REKLAMA

TSUE chce astronomicznej kary dla Polski za Izbę Dyscyplinarną SN

2020-02-08 08:27, akt.2020-02-09 15:45
publikacja
2020-02-08 08:27
aktualizacja
2020-02-09 15:45

Aż dwa miliony euro dziennie kary może grozić Polsce, jeżeli „nie zamrozi” działania Izby Dyscyplinarnej SN - dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Według dziennika, projekt postanowienia wiceprezesa TSUE o zastosowaniu środka tymczasowego jest już gotowy i może być ogłoszony już w przyszłym tygodniu.

/ ingimage

Chodzi o zawieszenie przepisów ustawowych art. 3 pkt 5, art. 27 i art. 73 § 1 ustawy o Sądzie Najwyższym, w związku z art. 9a ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa.

"Wykonanie postanowienia ma być powiązane z bardzo wysoką sankcją finansową. Dwadzieścia razy wyższą niż w przypadku podobnego środka tymczasowego zastosowanego przy okazji wycinki Puszczy Białowieskiej" - czytamy na stronach internetowych "Rzeczpospolitej".

Według "Rz", w projekcie postanowienia można przeczytać: "Jeżeli naruszenie miałoby zostać stwierdzone, Trybunał nakaże Rzeczypospolitej Polskiej zapłatę na rzecz Komisji kary pieniężnej w wysokości co najmniej 2 000 000 EUR dziennie od dnia doręczenia Rzeczypospolitej Polskiej niniejszego postanowienia aż do chwili, w której owo państwo członkowskie będzie przestrzegać niniejszego postanowienia, lub do ogłoszenia wyroku kończącego sprawę C-791/19".

Jak pisze dziennik, "sprawa wysokości kary już zaczyna budzić kontrowersje". "Informacja o przygotowanym postanowieniu i grożącej Polsce karze została ujawniona w mediach społecznościowych, zanim oficjalnie ogłosi ją Trybunał w Luksemburgu, co wcześniej nie zdarzało się. Wywołało to oburzenie polskich negocjatorów w Brukseli i przed TSUE i może być przyczyną protestów Warszawy, że w spór z Brukselą mogą angażować się +lobbyści+ - dowiedzieliśmy się nieoficjalnie" - czytamy.

"Rz" przypomina, że polski rząd ma czas do 13 lutego na przedstawienia wyjaśnień ws. Izby Dyscyplinarnej.

"Nie możemy być stawiani pod ścianą"

Dialog z Komisją Europejską nie może być prowadzony w ten sposób, że ktoś nas będzie próbował postawić pod ścianą - mówi rzecznik prezydenta Błażej Spychalski odnosząc się w sobotę w Radiu Zet do informacji "Rzeczpospolitej".

"Po pierwsze bazujmy na dokumentach i bazujmy na faktach, a po drugie Izba Dyscyplinarna Sądu Najwyższego jest faktem, działa na podstawie ustawy, która została przyjęta przez parlament, podpisana przez pana prezydenta" - podkreślił Spychalski. Zaznaczy także, że Izba Dyscyplinarna funkcjonuje i jest elementem polskiego porządku prawnego. "Przypominam, kwestie sądownictwa nie podlegają traktatom europejskim" - dodał.

"Prowadzimy dialog z Komisją Europejską, jest zrozumienie dla naszych reform, nasze tłumaczenia spotykają się często ze zrozumieniem" - zaznaczył rzecznik. "Możemy prowadzić dialog, natomiast dialog nie może być prowadzony w ten sposób, że ktoś nas będzie próbował postawić pod ścianą" - dodał. Odnosząc się do informacji podanych w "Rzeczpospolitej", Spychalski zaznaczył, że w takich kwestiach wolałby bazować na dokumentach, a nie na informacjach gazety.

Spychalski został także zapytany o podpisaną wtorek przez prezydenta Dudę nowelizację Prawa o ustroju sądów powszechnych i ustawy o Sądzie Najwyższym, tzw. ustawę kagańcową. Rzecznik prezydenta podkreślił, że w sprawie tej ustawy był prowadzony dialog z różnymi środowiskami, w tym także ze stroną opozycyjną, prezydent spotkał się m.in. z marszałkiem Senatu, przedstawicielami wszystkich sił parlamentarnych, które przedstawiły mu swoje stanowiska. "Prezydent po przeanalizowaniu tego wszystkiego doszedł do wniosku, że te przepisy, które parlament mu przedstawił, powinny być częścią polskiego porządku prawnego, są w interesie nas, wszystkich Polaków" - powiedział Spychalski. Zaznaczył przy tym, że prezydent "zawsze podejmując tego typu decyzje kieruje się dobrem obywateli", dlatego podpisał tę ustawę.

Dopytywany, czy prezydent miał wątpliwości, co do tej ustawy, Spychalski powiedział, że to nie jest kwestia wątpliwości, tylko analizy. "Ta analiza pokazała, że (te) przepisy są zgodne z konstytucją, że powinny być elementem polskiego porządku prawnego, że w zakresie merytorycznym pan prezydent zgadza się z tym, co parlament przedstawił, ze względów formalnych mnie było żadnych zastrzeżeń, co do uchwalonych przepisów, stąd decyzja pana prezydenta o podpisaniu ustawy" - wyjaśnił Spychalski.

"Postanowienie TSUE musi być zgodne z polską konstytucją" 

Wiceszef MS Michał Wójcik odnosząc się do tych doniesień w TVN24 powiedział, że są to "tylko przecieki medialne". "We wniosku Komisji Europejskiej nie ma informacji o żadnych karach. Jeżeli miałyby być kary to musi być to dwuetapowe. Żeby była kara w ogóle to też chodzi o wykonanie takiego postanowienia. Proszę pamiętać o jednej rzeczy postanowienie musi być zgodne z polskim porządkiem prawnym, z polską konstytucja" - wskazał wiceminister.

Wójcik był też pytany o propozycje zmian w sądownictwie przedstawione w sobotę na konwencji programowej Solidarnej Polski. "Proponujemy sądy pokoju. Myślę, że będzie to zdjęcie tego całego nawisu różnych spraw drobnych, z którymi muszą parać się sędziowie, całe środowisko sędziowskie" - zaznaczył.

Wiceminister zapowiedział też spłaszczenie struktury sądownictwa do dwóch poziomów. Pytany, które sądy zostaną usunięte powiedział, że najpierw należy przeanalizować projekt zmian z koalicjantami ze Zjednoczonej Prawicy.

Na pytanie, czy zmiana struktury sadownictwa będzie oznaczała przeniesienie w stan spoczynku wszystkich sędziów i zatrudnianie ich na nowo, odparł: "Wszystko w swoim czasie". "Ja panu obiecuję, że w którymś momencie przyjdę do pana i panu wyjaśnię to" - zwrócił się do prowadzącego program. "Natomiast także i status sędziego sądu powszechnego. Ktoś sobie kiedyś wymyślił, że będzie sędzia sądu rejonowego, okręgowego, apelacyjnego. Przecież tego nigdzie nie ma. Jest sędzia sądu powszechnego" - dodał

Wójcik przekazał, że wśród propozycji usprawnienia funkcjonowania wymiary sprawiedliwości jest informatyzacja sądów.

Podkreślił też, że 14 lutego w życie wejdzie nowelizacja ustaw sądowych, którą określił mianem "ustawy walentynkowej". "Z miłości do narodu" - dodał.

Propozycje zmian w sądownictwie przygotowane przez Solidarną Polskę przedstawił w sobotę wiceminister sprawiedliwości Marcin Warchoł. Wśród proponowanych reform Warchoł wymienił wprowadzenie instytucji sędziów pokoju. Mieliby oni być wybierani w wyborach powszechnych na pięcioletnią kadencję i rozpoznawaliby sprawy w uproszczonej procedurze. Mieliby też być pozbawieni immunitetu i podlegać kontroli odwoławczej w ramach sądów rejonowych.

Wiceszef MS zaproponował też spłaszczenie struktury sądownictwa powszechnego. Zaproponowana zmiana ma polegać na spłaszczeniu struktury sądownictwa do dwóch instancji, jednolitym stanowisku sędziowskim i łatwiejszej drodze awansowej sędziów.

Solidarna Polska zaproponowała także ograniczenie zakresu spraw, którymi zajmują się sędziowie. "Chcemy, żeby sprawy drobne zostały wyprowadzone z sądów" - dodał wiceminister.

Wiceszef MS zapowiedział też "piątkę dla nowoczesnej administracji sądowej", do której zaliczył: digitalizację akt sądowych, wdrożenie profilu zaufanego w relacji obywatel - sąd, rozwinięcie ePUAP - Elektronicznej Platformy Usług Administracji Publicznej, pełną informatyzację postępowania rejestrowego dla przedsiębiorców oraz automatyzację zaświadczeń z Krajowego Rejestru Karnego.

Warchoł zapowiedział też zreformowanie systemu biegłych sądowych poprzez centralizację systemu powoływania, odwoływania i nadzoru prac nad biegłymi oraz wprowadzenie certyfikacji biegłych.(PAP)

autor: Mateusz Mikowski

dka/ par/ aop/ mm/ par/

Źródło:PAP
Tematy
Najlepsze z najtańszych kart kredytowych – styczeń 2021 [Ranking]

Najlepsze z najtańszych kart kredytowych – styczeń 2021 [Ranking]

Komentarze (191)

dodaj komentarz
luknij
Proszę bardzo, macie https://youtu.be/vyLbV0WdxnU
luknij
Czemu nie usuniecie tego artykułu skoro to nie prawda? Powielacie kłamstwa i manipulujecie aby straszyć ludzi nic więcej, zresztą nie tylko w tej sprawie. To już jest kompromitacja bankier.pl
jag63
Kara dla Polski za pisowskie machinacje będzie jak najbardziej zgodna z Traktatem Lizbońskim.

Aha, dla ścisłości, Traktat Lizboński podpisał Lech Kaczyński.
Tak, tak, TEN Lech Kaczyński.
pdox
Słusznie, to trzeba pamiętać. Tylko się teraz zastanawiam, czy PO naprawdę traktuje swoich wyborców jak ćwierćinteligentów, kiedy straszy ich, że Kaczyński chce wyprowadzić Polskę z UE, kiedy PiS jest niewiele mniej unio-entuzjastyczny od samej PO i o żadnym wychodzeniu nie może być mowy... TuskNaBiałymKoniu im podpowiedział Słusznie, to trzeba pamiętać. Tylko się teraz zastanawiam, czy PO naprawdę traktuje swoich wyborców jak ćwierćinteligentów, kiedy straszy ich, że Kaczyński chce wyprowadzić Polskę z UE, kiedy PiS jest niewiele mniej unio-entuzjastyczny od samej PO i o żadnym wychodzeniu nie może być mowy... TuskNaBiałymKoniu im podpowiedział nawet, że powinni straszyć co najwyżej _wywaleniem_ z unii, ale chyba tego nie załapały, gejzery intelektu.
krokus12 odpowiada pdox
tak jesteście proeuropejscy jeśli chodzi o kasę i strefę z Schengen a jak chodzi o praworządność to Unia be
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
rafa987
TSUE - SRUE chcieć to sobie może. Inteligentni Brytyjczycy są już poza unią a my tkwimy w tym eurobagnie które przypomina zachodnią odmianę ZSRR
(usunięty)
(wiadomość usunięta przez moderatora)
krokus12
nie Unia działa tak jak PIS na widzimisię Prezesa jesteśmy w Unii i nasze prawo musi być zgodne z prawem wspólnotowym .Co z tego jaki system będzie to trzeba go przestrzegać a PIS łamie naszą Konstytucje i nawet swoje uchwały ( o jawności list do neo- KRS
lelo1949 odpowiada krokus12
Czas stokrotko na leżakowanie....zabieramy smartwony

Powiązane: Polska kontra Unia Europejska

Polecane

Najnowsze

Popularne

Ważne linki