To hańba, że prezydent Izraela Icchak Hercog nie chce ułaskawić premiera swego kraju Benjamina Netanjahu - powiedział w czwartek prezydent USA Donald Trump. Hercog oświadczył, że jeszcze nie podjął decyzji w tej sprawie, lecz zaznaczył, że podejmie ją samodzielnie.


Trump ostro skrytykował Hercoga podczas rozmowy z dziennikarzami w Białym Domu. Odpowiadając na pytanie, czy Netanjahu ponosi odpowiedzialność za to, że Izrael nie przewidział ataku Hamasu z 7 października 2023 roku, Trump odparł, że nikt inny na jego miejscu, by go nie przewidział. Dodał, że Netanjahu jest „wielkim przywódcą czasu wojny”. Zaraz potem potępił Hercoga.
- Mamy prezydenta, który odmawia mu ułaskawienia. Uważam, że ten człowiek powinien się wstydzić - zaznaczył Trump. - Uważam, że naród Izraela powinien się go naprawdę wstydzić. To hańba, że go nie ułaskawił. Powinien to zrobić. Bibi był wspaniałym premierem w czasie wojny, a ja byłem najlepszym przyjacielem Izraela - dodał.
Prezydent USA jeszcze w listopadzie wysłał Hercogowi list z wnioskiem o ułaskawienie Netanjahu z ciążących na nim zarzutów korupcyjnych, twierdząc, że zarzuty są motywowane polityczne. W grudniu twierdził, że rozmawiał z Hercogiem i zapewniał, że „ułaskawienie jest w drodze”, czemu biuro prezydenta Izraela natychmiast zaprzeczyło.
W czwartek w reakcji na słowa Trumpa Hercog oświadczył z kolei, że sprawa Netanjahu wciąż rozpatrywana jest przez resort sprawiedliwości, a on podejmie ewentualną decyzję w sprawie aktu łaski w odpowiednim czasie i „zgodnie z nakazami swojego sumienia, bez jakiegokolwiek wpływu nacisków zewnętrznych lub wewnętrznych”.
„Prezydent Hercog docenia znaczący wkład prezydenta Trumpa w rozwój Państwa Izrael i jego bezpieczeństwo. Izrael jest suwerennym państwem prawa. Wbrew wrażeniu wywołanemu słowami prezydenta Trumpa, prezydent Hercog nie podjął jeszcze żadnej decyzji w tej sprawie” - napisał w oświadczeniu.
Izraelski premier jest oskarżony o łapówkarstwo, oszustwo i nadużycie zaufania w toczącym się od 2020 r. procesie dotyczącym trzech spraw karnych. Wszystkie trzy sprawy związane są z relacjami między Netanjahu i jego rodziną a wpływowymi i bogatymi właścicielami firm medialnych oraz oskarżeniami o to, że premier wykorzystywał te znajomości dla osobistych i politycznych korzyści.
Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)
osk/ ap/























































