Były prokurator stanu Chihuahua w Meksyku, Cesar Jauregui, został w środę oskarżony o zdradę stanu. Zarzuca mu się, że potajemnie zezwolił funkcjonariuszom amerykańskiej agencji wywiadowczej CIA na udział w operacji antynarkotykowej na terytorium Meksyku bez zgody jego władz.


Zdrada stanu jest jednym z najpoważniejszych, a przy tym najrzadziej stawianych zarzutów karnych w Meksyku. Sprawa byłego prokuratora może wpłynąć na dalszą współpracę meksykańskich władz z siłami amerykańskimi – oceniła agencja Reutera.
Udział CIA w działaniach w Meksyku wyszedł na jaw, gdy dwóch Amerykanów zginęło w wypadku samochodowym w stanie Chihuahua po akcji w jednym z laboratoriów produkujących narkotyki. Wśród ofiar śmiertelnych było też dwóch funkcjonariuszy służb meksykańskich.
Prokuratorka generalna Meksyku Ernestina Godoy Ramos oceniła, że Jauregui umożliwił agentom obcego państwa prowadzenie działań zarezerwowanych dla służb meksykańskich oraz ukrył to przed władzami kraju. Jauregui nie przyznał się do winy.
Były prokurator pozostanie w areszcie, podczas gdy sąd podejmuje decyzję o tym, czy zebrane dowody są wystarczające, by kontynuować postępowanie karne. Kolejna rozprawa planowana jest na sobotę – przekazał Reuters.

Oskarżenie dotyczy operacji antynarkotykowej z kwietnia. Jauregui kierował wówczas prokuraturą stanu Chihuahua, który leży przy granicy z USA i jest uznawany za region kluczowy dla walki meksykańskich władz ze zorganizowanymi grupami przestępczymi.
Po przejęciu władzy w USA prezydent Donald Trump nasilił presję na władze Meksyku, domagając się od nich stanowczych działań przeciwko kartelom narkotykowym. Prezydentka Meksyku Claudia Sheinbaum podkreślała sukcesy meksykańskich władz w walce z gangami, ale stanowczo odrzucała możliwość prowadzenia przez siły USA działań na terytorium jej kraju bez zezwolenia rządu. (PAP)
wia/ rtt/


























































