trump był na "liście Epsteina", w domyśle liście osób wykorzystujących nieletnie dziewczyny oferowane przez miliardera Jeffreya Epsteina. Trump przyjaźnił się niegdyś z Epsteinem, ale nigdy nie pojawiły się dowody, by brał udział w jego zbrodniach.

    W czwartek wieczorem głos w sprawie sporu zabrał też wiceprezydent J.D. Vance, który mimo dobrych relacji z Muskiem opowiedział się po stronie Trumpa.

    "Prezydent Trump zrobił więcej niż ktokolwiek inny w moim życiu, aby zdobyć zaufanie ruchu, któremu przewodzi. Jestem dumny, że stoję obok niego" - oznajmił we wpisie na platformie X.

    Z Waszyngtonu Oskar Górzyński, Natalia Dziurdzińska (PAP)

    ndz/ kar/

    Źródło:PAP
    Tematy
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.
    Ranking najtańszych kont firmowych dla JDG z premią dla aktywnych – czerwiec 2026 r.

    Komentarze (11)

    dodaj komentarz
    pstrzezek
    No proszę, bot net na forum działa w najlepsze :) Wczoraj wieczorem 0 minusów, dziś rano 92. Zupełnie przypadkowo tyle samo co @men24a
    Oj chłopaki rozrabiaki
    abcx
    Musk oszalał, Putin oszalał, wszyscy mający kontakt z Trumpem oszaleli, przypadek? nie sądzę... ;)
    samsza
    https://www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/lista-epsteina-odtajniona-wsrod-kontaktow-donald-trump-dustin-hoffman-i-mick-jagger/k1194lk,2b83378a

    Lista Epsteina to spis kontaktów z bliskiego otoczenia miliardera oraz celebrytów i polityków związanych na różne sposoby z Epsteinem i jego partnerką.
    To nie lista predatorów wykorzystujących
    https://www.onet.pl/styl-zycia/onetkobieta/lista-epsteina-odtajniona-wsrod-kontaktow-donald-trump-dustin-hoffman-i-mick-jagger/k1194lk,2b83378a

    Lista Epsteina to spis kontaktów z bliskiego otoczenia miliardera oraz celebrytów i polityków związanych na różne sposoby z Epsteinem i jego partnerką.
    To nie lista predatorów wykorzystujących młode panie, i jest jawna, co za insynuacje, jak sam Trump mówił, że się kontaktował, to jest na liście kontaktów. Widać nie ma na ten temat info, a jakieś teorie krążą.
    prs
    Hamerykanske wydmuszki lecace na rzadowych dotacjach..

    ..nie tylko Łelon..
    ..miktosofty, ajbiemy, aple itd, itd..

    .."liderzy"..

    ..lol..
    platfusoptymista
    rozczarowanie jest obustronne
    zosia3005
    I to jest cały Trump .... nie potrafi obiektywnie ocenić nawet jednego faceta, którego przez wiele miesięcy trzymał jak najbliżej siebie - mimo, że cały świat poznał się na nim od razu - ale codziennie się chełpi, że dobrze zna Putina , Xi i innych światowych przywódców chociaż go okłamują w żywe oczy i jest to jasne dla całego I to jest cały Trump .... nie potrafi obiektywnie ocenić nawet jednego faceta, którego przez wiele miesięcy trzymał jak najbliżej siebie - mimo, że cały świat poznał się na nim od razu - ale codziennie się chełpi, że dobrze zna Putina , Xi i innych światowych przywódców chociaż go okłamują w żywe oczy i jest to jasne dla całego świata poza Trump-em oczywiście , który prowadzi same "świetne rozmowy".. ech ...
    men24a
    Jednocześnie Darroch radził Londynowi, jak postępować z Trumpem. "Należy wychwalać go za to, co ostatnio zrobił. Kiedy to możliwe należy mówić o jego zwycięstwach". Powołując się na opinię doradcy Białego Domu, ambasador stwierdził, że nie ma sensu silić się na subtelności i dwuznaczności - tezy w rozmowach z Trumpem powinny Jednocześnie Darroch radził Londynowi, jak postępować z Trumpem. "Należy wychwalać go za to, co ostatnio zrobił. Kiedy to możliwe należy mówić o jego zwycięstwach". Powołując się na opinię doradcy Białego Domu, ambasador stwierdził, że nie ma sensu silić się na subtelności i dwuznaczności - tezy w rozmowach z Trumpem powinny być "proste, a nawet tępe".
    pstrzezek
    Big drama every day. W Ameryce to lubią
    men24a
    Życzę aby takie relacje zaistniały pomiędzy pałacem prezydenckim a Nowogrodzką. Mam nadzieję że wielki bu że śledziem wpadną na Nowogrodzką i zrobią porządek

    Powiązane: Stany Zjednoczone/USA

    Polecane

    Najnowsze

    Popularne

    Ważne linki