REKLAMA

Trudna lekcja funduszy inwestycyjnych

2008-03-17 06:16
publikacja
2008-03-17 06:16
Fundusze inwestycyjne nie są już i w najbliższej przyszłości z pewnością nie będą magnesem dla inwestorów. Po bolesnych doświadczeniach ostatnich miesięcy, kiedy zamiast oczekiwanych wysokich zysków przyszło z ciężkim sercem zaakceptować straty, funduszom trudno będzie odbudować swoją „wiarygodność”.

Niespełnione obietnice i w wielu wypadkach nieuczciwa reklama, na co zwracała uwagę Komisja Nadzoru Finansowego, skutecznie zniechęciły do funduszy dużą rzeszę ich klientów, o czym świadczy ogromny odpływ środków z tych instytucji. Wystarczy powiedzieć, że zarobek wypracowany przez TFI w ciągu roku stopniał w trzy miesiące. Już w listopadzie zeszłego roku klienci wycofali więcej pieniędzy, niż wpłacili. W kolejnym miesiącu sytuacja była podobna, a w czasie styczniowego krachu klienci wycofali z funduszy aż 11,3 mld zł.

Czy można było zapobiec stratom klientów i ich ogromnemu rozczarowaniu? Wydaje się, że byłoby to możliwe, gdyby od dawna większą wagę przywiązywano do edukacji zarówno sprzedających jednostki uczestnictwa, jak i ich nabywców. Ci pierwsi nie mieli w tym interesu, aby „zniechęcać” klientów do zakupu atrakcyjnych, bo przynoszących ponadprzeciętne zyski funduszy, ci drudzy mieli często problem z dotarciem do informacji na temat danego funduszu.

Grube prospekty informacyjne funduszy to lektura dla ludzi z zacięciem i znających temat. Chociaż od lat mówi się, że klient funduszu przed zakupem jego jednostek powinien otrzymać i przeczytać kilkustronicowy przejrzysty skrót prospektu informacyjnego, to jednak ciągle w większości funduszy jest on nieosiągalny. Natomiast sprzedający jednostki uczestnictwa mają nieraz problemy z odpowiedzią na pytania i wątpliwości klientów.

Tragedie przeżywają dzisiaj przede wszystkim ci, którzy z nadzieją na wysoki zysk włożyli w fundusze swoje życiowe oszczędności. Obecnie proponuje się im, żeby zamiast wycofywać z funduszy akcyjnych czy mieszanych znacznie uszczuplone środki, przenieśli je do funduszy obligacji czy rynku pieniężnego. Eksperci radzą także, aby zachować spokój. Nie podejmować decyzji pod wpływem chwili. Inwestycje w fundusze procentują bowiem najlepiej w dłuższej perspektywie.

Ciężkie przeżycia ostatnich miesięcy to lekcja zarówno dla klientów funduszy inwestycyjnych, jak i zarządzających nimi towarzystw funduszy inwestycyjnych. Nie było problemu, gdy panowała hossa i bez większego wysiłku fundusze osiągały satysfakcjonujące wyniki a klienci bez zbędnych zachęt kupowali jednostki uczestnictwa. Ten okres mamy za sobą. Rozpoczął się nowy, trudniejszy rozdział w działalności towarzystw funduszy inwestycyjnych, które, aby zatrzymać klientów, nie mówiąc już o zdobyciu następnych, muszą zweryfikować swoją dotychczasową strategię zarządzania.

Tym bardziej, że na szybką poprawę nie ma co liczyć, chociaż dobra kondycja polskiej gospodarki i dużej liczby spółek notowanych na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie mogą napawać optymizmem. Okazuje się jednak, że nie gwarantuje to jej stabilności. Czujność dużej części inwestorów uśpiły niewątpliwie powtarzające się opinie o dobrych perspektywach naszego rynku kapitałowego, imponującym wzroście gospodarczym polskiej gospodarki a także korzystnych przesłankach jej dalszego, dynamicznego rozwoju związanego m.in. z organizacją EURO 2012.

Wszystko to prawda, zbyt mało było jednak opinii studzących nadmierny optymizm, które przełożyłyby się na racjonalne decyzje inwestorów. Tymczasem potwierdziło się, że decydującym czynnikiem jest sytuacja na światowym rynku. A także to, że gospodarka to system naczyń połączonych. I kryzys na amerykańskim rynku kredytów hipotecznych musiał znaleźć swoje odzwierciedlenie także na warszawskiej giełdzie.

Obecna trudna sytuacja wymusi na towarzystwach funduszy inwestycyjnych zmianę strategii, oczywiście z korzyścią dla klientów. Towarzystwa zaczną wreszcie o nich walczyć, konkurować między sobą. Słowem, liczyć się będzie przede wszystkim jakość propozycji. Częściej zaczną się pojawiać w ofercie towarzystw atrakcyjne, i co najważniejsze, bezpieczne fundusze. Większy będzie także więc zapewne wybór wśród funduszy z ochroną kapitału, funduszy zamkniętych i specjalistycznych, a także skierowanych do konkretnych inwestorów.

W ofercie TFI będą nadal także fundusze adresowane do masowego klienta. Warto przy okazji zauważyć, że mimo trudnej sytuacji, są wśród nich takie towarzystwa, które były i są nad kreską. Świadczy to niewątpliwie o właściwej strategii i wysokich kwalifikacjach zarządzających. Szkoda, że takich przykładów nie ma zbyt wiele. Jest nadzieja, że po ostatniej lekcji wreszcie zacznie się liczyć jakość oferty, wyniki finansowe i wysokość opłat. Słowem, fundusze będą musiały być rentowne nie tylko dla zarządzających nimi towarzystw, lecz przede wszystkim dla klientów.

G. Garlińska
Źródło:
Tematy
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda
Wyprzedaż Rocznika 2025. Hybrydowe SUV-y Forda

Komentarze (0)

dodaj komentarz

Powiązane:

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki