To nie są warunki do podnoszenia stóp procentowych
Kolejne publikacje z USA dostarczają argumentów przeciwko podwyżce stóp procentowych we wrześniu. Są wiec podstawy do poprawy nastrojów na rynkach i tak też reagują amerykańskie giełdy. Dziś jeszcze ważny odczyt inflacji CPI za sierpień, ale my jesteśmy przekonani, że Fed oprocentowania w środę nie zmieni. Otwartym pozostaje natomiast pytanie, czy zapowie wprost zmiany w polityce pieniężnej przed końcem roku.
Jeśli ktoś miał jeszcze wątpliwości, że Rezerwa Federalna na nadchodzącym posiedzeniu 21 września - na 7 tygodni przed wyborami prezydenckimi - nie zdecyduje się pozostawić stóp procentowych na dotychczasowym poziomie, ten po publikacji wczorajszych danych z amerykańskiej gospodarki mieć ich już nie powinien. Podwyżki oprocentowania (jeszcze?) nie będzie. Zarówno produkcja przemysłowa, sprzedaż detaliczna, jak i inflacja PPI zachowywały się w sierpniu słabiej, niż oczekiwano, a w przypadku dwóch pierwszych parametrów także słabiej, niż miesiąc wcześniej. Produkcja przemysłu - od kilku kwartałów "pięta Achillesowa" amerykańskiej gospodarki - wznowiła w drugim miesiącu III kw. spadki (-0,4 proc. m/m) po miesiącu odbicia, które jednak po zrewidowaniu danych nie było tak mocne, jak pierwotnie zakładano (+0,6 proc. m/m przy szacunkach +0,7 proc.). Wykorzystanie mocy produkcyjnych spadło i jest poniżej wartości sprzed roku. Zachowanie cen producentów także nie daje powodów do hurraoptymizmu. Inflacja PPI w ujęciu bazowym (bez żywności i energii) przyspieszyła co prawda w sierpniu do 1,0 proc. r/r z 0,7 proc. w lipcu, ale wciąż jest to wynik niższy niż w całej I poł. roku. Ze strony kosztów ponoszonych przez producentów nie widać presji na wzrost cen dóbr i usług konsumpcyjnych (dziś o 14.30 publikacja tych danych). Z kolei konsumpcja - najmocniejszy punkt gospodarki USA - wyrażona informacją o sprzedaży detalicznej, dostała w ubiegłym miesiącu zadyszki. Spadła ogółem w porównaniu do lipca o 0,1 proc. I choć był to dopiero trzeci miesiąc z ujemną dynamiką w tym roku, sugeruje, że z wydatkami konsumentów nie jest tak dobrze, jak można było oczekiwać. A to wszystko pomimo stale utrzymujących się na względnie niskim poziomie cen benzyny i innych nośników energii. Obroty w tzw. grupie kontrolnej, z wyłączeniem m.in. paliw, żywności i materiałów budowlanych, spadły w sierpniu drugi miesiąc z rzędu.
To nie są warunki do podnoszenia stóp procentowych. Już lepsze były w czerwcu, ale Fed "przestraszył się" słabego raportu z rynku pracy za maj. Nadal zbyt dużo jest wątpliwości, co do ewolucji sytuacji gospodarczej w Stanach Zjednoczonych. Do tego dochodzi czynnik politycznej niepewności związany z wyborami prezydenckimi. Kolejna możliwość podwyżki nadarzy się dopiero w grudniu (następne posiedzenie Fed jest na tydzień przed dniem wyborów), ale i ten termin stanie pod znakiem zapytania, jeśli kolejne publikacje pokazujące bieżący stan koniunktury będą dalej wykazywać słabość, która ujawniła się, dość nieoczekiwanie, w miesiącach letnich. Czas i przestrzeń do osłabienia dolara, kontynuowania wzrostów na rynkach wschodzących istnieje nadal.
Damian Rosiński
Dom Maklerski AFS
Przedstawione w niniejszym dokumencie dane, materiały i informacje zostały przygotowane wyłącznie w celach informacyjnych, przez co nie mogą być traktowane jako szeroko pojęte doradztwo finansowe, prawne, podatkowe czy też jakiekolwiek inne doradztwo inwestycyjne w rozumieniu ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Dom Maklerski AFS Sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie zaprezentowanych materiałów. Uważamy, że źródła przedstawionych informacji są wiarygodne, nie bierzemy jednakże odpowiedzialności za ich dokładność i kompletność. Wszelkie informacje, opinie oraz inne dane mogą zostać zmienione w każdym czasie bez konieczności zawiadamiania o tych zmianach przed ich wystąpieniem.



























































