Szef MSZ Luksemburga: W sprawie backstopu Bruksela i Londyn potrzebują cudu

Cud musiałby się wydarzyć, żeby UE i Wielka Brytania znalazły rozwiązanie w sprawie granicy między Irlandią i Irlandią Północną, pozwalające uniknąć bezumownego brexitu - ocenił szef MSZ Luksemburga Jean Asselborn w opublikowanej w czwartek wypowiedzi.

(fot. Eric Vidal / FORUM)

"Cudów nigdy nie należy wykluczać, ale sceptycznie oceniam szanse na to, że nagle wymyślimy coś, co zagwarantuje, że Irlandia nie będzie miała twardej granicy (z Irlandią Północną) i jednocześnie zapewni UE kontrolę nad tym, co wchodzi na jej (wspólny) rynek" - powiedział luksemburski polityk, którego wypowiedź opublikował niemiecki nadawca SWR.

"Nie jestem przekonany, czy już dziś możemy z pewnością mówić, że czeka nas bezumowny brexit, ale musimy jasno nakreślić zagrożenia z nim związane" - podkreślił Asselborn dodając, że "to samo powinien zrobić (premier Wielkiej Brytanii) Boris Johnson".

Szef brytyjskiego rządu domaga się od strony unijnej renegocjacji porozumienia o brexicie, w tym usunięcia z niego zapisu o tzw. backstopie. Jest to awaryjne rozwiązanie mające nie dopuścić do przywrócenia twardej granicy (kontrolowanej i chronionej przez służbę celną i policję) między należącą do Unii Europejskiej Republiką Irlandii a Irlandią Północną, stanowiącą część Zjednoczonego Królestwa.

Johnson zapowiada, że jeśli nie doczeka się ustępstw, jest gotów wyprowadzić swój kraj ze Wspólnoty bez umowy regulującej dalsze relacje obu stron.

Bruksela odmawia powrotu do negocjacji i wskazuje, że powrót twardej granicy irlandzko-irlandzkiej może zagrozić porozumieniu wielkopiątkowemu, które w dużej mierze przyczyniło się do zakończenia ponad 30-letniego konfliktu zbrojnego w Irlandii Północnej.

Backstop przewiduje, że Wielka Brytania pozostałaby po brexicie w unii celnej z UE, dopóki nie zostanie wypracowane inne rozwiązanie pozwalające uniknąć twardej granicy między Irlandią a Irlandią Północną. Zacząłby obowiązywać, gdyby Londyn i Bruksela nie zdołały po okresie przejściowym uzgodnić ostatecznego porozumienia o dalszych relacjach albo gdyby to ostateczne porozumienie nie gwarantowało miękkiej granicy.

Krytycy obawiają się jednak, że prowizorium mogłoby się w praktyce okazać trwałym mechanizmem i wiązałoby Zjednoczone Królestwo z UE na nieokreślony czas mimo formalnego rozwodu. Samodzielna polityka handlowa byłaby wówczas niemożliwa.

akl/ ap/

Źródło: PAP

Newsletter Bankier.pl

Dodałeś komentarz Twój komentarz został zapisany i pojawi się na stronie za kilka minut.

Nowy komentarz

Anuluj
0 6 ajwaj

Po co cud ? Bankiera czytac :)

Bo wyjscie jest proste. Irlandzcy przyjaciele wychodza z GB (Irlandia Pln.) z lacza sie z Irlandia.
Potem se zdecyduja do UE czy nie.
A przy okazji Szkocja oddziela sie od Anglii, co i tak nastapi.
A jak juz tak to szczatkowe b.kolonie teraz Terytoria Zamorskie np. Gibraltar tez staja sie calkiem suwerenne (kwestia czasu)

A resztki GB wracaja do korzeni "back to the roots" tj. wskrzeszaja Robin Hooda i pasa owce na wrzosowiskach Byla GB staje sie kalifatem z Wielkim Wezyrem Londynu, co tez nastapi..

Pokaż cały komentarz ! Odpowiedz
Polecane
Najnowsze
Popularne

Wskaźniki makroekonomiczne

Inflacja rdr 2,5% X 2019
PKB rdr 4,4% II kw. 2019
Stopa bezrobocia 5,2% VIII 2019
Przeciętne wynagrodzenie 5 084,56 zł IX 2019
Produkcja przemysłowa rdr 5,6% IX 2019

Znajdź profil