Troszkę o obligacjach
Po okresie panicznej wyprzedaży złotówek i zamiany ich na euro oraz dolary przyszło otrzeźwienie. Kurs dolara spadł do poziomu 4,18 złotego podczas wczorajszych notowań na rynku międzybankowym (FOREX). I tego się spodziewałem po spadku poniżej najwyższej linii obrony (4,37 złotego). Przez wiele miesięcy kurs dolara nie mógł przekroczyć od dołu poziomu 4,17 złotego - był to bardzo silny poziom oporu. Teraz należy oczekiwać, iż poziom ten będzie silnie wyhamowywać spadki kursu dolara. Dla graczy krótkoterminowych zalecane jest wobec tego zajęcie długich pozycji z linią obrony na wysokości 4,17 złotego. Dla osób mających dłuższy horyzont czasowy kupno walut po obecnych kursach wydaje się również opłacalne. Osoby mające kredyty w euro i dolarach, a które przeczekały okres paniki na rynku mogą troszkę odetchnąć i wykorzystać obecne niższe notowania do zamiany kredytów na złotowe. Do środy pozostało już niewiele czasu.
Wczoraj odbył się przetarg na bony skarbowe Ministerstwa Finansów. Tym razem rentowności bonów 13-tygodniowych oraz 52-tygodniowych poszły w górę. Poznaliśmy cztery wartości potrzebne do wyznaczenia stopy bazowej dla obligacji trzyletnich w najbliższym okresie odsetkowym. Stopa bazowa wyniosła 15,106%. Teraz, aby wyliczyć rentowność obligacji dla poszczególnych serii należy pomnożyć tę wartość przez odpowiedni wskaźnik korygujący. Wskaźnik ten waha się od 0,95 do 1,05 w zależności od serii obligacji. Najwyższy wskaźnik mają obligacje TZ0202 oraz TZ0502 (wykup w lutym 2002 oraz w maju 2002), który wynosi 1,05. Widzimy więc, że w najbliższym okresie odsetkowym zaczynającym się 6 sierpnia a kończącym 6 listopada, oprocentowanie obligacji wyniesie od 14,35% do 15,86% (zależnie od serii obligacji).
I teraz małe wprowadzenie do obligacji dziesięcioletnich o zmiennej stopie procentowej. W obiegu znajdują się obligacje różnych serii. Z wyjątkiem jednej nietypowej obligacji (DZ1205 - wykup w grudniu 2005 roku) wszystkie inne mają okresy odsetkowe zaczynające się w styczniu, kwietniu, lipcu i październiku (czyli co 3 miesiące). Aby wyliczyć rentowność obligacji dla poszczególnych serii w obecnym okresie odsetkowym, należy wziąć pod uwagę wyniki przetargów bonów 52-tygodniowych. Zasada ogólna jest taka:
Zobacz także
Bierzemy obligację, której okres odsetkowy zaczyna się w miesiącu o numerze n (n=1,2,...12). Bierzemy teraz średnie rentowności bonów 52-tygodniowych ze wszystkich przetargów w miesiącach o numerze n-2 i n-1. Z obserwacji tych wyliczamy średnią arytmetyczną. Wynik ten wymnażamy przez liczbę dni w okresie rocznym (365 lub 366 jeśli w danym okresie 12 miesięcy mamy 29 lutego). Ten wynik dzielimy teraz przez 360. I wreszcie na koniec do otrzymanego wyniku dodajemy 1 punkt procentowy. Uffff prawda, że skomplikowane?
Ale spójrzmy na przykład, a od razu nam się rozjaśni.
Weźmy obligację DZ1006 (wykup w październiku 2006; okresy odsetkowe zaczynają się w październiku. Musimy najpierw wyznaczyć, które miesiące będą brane pod uwagę przy wyliczaniu kuponu odsetkowego dla tej obligacji. Są to miesiące: sierpień i wrzesień (dwa poprzednie przed październikiem). W sierpniu i wrześniu 2000 roku było 7 przetargów na bony skarbowe 52-tygodniowe. Średnie rentowności na każdym z nich wynosiły: 17,714; 18,605; 18,676; 18,420; 18,331; 18,231; 18,148%. Średnia z tych siedmiu liczb wynosi 18,304%. Teraz wymnażamy tę liczbę przez 365 (w lutym 2002 nie będzie 29 dni) i dzielimy od razu przez 360. Wynik - 18,558%. Dodajemy teraz jeden punkt procentowy. Końcowa wysokość kuponu odsetkowego wyniesie więc 19,558%. Jako, że wartość oprocentowania obligacji podaje się z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku, otrzymujemy ostatecznie 19,56%. Oznacza to, iż z każdej zakupionej obligacji otrzymamy 195 złotych i 60 groszy odsetek w październiku 2002 roku (obligacja ma wartość nominalną 1000 złotych, ale co dzień jej cena na GPW jest powiększana o narosłe do tego dnia odsetki).
Dziś podaję tabelę kuponów odsetkowych dla obligacji dziesięcioletnich. Jutro podam taką samą tabelę dla obligacji trzyletnich.
I teraz na zakończenie wiadomość z ostatniej chwili. Od rana kurs walut rośnie w relacji do złotego. Złotówka nieznacznie słabnie. Na wykresie kursu dolara (intraday na przestrzeni 3 dni) kształtuje się formacja spodeczka. To zapowiedź zwyżki kursu dolara. Tak przynajmniej wynika ze statystyk prowadzonych dla tej formacji wykresowej. Chyba pora dokonać zakupu walut. Szkoda tylko, że kantory rozszerzyły widełki cenowe nawet na 35 groszy. Pozostaje więc zakup futures na GPW lub FORWARD bezpośrednio w swoim banku.
(JM)




























































